Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kto zagra o medale?

I liga M: Kto zagra o medale?

W najbliższy weekend poznamy pozostałych trzech uczestników walki o medale w I lidze. Pierwszym została Stal AZS PWSZ Nysa, która w czwartek przypieczętowała u siebie awans do półfinału. Wydaje się, że problemów z postawieniem kropki nad i nie powinny mieć też Ślepsk, Warta i KPS, ale czy tak faktycznie będzie? W końcu ruszy też batalia o utrzymanie, a dwa pierwsze mecze zostaną rozegrane w Częstochowie.

Siatkarze Ślepska Suwałki nie popełnili błędu z poprzedniego sezonu i nie dali w pierwszym meczu ćwierćfinałowym rozwinąć skrzydeł AGH Kraków. Podopieczni Andrzeja Kubackiego zaprezentowali się przed własną publicznością zaskakująco słabo, a brak ugranego nawet seta stawia ich w bardzo trudnej sytuacji przed meczem rewanżowym. W Suwałkach gospodarze zazwyczaj nie są gościnni, a w najbliższy weekend tym bardziej nie będą chcieli dopuścić do głosu zawodników z Małopolski, by nie narobić sobie kłopotu. Nie ulega wątpliwości, że drużyna prowadzona przez Dimitrija Skorego jest faworytem, tym bardziej że już trzykrotnie w tym sezonie ograła AGH. Jednak dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe, a gospodarze na boisku muszą przypieczętować awans do półfinału. – W Suwałkach musimy pokazać charakter, zagrać z zimną głową, a będziemy mogli postawić się takiemu rywalowi jak Ślepsk. Nie wygraliśmy w tym sezonie żadnego meczu 3:0. Najwyższy czas, żeby się obudzić – zadeklarował na portalu społecznościowym rozgrywający AGH, Piotr Adamski.

Przed APP Krispolem Września mecz ostatniej szansy, by jeszcze przełamać niemoc w tym sezonie. Podopieczni Sławomira Gerymskiego na przestrzeni całych rozgrywek nie pokazali drzemiącego w nich potencjału. Teraz stoją pod ścianą, bowiem przegrali u siebie pierwszy mecz ćwierćfinałowy z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Marnym pocieszeniem dla nich jest fakt, że dwie partie przegrali po walce na przewagi, bowiem w Zawierciu przyjezdnym nie gra się łatwo. Wrześnianie jednak na wyjeździe muszą postawić wszystko na jedną kartę. Na pewno nie będą faworytem pojedynku, ale nie mają już nic do stracenia, a gospodarze muszą zachować czujność, by nie dać rozwinąć skrzydeł przyjezdnym. – Nie możemy osiąść na laurach, ponieważ w przypadku osiągnięcia podobnego wyniku u nas na naszą niekorzyść może pojawić się wielki problem. Musimy podejść do tego spotkania bardzo skoncentrowani i ugrać przynajmniej dwa sety – zaznaczył w iTV Region szkoleniowiec drużyny z Zawiercia, Dominik Kwapisiewicz.



W dość komfortowej sytuacji jest też KPS Siedlce, który jest jedną nogą w półfinale. Drugą wejdzie do niego, kiedy w najbliższy weekend wygra u siebie chociaż dwa sety z TSV Mansard Transgaz Travel Sanok. Podopiecznym Krzysztofa Frączka mecz u siebie zupełnie nie wyszedł, przegrali go 0:3, a tylko krótkimi fragmentami potrafili dotrzymać kroku rywalom. Jeśli myślą jeszcze o doprowadzeniu do złotego seta, to w Siedlcach muszą pokazać się ze zdecydowanie lepszej strony, podjąć ryzyko we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, by spróbować odnieść zwycięstwo. Do tego za wszelką cenę nie będą chcieli dopuścić gospodarze, którzy jednak nie zamierzają zlekceważyć przeciwnika. – Zrobiliśmy jeden krok w przód, ale rywale nie mają nic do stracenia, tym bardziej że już i tak zaszli daleko. Na pewno się przed nami nie położą. To nie będzie dla nas formalność, ale zrobimy wszystko, żeby wygrać ten mecz – zapowiedział libero siedleckiej ekipy, Mateusz Januszewski.

W najbliższy weekend rozpocznie się też batalia o utrzymanie, w której Exact Systems Norwid Częstochowa zmierzy się z Victorią PWSZ Wałbrzych. Rywalizacja będzie toczyła się do trzech zwycięstw. Oba zespoły prezentują porównywalny poziom, więc można spodziewać się większych emocji niż w walce o czołowe lokaty. W rundzie zasadniczej obie ekipy podzieliły się zwycięstwami, choć nieco lepiej zaprezentowali się podopieczni Radosława Panasa, którzy na wyjeździe przegrali dopiero po tie-breaku. Teraz jednak nie ma to już żadnego znaczenia. Najbliższe pojedynki będą grane o dużą stawkę, więc może się okazać, że ważniejsza od umiejętności będzie umiejętność radzenia sobie ze stresem. – Wynik jest sprawą otwartą. Na pewno jest to rywal w naszym zasięgu, wiemy, jak mamy z nim grać. Wydaje mi się, że kluczowa będzie dyspozycja dnia. Będziemy odczuwali pewne obciążenie, więc głowa na pewno także będzie odgrywała ważną rolę – ocenił libero dolnośląskiego zespołu, Jacek Obrębski.

Zobacz również
Wyniki play-off w I lidze mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved