Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Dwóch mistrzów i dwóch wicemistrzów zagra o ostatnie trofeum w sezonie klubowym

LM: Dwóch mistrzów i dwóch wicemistrzów zagra o ostatnie trofeum w sezonie klubowym

fot. cev.lu

Już w weekend rozpocznie się turniej finałowy Ligi Mistrzów. Wśród czterech zespołów, które będą walczyć o złoty medal najważniejszych europejskich pucharów, jest przedstawiciel PlusLigi, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Podopieczni Andrei Gardiniego w półfinale zagrają z wicemistrzem Włoch, Cucine Lube Civitanova. W drugiej parze zmierzą się obrońcy tytułu z poprzedniego roku, Zenit Kazań i świeżo upieczeni mistrzowie Włoch – Sir Safety Conad Perugia.

W tym roku turniej finałowy Ligi Mistrzów odbędzie się w Kazaniu, a gospodarzem Final Four będą obrońcy złotego medalu z poprzedniego sezonu, Zenit Kazań. Zmagania w Basket Hall rozpocznie pojedynek dwóch wicemistrzów kraju. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zmierzy się z Cucine Lube Civitanova. Dla obu zespołów srebrne medale krajowych rozgrywek to spore rozczarowanie, bowiem zarówno Lube, jak i ZAKSA liczyły na obronę mistrzowskiego trofeum z poprzedniego sezonu. Ekipa z Opolszczyzny w walce finałowej dwukrotnie musiała uznać wyższość PGE Skry Bełchatów, więc z pewnością liczą na medal Ligi Mistrzów, aby powetować sobie brak mistrzostwa Polski. Na początku na ich drodze staną równie podrażnieni Włosi. Cucine Lube Civitanova w pięciomeczowym zaciętym finale musiała ostatecznie uznać wyższość Sir Safety Conad Perugia. Główną bronią ekipy Lube jest Osmany Juantorena, a także Cwetan Sokołow. Bułgarski atakujący zmaga się jednak z urazem, ale lekarze z pewnością doprowadzą go do w miarę optymalnej dyspozycji. To najbardziej ofensywni gracze zespołu prowadzonego przez Giampaolo Medeiego, a prawie cały team znany jest z potężnej zagrywki, która potrafi ustawiać grę Lube. – Zawsze potrafiliśmy udowodnić, że nigdy się nie poddajemy, więc czekają nas dwa dni w Rosji, podczas których musimy dać z siebie wszystko, żeby powalczyć o tak cenny sukces, jakim jest wygranie Ligi Mistrzów – zapowiedział kapitan Lube, Dragan Stanković. W tym półfinale szykuje się także pojedynek rozgrywających, bowiem po obu stronach siatki staną jedni z lepszych zawodników na tej pozycji: Benjamin Toniutti oraz Micah Christenson. Choć to Lube jest faworytem pierwszego półfinału, to jeśli ZAKSA zagra na miarę swojego potencjału, to może sprawić niespodziankę. Sto procent będą musieli z siebie dać przede wszystkim Sam Deroo czy Maurice Torres, a tajną bronią kędzierzynian może być chociażby Mateusz Bieniek. – Będzie ciężko, ale jak wspomniałem, damy radę. Pozytyw będzie taki, że chyba po raz pierwszy w tym sezonie nie będziemy faworytem turnieju, więc i presja ciążąca na nas będzie mniejsza. Musimy to wykorzystać – zapowiedział w rozmowie z plusliga.pl Toniutti.



W drugiej parze powalczą między sobą mistrzowie Rosji i Włoch, a oprócz tego mecz będzie miał dodatkowy podtekst, bowiem tajemnicą poliszynela jest fakt, że Wilfredo Leon po sezonie zamieni Kazań na Perugię. To właśnie przyjmujący jest jedną z dwóch najcięższych armat Zenitu, który w tej edycji Ligi Mistrzów zdobył 68 punktów, w 16 setach notując 12 asów serwisowych. Leona wspiera Maksim Michajłow, nie zawodząc w kluczowych momentach. Ofensywni gracze mają wsparcie Matthew Andersona, który ma bardziej defensywne zadania w ekipie prowadzonej przez Władimira Aleknę. To bez wątpienia Zenit będzie faworytem nie tylko półfinału, ale całego Final Four. Sir Safety Conad Perugia z pewnością nie stoi jednak na przegranej pozycji, bowiem w swoim arsenale ma i swoje bronie. Pierwszą z nich jest Alaksandar Atanasijević, a drugą Ivan Zaystev. To w dużej mierze od tego duetu będzie zależeć postawa ekipy prowadzonej przez Lorenzo Bernardiego. Nie można również zapominać o świetnym środkowym bloku – Marko Podrascaninie, który potrafi w kluczowych momentach zatrzymać rywala po drugiej stronie siatki. Dłuższy odpoczynek mają za sobą siatkarze z Kazania, którzy ostatni mecz rozegrali 28 kwietnia, natomiast jeszcze w poprzednią niedzielę Sir Safety Conad Perugia stoczył ostatni bój o scudetto. – Mecz z Zenitem Kazań będzie skomplikowany przede wszystkim ze względu na indywidualności, którymi dysponuje Zenit. My musimy się jak najszybciej zregenerować po finale, bo przed nami okazja, której się nie boimy. Chcemy zrobić coś, czego nikomu nie udało się od kilku lat dokonać. Czy ciężko było zebrać z powrotem chłopaków do pracy? Myślę, że ciężej byłoby to zrobić, gdybyśmy w niedzielę przegrali tytuł mistrza Włoch – zapowiedział trener Perugii, Lorenzo Bernardi. Jeśli bowiem Zenit Kazań zdobędzie przed własną publicznością złoty medal Ligi Mistrzów, będzie to czwarty z rzędu triumf ekipy z Tatarstanu w tych rozgrywkach.

Zobacz również:
Terminarz Final Four Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved