Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Czy Developres dopełni formalności?

LM: Czy Developres dopełni formalności?

fot. Sylwia Lis

Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów są na dobrej drodze do awansu do trzeciej rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzyń. Podopieczne Lorenzo Micellego muszą jednak przed własną publicznością postawić kropkę nad i w rywalizacji z Hapoelem Kfar Saba. Chyba nikt w rzeszowskiej drużynie nie dopuszcza innego rozwiązania niż drugie zwycięstwo nad mistrzem Izraela. A czy tak się stanie?

We wtorek siatkarki Developresu Rzeszów udanie zainaugurowały zmagania w Lidze Mistrzyń. Brązowe medalistki Ligi Siatkówki Kobiet wygrały bowiem w Izraelu z miejscowym Hapoelem Kfar Saba, ale gospodynie wysoko zawiesiły im poprzeczkę. – Jesteśmy bardzo podekscytowani przed historycznym debiutem w Lidze Mistrzyń. Przed nami ogromne wyzwanie, jakim będzie rywalizacja z silnym, polskim zespołem. Musimy znaleźć sposób na jego powstrzymanie, korzystając z naszego bloku i obrony – mówił przed pierwszym meczem szkoleniowiec mistrza Izraela, Chen Himmelfarb. W dużej mierze gospodyniom ta sztuka się udała, bowiem niewiele brakowało, aby polski zespół musiał rozgrywać tie-breaka. On jest loterią i wszystko w nim zdarzyć by się mogło, ale na szczęście do niego nie doszło. Tak naprawdę Developres swoją siatkówkę pokazał jedynie w czwartej partii, w której zdominował boiskowe wydarzenia. W pozostałych trzech rywalizacja była znacznie bardziej wyrównana. Siatkarki Hapoelu popełniały stosunkowo mało błędów. Nie radziły sobie z przyjęciem, ale nadrabiały sporo w ataku. Potrafiły też grać blokiem, przez co podopieczne Lorenzo Micellego nie miały łatwego zadania. Tak naprawdę do sukcesu poprowadziła je Helene Rousseaux, która w całym spotkaniu zdobyła aż 32 punkty, osiągając 60-procentową skuteczność w ataku. Wspierała ją Adela Helić, za to gry środkiem było jak na lekarstwo. Na pewno w tym elemencie rzeszowianki mają jeszcze spore rezerwy.



Wydawało się, że łatwiej pokonają one na wyjeździe przeciwnika z Izraela, ale już wówczas przed jego lekceważeniem przestrzegał włoski trener przedstawiciela Ligi Siatkówki Kobiet. – Rywalki grają bardzo szybko, wykorzystując dużo japońską atakującą i brazylijską przyjmującą. Mają też dobrą rosyjską środkową. W tym momencie jest to drużyna grająca na tym samym poziomie co my – przestrzegał na łamach Przeglądu Sportowego Lorenzo Micelli, szkoleniowiec podkarpackiej ekipy. O ile w pierwszym meczu jego podopiecznym udało się zatrzymać Ayumi Nakamurę, która zbyt często nie punktowała, o tyle Angelica Da Pencha Corea Caboclo i Marina Galperina dały się we znaki rzeszowskiej ekipie. Szczególnie dobre zawody rozegrała rosyjska zawodniczka, która zapisała na swoim koncie 15 oczek, osiągając aż 61-procentową skuteczność w ataku. Na pewno na jej zatrzymaniu w kolejnym meczu bardziej będą musiały skupić się siatkarki Developresu.

Nie ulega wątpliwości, że przed własną publicznością powinny one postawić kropkę nad i w rywalizacji z mistrzem Izraela. Mimo że nie grają jeszcze porywającej siatkówki, a w ich poczynaniach jest sporo błędów, to nie powinny zaprzepaścić szansy na awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzyń. Nie ulega jednak wątpliwości, że muszą być czujne. Nie mogą dać się rozegrać przeciwniczkom, które z pewnością będą podejmowały ryzyko w wielu elementach siatkarskiego rzemiosła. Jeśli gospodynie „przejdą” Hapoel, to w kolejnej rundzie zmierzą się najprawdopodobniej ze słoweńskim Nova KBM Branik Maribor, który w pierwszym meczu drugiej rundy gładko rozprawił się na wyjeździe z ZOK Bimal Jedinstvo Brcko. Zanim jednak rzeszowianki zaczną myśleć o słoweńskim przeciwniku, najpierw muszą jeszcze postawić kropkę nad i w starciu z mistrzem Izraela. Czy zrobią to bez trudu, czy jednak dopiero po walce zapewnią sobie dalszą grę w eliminacjach Ligi Mistrzyń?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved