Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM, gr. C: Porażka PGE Skry na początek zmagań

LM, gr. C: Porażka PGE Skry na początek zmagań

fot. Katarzyna Antczak

Niemiłą niespodziankę sprawili swoim kibicom siatkarze PGE Skry Bełchatów. Podopieczni Roberto Piazzy mecz z Chaumont VB 52 Haute Marne rozpoczęli od gładko wygranego seta. Potem jednak do głosu doszli mistrzowie Francji i wygrali trzy kolejne sety, prezentując znacznie lepszą siatkówkę. Bełchatowianie mieli szansę na doprowadzenie do tie-breaka, ale jej nie wykorzystali.

Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, po zagrywce Boyera było 2:0, a kiedy ataków nie kończył Lisinac, tablica pokazała już wynik 5:1 As serwisowy Bartosza Bednorza pozwolił bełchatowianom zbliżyć się na jeden punkt, a kiedy zagrywkę dołożył Lisinac, był już remis 7:7. Błędy mistrzów Francji, zagrywka Łomacza i kontra Ebadipoura dały już wynik 13:8. PGE Skra w pełni kontrolowała boiskowe wydarzenia, w ataku nie zawodził Mariusz Wlazły, działał także blok i na przerwie technicznej numer dwa było już 16:10. Po niej blok zafunkcjonował po raz kolejny, skuteczny był też atak i przy stanie 18:10 o czas poprosił Silviano Prandi. Dobrze floatem w polu serwisowym pracował także Karol Kłos. Udane ataki Lisinaca dały już wynik 20:13, a po jego zagrywce było 22:14. Rywale jeszcze starali się odrabiać straty zagrywką, zakończyli także atakiem dłuższą akcję. Zepsuta zagrywka Boyera pozwoliła PGE Skrze jednak pewnie wygrać premierową odsłonę.



Druga partia rozpoczęła się od bloku PGE Skry, ale wynik oscylował wokół remisu. Po bełchatowskiej stronie siatki punktowali Ebadipour czy Wlazły. Kłopoty we ataku PGE Skry spowodowały, że na przerwie technicznej mistrz Francji odskoczył, blokując Bednorza na 8:5. Po niej polska ekipa dalej męczyła się w ataku, psuła także zagrywki, ale często ratowała się blokiem. Rywale dobrze spisywali się chociażby w polu zagrywki i przy stanie 7:11 o czas poprosił trener Piazza. Francuska ekipa jednak dalej utrzymywała wysoki poziom ataku, zagrywką zapunktował Gonzalez i zrobiło się 14:9. Atak Boyera pozwolił utrzymać Chaumont pięciopunktową przewagę na przerwie technicznej (16:11). PGE Skrze niewiele wychodziło w tej partii, a kiedy zagrywką popracował Boyer, było już 19:13. Atak Mariusza Wlazłego i zagrywka Bartosza Bednorza pozwoliła gospodarzom zbliżyć się na 17:21. Wysoko przegranego przez bełchatowian seta zakończył dobrą zagrywką Yacine Louati.

Początek seta trzeciego był wyrównany, po ataku Kłosa było 4:4. Blok na Bartoszu Bednorzu pozwolił jednak gościom odskoczyć na 8:6 na przerwie technicznej. Po niej Bednorz został ponownie zablokowany i szybko zmienił go Penczew. Bełchatowianie nie pomagali sobie na pewno serwisem, popełniając w tym elemencie sporo błędów. Słabiej funkcjonował także atak ze skrzydeł, głównie lewego. Po bloku na Penczewie było już 12:8 dla rywali i o czas poprosił trener Piazza. Nic to jednak nie dało, zagrywka Mijailovicia i udany atak dały już wynik 14:8. Zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną przy stanie 16:11 dla Chaumont po zbiciu Boyera. Po niej błędy rywali, blok Skry i udane ataki pozwoliły gospodarzom zbliżyć się na 14:16. Rywale jednak w pełni kontrolowali boiskowe wydarzenia, utrzymywali prowadzenie. Popełniali zdecydowanie mniej błędów i przy zagrywce Mijailovicia przypieczętowali wygraną w tej partii.

W czwartym secie od początku za Bednorza grał Nikołaj Penczew. Po ataku Bułgara tablica pokazywała wynik 2:2. Ekipa z Francji odskoczyła na 6:4, ale przy zagrywce Kłosa PGE Skra wyrównała. Na przerwie technicznej jednak to Chaumont miało punkt przewagi po atakach swojego lidera, Boyera. Żaden z zespołów nie był w stanie odskoczyć, udany blok dał PGE Skrze prowadzenie 10:9. Wynik dalej oscylował wokół remisu. Kiwka Łomacza i blok Ebadipoura pozwoliły Skrze odskoczyć na dwa oczka, ale rywale wyrównali zagrywką. Na przerwie technicznej po zbiciu Ebadipoura punkt zapasu mieli jednak gospodarze. Po niej siatkarska wojna dalej trwała w najlepsze, po ataku Bednorza, który wraz z Marcinem Januszem, było 21:21. Problemem PGE Skry była jednak spora ilość zepsutych zagrywek. W ataku siatkarskie gwoździe wbijał Srećko Lisinac, ale to po zbiciu Boyera było 24:23 i piłka meczowa dla Chaumont. Potem atakujący reprezentacji Francji zepsuł jednak zagrywkę i gra toczyła się na przewagi. W niej lepsi okazali się gracze Chaumont po kapitalnej zagrywce Gonzaleza.

PGE Skra Bełchatów (POL) – Chaumont VB 52 (FRA) 1:3
(25:19, 18:25, 19:25, 27:29)

Składy zespołów:
Skra: Lisinac (17), Wlazły (13), Kłos (7), Bednorz (8), Ebadipour (12), Łomacz (2), Piechocki (libero) oraz Janusz, Czarnowski (1), Romać (1) i Penczew (4)
Chaumont: Louati (10), Jansen (8), Gonzalez (3),  Boyer (33), Mijailović (9), Rodriguez (2), Duquette (libero) oraz Laueta, Ben Tara (1) i Sinkkonen (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C Ligi Mistrzów

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved