Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Faworyt nie zawiódł, Zenit Kazań zagra o kolejne złoto

LM: Faworyt nie zawiódł, Zenit Kazań zagra o kolejne złoto

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze Zenitu Kazań w 100% wywiązali się z roli faworyta i w swoim półfinale pewnie pokonali Sir Colussi Perugia. Podopieczni Władimira Alekno przeważali w każdym elemencie i w niedzielę o kolejne złoto Ligi Mistrzów zagrają z Cucine Lube Civitanova. Ekipa z Perugii zaś zagra o brąz z ZAKSĄ.

Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli gospodarze turnieju finałowego Ligi Mistrzów, blokując Aleksandara Atanasijevicia (4:2) i powiększając je po udanej kontrze (6:2). Mistrzowie Rosji też jednak nie uniknęli błędów (6:5) i po skutecznej akcji Atanasijevicia na tablicy wyników zagościł remis po 8. Gra się wyrównała (11:11), ale znów inicjatywę zaczęli przejmować siatkarze z Kazania (14:11), by po asie serwisowym Atanasijevicia na tablicy wyników ponownie zagościł remis (15:15). W kolejnych minutach prawdziwy popis w polu zagrywki dał Wilfredo Leon (20:16) i dopiero kontra Ivana Zaytseva zmniejszyła straty włoskiej ekipy (20:22). Rosyjski team dowiózł to prowadzenie do końca, ale zawdzięczał to między innymi błędowi rywali (25:22).



Ponownie to zagrywka była jedną z mocniejszych stron Zenitu Kazań i po asie serwisowym Aleksieja Samojlenko gospodarze prowadzili 4:1, swoje prowadzenie byli w stanie utrzymać na pierwszym czasie technicznym (8:5). Po drugiej stronie siatki nie zawodził Zaytsev, jednak dwie potężne kontry Maksima Michajłowa pozwoliły powiększyć przewagę zespołowi ze stolicy Tatarstanu (12:7). Z zagrywkami Leona znów nie mogli poradzić sobie rywale (17:10), wydarzenia na parkiecie całkowicie kontrolowali gospodarze (20:12), natomiast ekipie Lorenzo Bernardiego na niewiele zdawały się pojedyncze dobre akcje (15:22). Kolejni skrzydłowi Zenitu nie mieli najmniejszych problemów ze skończeniem swoich ataków (23:16), w końcówce asem serwisowym popisał się jeszcze Alexander Berger (18:23), jednak przesunięta krótka Aritoma Wolwicza dała piłkę setową Zenitowi (24:19). Dwie z nich obronili gracze z Włoch, między innymi dzięki kolejnej „czapie” Marko Podrascanina, ale Michajłow mocnym atakiem ustalił wynik tej odsłony.

Tym razem to włoski team lepiej rozpoczął partię (3:1), ale szybko stan rywalizacji się wyrównał (4:4). Z minimalnym prowadzeniem na regulaminową przerwę zeszli siatkarze trenera Bernardiego, a błędy w ofensywie Rosjan pozwoliły na powiększenie przewagi (10:8). Michajłow wykorzystując piłkę przechodzącą, doprowadził do remisu (10:10), natomiast Wolwicz kąśliwymi floatami dał swojej drużynie dwupunktową zaliczkę (15:13). Gra przez chwilę toczyła się punkt za punkt (17:15), a oczko zza linii dziewiątego metra dołożył Matthew Anderson. Ekipie trenera Władimira Alekny nie przeszkadzał brak dokładnego przyjęcia, bowiem na skrzydłach nie było najmniejszych problemów z kończeniem piłek (23:17). Włosi dobrze zagrali jeszcze blokiem (19:23), jednak chwilę potem atak z krótkiej dał mistrzom Rosji piłkę meczową, a kiwka Aleksandra Butki wprowadziła Zenit do finału Ligi Mistrzów.

Sir Colussi Sicoma Perugia (ITA) – Zenit Kazań (RUS) 0:3
(22:25, 20:25, 20:25)

Składy zespołów:
Sir Colussi Sicoma Perugia: Russell (2), Zaytsev (7), Atanasijević (12), De Cecco, Anzani (4), Podrascanin (7), Colaci (libero) oraz Cesarini (libero), Shaw, Siirila i Berger (4)
Zenit Kazań: Anderson (6), Wolwicz (7), Leon (19), Butko (1), Samojlenko (3), Michajłow (18), Werbow (libero)

Zobacz również:
Wyniki Final Four Ligi Mistrzów

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved