Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Dopełnić formalności w Jastrzębiu-Zdroju

LM: Dopełnić formalności w Jastrzębiu-Zdroju

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla zgodnie z oczekiwaniami rozpoczęli walkę w europejskich pucharach. W minioną środę podopieczni Marka Lebedewa pokonali na wyjeździe Omonię Nikozja i są już o krok od awansu do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. – Wygrana za trzy punkty jest ważna i oznacza, że w rewanżu możemy zagrać luźno, ale agresywnie – stwierdził Mark Lebedew.

Drużyna z Jastrzęba-Zdroju nie ukrywała, że leciała na Cypr po zwycięstwo. Chociaż Polacy byli faworytami starcia, pierwsze akcje pojedynku w Nikozji należały do gospodarzy. Jastrzębianie jednak szybko odskoczyli na kilka punktów. Dopiero po drugiej przerwie technicznej przyjezdni zdekoncentrowali się, z czego skorzystali Cypryjczycy, doprowadzając do remisu. Podczas gry na przewagi podopieczni Ioannisa Kalmazidisa mieli nawet piłkę setową, jednak ostatecznie inauguracyjną partię 28:26 wygrali zawodnicy z Polski. W kolejnych odsłonach siatkarze Marka Lebedewa utrzymywali już koncentrację i wyraźnie dominowali na boisku. Zawodnicy Omonii nie mieli argumentów, by postawić się przyjezdnym, przegrywając kolejne partie do 13 i 16. Najlepiej punktującymi siatkarzami cypryjskiego zespołu byli Mory Sidibe (11 punktów – 10 atakiem przy 43% skuteczności i 1 blok) oraz Felix (8 punktów, wszystkie atakiem przy 32% skuteczności). Dla przyjezdnych najwięcej oczek zdobył Maciej Muzaj (14 – 11 atakiem przy 55% skuteczności, 2 blokiem i 1 as), innym zawodnikiem z dwucyfrową zdobyczą był Salvador Hidalgo Oliva (10 punktów – 9 atakiem przy 43% skuteczności i 1 as).



W niedzielę jastrzębianie podejmą rywali przed własną publicznością. Aby trafić do fazy grupowej, w której już czekają ZAKSA Kędzierzyn-Koźle oraz PGE Skra Bełchatów, polski zespół potrzebuje wygrać dwa sety. Jeśli podopieczni trenera Lebedewa zachowają koncentrację, to nic nie powinno im odebrać awansu. Libero jastrzębskiego zespołu tonuje jednak nastroje, przypominając sytuację z sezonu 2012/2013. Wtedy to w 1/8 finału Pucharu CEV jastrzębianie na wyjeździe bez większych problemów pokonali Maliye Milli Piyango Ankara 3:1 (25:15, 25:14, 24:26, 25:17), by przed własną publicznością przegrać z rywalem po ciekawej walce 1:3 i po złotym secie odpaść z rywalizacji. – Ja już jeden kataklizm w barwach Jastrzębskiego Węgla przeżyłem, odpadając z Pucharu CEV kilka sezonów temu, więc nie ma co wybiegać w przyszłość, tylko trzeba skoncentrować się na tym, co czeka nas w niedzielę. I po prostu wykonać swoje zadanie – zaznaczył Jakub Popiwczak.

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie bez przygód wrócili do Polski. Z powodu problemów technicznych drużyna z kilkugodzinnym opóźnieniem wyleciała z Larnaki, przez co nie zdążyła na samolot z Kolonii do Berlina, dlatego z Kolonii siatkarze i sztab wracali autokarem do Jastrzębia-Zdroju. Cała podróż przedłużyła się aż do piątkowego poranka. – Powrót był ciężki, ale nie byliśmy w stanie tego przeskoczyć. W zamian mogliśmy spędzić czas na cypryjskiej plaży – pocieszał się trener Jastrzębskiego Węgla.

Czy Cypryjczycy zdołają zaskoczyć czymś jastrzębian, czy polski zespół bez żadnych problemów postawi kropkę nad i? Początek meczu, którego stawką jest awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, w najbliższą niedzielę o 17:30.

źródło: inf. własna, jastrzebskiwegiel.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved