Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Developres w Słowenii zagra o awans do fazy grupowej

LM: Developres w Słowenii zagra o awans do fazy grupowej

fot. Sylwia Lis

Przed siatkarkami Developresu SkyRes Rzeszów dwumecz z Nova KBM Branik Maribor, który zadecyduje o tym, czy podopieczne Lorenzo Micellego zagrają w fazie grupowej Ligi Mistrzyń. Pierwsze starcie obu zespołów we wtorkowy wieczór odbędzie się w Słowenii.

Przed siatkarkami Developresu SkyRes Rzeszów decydująca batalia o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Już we wtorek rozpoczną rywalizację w dwumeczu ze słoweńskim Nova KBM Branik Maribor. Przystąpią do niej jednak w nie najlepszych nastrojach, bowiem od początku sezonu jakoś nie mogą złapać odpowiedniego rytmu gry. Wydawało się, że mecze w Lidze Siatkówki Kobiet będą dla podopiecznych Lorenzo Micellego doskonałym przetarciem przed batalią na europejskiej arenie. Tymczasem jak na razie rzeszowianki męczą się na krajowym podwórku. Wystarczy wspomnieć, że dopiero po tie-breaku pokonały Pałac Bydgoszcz i BKS Profi Credit Bielsko-Biała, a w miniony piątek dość niespodziewanie przegrały z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Być może trochę nie doceniły podopiecznych Adama Grabowskiego, które jak na razie są rewelacją rozgrywek, być może myślami były już przy rywalizacji w Lidze Mistrzyń, ale bez wątpienia taka porażka nie dodała im pewności siebie przed konfrontacją w Słowenii. Może jednak zadziałać na siatkarki z Podkarpacia na tyle mobilizująco, że sportową złość przekują w dobry mecz przeciwko drużynie z Mariboru.



Przypomnijmy, że nie będzie to pierwszy pojedynek w kwalifikacjach do Ligi Mistrzyń dla podopiecznych Lorenzo Micellego. Wcześniej wyeliminowały z dalszej walki izraelski Hapoel Kfar Saba, jednak szczególnie na wyjeździe musiały się sporo napracować, by wykazać wyższość nad stosunkowo egzotycznym siatkarsko przeciwnikiem. Tym razem na ich drodze stanie mistrz Słowenii, który również nie jest zaliczany do siatkarskich potentatów, co nie oznacza, że nie będzie próbował pokrzyżować planów przedstawicielowi Ligi Siatkówki Kobiet. Nova KBM Branik Maribor gra w europejskich pucharach, ale dotychczas nie udało mu się podbić europejskich parkietów. Tym razem podopieczne Samo Miklavca wystartowały w eliminacjach do fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Przez drugą rundę przeszły jak burza, nie tracąc nawet seta. Jednak ich przeciwnik nie należał do najbardziej wymagających. Był nim bowiem ZOK Bimal Jedinstvo Brcko z Bośni i Hercegowiny. Na tle przeciętnego rywala mistrzynie Słowenii pokazały się z dobrej strony, ale nie ma co ukrywać, że w konfrontacji z rzeszowiankami nie powinny być stawiane w roli faworyta. W ich szeregach bowiem nie ma gwiazd światowego formatu, a drużyna zbudowana jest głównie w oparciu o rodzime zawodniczki. Bezwzględnie pierwszoplanową postacią w ekipie z Mariboru jest Iza Mlakar, która w dwumeczu z ekipą z Brcko zdobyła aż 33 punkty. Warto też zwrócić uwagę na Anitę Soboczan i Elę Pintar. W zespole znalazło się też miejsce dla zagranicznego ogniwa, którym została serbska zawodniczka, Aleksandra Milosavljević. Nie są więc to nazwiska z pierwszych stron gazet, ale Nova KBM Branik to zespół, który może zaskoczyć rywala walecznością, a także młodzieńczą nieprzewidywalnością. – Wiem, że jest to bardzo młoda drużyna. Tak naprawdę wszystko będzie zależało od naszej postawy. Jeśli będziemy grały naszą siatkówkę i narzucały rywalkom presję począwszy od zagrywki, to nie powinnyśmy mieć dużych problemów z odniesieniem zwycięstwa – skomentowała Jelena Blagojević, przyjmująca Developresu.

Bez wątpienia na papierze zespół z Rzeszowa dysponuje nieporównywalnie większym potencjałem niż jego najbliższy przeciwnik w Lidze Mistrzyń. Jednak papier nie gra, nazwiska też nie, a więc Developres musi być przygotowany na twardą walkę. Musi szukać odpowiedniego rytmu gry i większej aktywności na środku siatki, żeby odciążyć skrzydłowe. Jednak nie jest o to łatwo, kiedy nie ma zbyt dużo czasu na spokojne treningi. – Trudno mówić o wypracowaniu jakichś schematów gry, gdy gra się mecze praktycznie co trzy dni i nie ma czasu praktycznie ani na odpoczynek, ani na treningi. Jesteśmy jednak gotowe, żeby podjąć wyzwanie wynikające z gry na kilku frontach – oceniła na łamach Przeglądu Sportowego serbska zawodniczka Developresu, przed którym jak na razie najważniejsze pojedynki w sezonie. Wszak zarówno działacze, jak i sztab szkoleniowy na każdym kroku podkreślali, że przebicie się do fazy grupowej Ligi Mistrzyń jest jednym z celów rzeszowskiej ekipy. Być może w trakcie sezonu z meczu na mecz jej gra będzie coraz lepsza, być może udanie zaprezentuje się w rywalizacji grupowej, ale najpierw musi wyeliminować z dalszej walki mistrza Słowenii. Czy we wtorek przybliży się do tego celu? Czy zaprezentuje na tyle stabilną siatkówkę, by na parkiecie przeciwnika odnieść zwycięstwo i w większym spokoju przygotowywać się do starcia rewanżowego? O tym przekonamy się już we wtorkowe popołudnie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved