Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Jastrzębianie zagrają w fazie grupowej Ligi Mistrzów

LM: Jastrzębianie zagrają w fazie grupowej Ligi Mistrzów

fot. Katarzyna Antczak

Zgodnie z planem siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokonali w meczu rewanżowym II rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów i awansowali do fazy grupowej. Po dwóch setach podopieczni trenera Marka Lebedewa byli już pewni awansu, ale nie przedłużali meczu – wygrali pewnie 3:0 i teraz pozostaje im czekać na piątkowe losowanie.

Spotkanie od zagrywki rozpoczęli przyjezdni. Pierwsze akcje meczu to błędy popełniane w polu serwisowym. Pierwszą minimalną przewagę wypracował zespół z Cypru, sytuację odwrócił Maciej Muzaj. Najpierw popisując się skutecznymi atakami, po chwili dodając punktowy serwis. W zagraniach z sytuacyjnych piłek nie radził sobie Sidibe i jastrzębianie prowadzili 6:4. Wraz z rozwojem seta problemy przyjezdnych z dograniem piłek były coraz bardziej widoczne, jastrzębianie korzystali z otrzymanych szans. Podopieczni trenera Kalmazidisa nie ustrzegli się błędów i to Jastrzębski Węgiel prowadził 8:5 podczas pierwszej przerwy technicznej. Zagrania Sidibe przywróciły nadzieję Omonii Nikozja, jednak nie na długo. W szeregach gospodarzy uaktywnili się środkowi, najpierw Damian Boruch zapunktował atakiem nad blokiem rywali, w kolejnych akcjach stawiając skuteczny blok i zmuszając trenera gości do reakcji (12:7). Cypryjczykom nieco poszczęściło się w polu serwisowym, punktowy serwis Bagreya zniwelował nieco dystans. Niezmiennie jednak ekipą kontrolującą sytuację był zespół Marka Lebedewa, na skrzydłach regularnie punktował Quiroga i podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze dystans wzrósł do czterech oczek. Przewaga jastrzębian we wszystkich elementach była zdecydowana, w kluczowej części seta technicznymi zagraniami za blok popisał się jeszcze Jason DeRocco, zmuszając trenera gości do reakcji. Pauza na żądanie przyjezdnych niewiele zmieniła, kolejne ataki DeRocco i Borucha przybliżały zespół ze Śląska do końca seta (22:15). Partię zakończył autowy serwis Sergio Felixa (25:17).



Nieco inaczej rozpoczął się drugi set spotkania, tym razem szybciej kilkupunktową zaliczkę wypracowali goście – 5:3. Radość Sidibe i jego kolegów nie trwała długo. Ataki Quirogi ze skrzydła i techniczny serwis Wojciecha Sobali doprowadziły do wyrównania (6:6). W tej części spotkania przyjezdni nieco częściej mogli się cieszyć z udanych zagrań, siatkarze Omonii wyprowadzali nawet kontrataki. Mimo ambitnej walki zapędy gości tłumił Maciej Muzaj, zagrania atakującego jastrzębian były gwarantem zdobytych punktów. Podopieczni Marka Lebedewa mimo dobrej postawy nie wypracowali tak znaczącej przewagi, jak miało to miejsce w odsłonie premierowej, prowadząc raczej grę na styku (10:10). Po raz kolejny opłaciła się cierpliwa gra siatkarzy Jastrzębskiego Węgla, czujna gra w bloku i kontrataki w wykonaniu Quirogi przyniosły oczekiwane rezultaty (14:11). Nie był to koniec emocji w tej części spotkania, zagrywki Sidibe sprawiły, że miejscowi po raz kolejny poczuli oddech rywali na plecach (14:13). Po raz kolejny losy seta odwróciła gra jastrzębian blokiem. Również w kontratakach lepiej prezentowali się zawodnicy ze Śląska (17:13). Trener Kalmazidis ratował się jeszcze przerwami na żądanie, na niewiele się to jednak zdało. Przyjezdni mylili się w ataku, podczas gdy jastrzębianie utrzymywali pewien poziom gry. W końcówce partii miejscowi utrzymywali czteropunktową zaliczkę (21:17). W ataku uaktywnił się jeszcze Wojciech Sobala, kropkę nad i postawił Maciej Muzaj (25:19).

Dwie wygrane partie już zagwarantowały jastrzębianom przepustkę do Ligi Mistrzów. Mając ten komfort, Mark Lebedew pozwolił sobie na rotacje w składzie. W trzecim secie od pierwszych akcji na boisku pojawili się Patryk Strzeżek i Marcin Ernastowicz. Mimo zmian gospodarze rozpoczęli z wysokiego C, prowadząc 2:0. Dobre noty od pierwszych akcji zbierał kapitan Jastrzębskiego Węgla. Podobnie jak we wcześniejszych fragmentach spotkania jastrzębianie dobrze reagowali blokiem, kolejne punktowe akcje jastrzębian kończyły się właśnie po skutecznych blokach. Do dorobku swojego zespołu Wojciech Sobala dodał jeszcze asa serwisowego i miejscowi prowadzili 8:5. W tej partii spotkania w ataku wyróżniał się Patryk Strzeżek, kapitan jastrzębian bezbłędnie obijał ręce rywali. Reagując na sytuację, trener Kalmazidis również dokonał zmian w składzie, przyjezdnym wciąż z trudem przychodziło odrobienie strat, dopiero zagrania Sidibe zniwelowały dystans (13:12). Były reprezentant Francji radził sobie coraz lepiej w ataku, bez większego wsparcia swoich kolegów. Dwupunktowa zaliczka przemawiająca na korzyść zespołu ze Śląska utrzymywała się, a przed drugą przerwą techniczną dystans jeszcze się zwiększył (16:13). Jastrzębianie sprawiali wrażenie zespołu pewnie zmierzającego do celu, miejscowych nie wybiła nawet przerwa na żądanie trenera Kalmazidisa. W kluczowej części spotkania zagrywką zapunktował jeszcze Kampa (18:13). Tej przewagi ekipa ze Śląska nie pozwoliła sobie odebrać, pewnie atakował DeRocco, udzielając się również w bloku (24:15). Pierwszą piłkę meczową przyjezdni wybronili, aby po ataku Patryka Strzeżka zakończyć spotkanie (25:16).

Jastrzębski Węgiel (POL) – Omonia Nikozja (CYP) 3:0
(25:17, 25:19, 25:16)

pierwszy mecz: 3:0 dla Jastrzębskiego Węgla
awans: Jastrzębski Węgiel

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Muzaj (7), Boruch (11), Quiroga (5), DeRocco (8), Kampa (6), Sobala (9), Popiwczak (libero) oraz Strzeżek (6), Lushtaku (1), Ernastowicz (2), Gdowski (libero) i Turski
Omonia: Guzman (5), Prodromou (2), Alexiou (3), Bagrey (4), Sidibe (12), Felix (6), Papachristodoulou (libero) oraz Petrakidis A. (1), Savvidis, Perakidis S., Savvides (libero), Antoniades, Adamou i Achilleos

Zobacz również:
Wyniki II rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved