Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga mężczyzn wraca do gry

I liga mężczyzn wraca do gry

Po świąteczno-noworocznej przerwie na parkiety powracają pierwszoligowcy. Piętnasta kolejka zostanie rozegrana jednak na raty, bowiem od soboty do wtorku. Czy na początku 2018 roku sypnie niespodziankami? A może po pewne punkty sięgną faworyzowane zespoły?

Na pewno za słabszą końcówkę roku szybko zrehabilitować się będzie chciała Lechia Tomaszów Mazowiecki, która tym razem uda się na mecz do Wałbrzycha. U siebie stosunkowo pewnie ograła tego przeciwnika, ale na wyjeździe tak łatwo o punkty jej być nie musi, tym bardziej że podopieczni Janusza Bułkowskiego w ostatnich tygodniach potrafili urwać punkty faworytom. Najboleśniej o tym przekonała się AGH Kraków. Mimo że nie mają już realnych szans na włączenie się do walki o awans do play-off, to mogą być języczkiem u wagi, a drużyna prowadzona przez Bartłomieja Rebzdę zdaje sobie z tego sprawę i nie zamierza lekceważyć najbliższego przeciwnika. – Spodziewamy się trudnego spotkania. Drużyna z Wałbrzycha jest nieprzewidywalnym oraz niewygodnym przeciwnikiem. Posiada w swoim składzie bardzo doświadczonego rozgrywającego i gra bardzo dobrze w defensywie, także będziemy musieli wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, żeby wygrać – ocenił Kamil Gutkowski, przyjmujący beniaminka z Tomaszowa Mazowieckiego.



Jednak wydaje się, że na pierwszy plan w najbliższy weekend wysuwa się konfrontacja w Nysie, gdzie Stal zmierzy się z AZS-em Częstochowa. Podopieczni Piotra Łuki dość zaskakująco pod koniec roku przegrali z Lechią u siebie i z Olimpią na wyjeździe, co sprawiło, że spadli na piąte miejsce w tabeli. Ligowe straty powetowali sobie w Pucharze Polski, bowiem w nim dotarli do ćwierćfinału i będą mieli okazję zmierzyć się z drużyną z PlusLigi. Teraz jednak muszą skupić się na walce o ligowe punkty, bowiem do najbliższego przeciwnika tracą już sześć oczek, choć ma on na swoim koncie o jedno spotkanie rozegrane więcej. Najbliższy pojedynek rozegrany zostanie już w nowej hali w Nysie, więc gospodarze liczą na udaną inaugurację. Natomiast łatwo o to nie będzie, bo podopieczni Krzysztofa Stelmacha pod koniec roku złapali odpowiedni rytm gry, weszli na zwycięską ścieżkę, z której na pewno nie zamierzają schodzić. Można więc spodziewać się ciekawego widowiska na Opolszczyźnie.

Ważny mecz przed własną publicznością rozegra KPS Siedlce, który podejmie Ślepska Suwałki. Na wyjeździe podopieczni Witolda Chwastyniaka musieli uznać wyższość wicemistrza I ligi, ale we własnej hali liczą na sprawienie niespodzianki. Punkty są im znacznie bardziej potrzebne, bowiem są na pograniczu czołowej ósemki. Znacznie lepsza jest sytuacja drużyny prowadzonej przez Dimitrija Skoryja, ponieważ obecnie plasuje się na czwartej pozycji, mając niewielką stratę nawet do liderów. Jeśli więc wywiezie komplet oczek z Siedlec, to jeszcze bardziej może umocnić się w czołówce. Do tego jednak spróbują nie dopuścić gracze KPS-u. – Chciałbym udanie rozpocząć nowy rok. U siebie przegraliśmy na razie tylko jedno spotkanie. Liczę na podtrzymanie tej dobrej passy oraz na to, że u siebie będziemy wygrywali jak najwięcej. Mam nadzieję, że w dalszym ciągu nasza hala będzie naszym atutem – zaznaczył rozgrywający siedleckiej ekipy, Bartosz Zrajkowski.

Wydaje się, że po stosunkowo łatwe punkty powinien sięgnąć APP Krispol Września, który u siebie zmierzy się z uczniami Szkoły Mistrzostwa Sportowego ze Spały. Podopieczni Mariana Kardasa zajmują obecnie trzecie miejsce w I lidze, ale rok zakończyli w mieszanych nastrojach. Wprawdzie awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski, ale porażka w lidze z AGH sprawiła, że stracili trzy cenne oczka. Z kolei drużyna prowadzona przez Macieja Zendeła wygrane może policzyć na palcach jednej ręki, ale było kilka meczów, w których urwała rywalom po jednym oczku. Mało brakowało, żeby u siebie również doprowadziła do tie-breaka w starciu z ekipą z Wielkopolski. Jeśli więc gospodarze najbliższego spotkania nie chcą stracić kolejnych punktów i utrzymać się w czołówce, muszą zagrać w pełni skoncentrowani, bowiem chwila słabości może sprawić, że spalska młodzież uwierzy w korzystny wynik i wywiezie pozytywny rezultat z Wrześni.

Do niezwykle ważnego starcia dojdzie w Sanoku, gdzie miejscowy TSV zmierzy się z Olimpią Sulęcin. Gospodarze wciąż walczą o prawo gry w play-off. Na razie mają tyle samo oczek, co ósmy KPS, ale też o jedno spotkanie rozegrane więcej. Muszą więc sięgnąć po pełną pulę punktów w spotkaniu z zamykającym tabelę beniaminkiem. Ale on na Podkarpacie na pewno nie pojechał na wycieczkę. Mimo że nie ma już szans na grę w play-off, to nie zamierza odpuszczać najbliższych meczów. Na dodatek wzmocnił się Mikołajem Szewczykiem i Marcinem Karakułą, więc jego postawa w Sanoku może być pewną zagadką. – W tym meczu trzy punkty są obowiązkowe, jeśli chcemy myśleć o wskoczeniu do ósemki. Ale nie możemy zlekceważyć Olimpii, która chyba powoli łapie swój rytm gry. Poza tym wzmocniła się kilkoma zawodnikami, więc na pewno nie będzie to już ten sam zespół, z którym zagraliśmy w Sulęcinie i gładko wygraliśmy 3:0 – skomentował Damian Wierzbicki, atakujący TSV.

Piętnastą kolejkę zakończy wtorkowe spotkanie w Krakowie, gdzie AGH zmierzy się z Exact Systems Norwidem Częstochowa. Oba zespoły w ostatnich tygodniach grały trochę w kratkę, ale potrafiły też sprawiać niespodzianki. Obecnie mają na swoim koncie tyle samo punktów, a ich pozycja w ósemce wcale nie jest pewna. Liczą więc, że na początku stycznia sięgną po bezcenne oczka. Teoretycznie za faworyta można wskazać podopiecznych Andrzeja Kubackiego, ale im łatwiej się gra z faworytami niż z rywalami będącymi w ich zasięgu. Częstochowianie liczą więc na korzystny wynik, a krakowianie zdają sobie sprawę z tego, że najbliższy pojedynek wcale nie będzie dla nich spacerkiem. – Będzie to dla obu zespołów pojedynek za sześć punktów, bo jesteśmy sąsiadami w tabeli. Jeśli wygramy, to wskoczymy wyżej w tabeli, a porażka sprawi, że wciąż nie będziemy pewni miejsca w ósemce, tym bardziej że gonią nas sanoczanie – powiedział Jan Fornal, przyjmujący ekipy z Małopolski.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved