Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Czy w weekend poznamy zwycięzcę rundy zasadniczej?

I liga M: Czy w weekend poznamy zwycięzcę rundy zasadniczej?

Do końca rundy zasadniczej pozostały już tylko dwie kolejki, ale jeszcze nie wszystko jest rozstrzygnięte. Wprawdzie znamy uczestników play-off, ale szczególnie na miejscach 5-8 może zajść jeszcze sporo przetasowań. Wciąż też toczy się walka o prestiżowy fotel lidera. W 21. kolejce najciekawiej powinno być w Sanoku, Wałbrzychu i Nysie, a pauzował będzie APP Krispol Września.

Do końca rundy zasadniczej zostały dwie kolejki. Wprawdzie nie wszystko jest jeszcze rozstrzygnięte, ale znamy już osiem drużyn, które zagrają w play-off. Już teraz zaczyna się szachowanie rywali i szlifowanie formy na najważniejszą część sezonu. Przed Aluronem Virtu Wartą Zawiercie ostatni mecz rundy zasadniczej. Przed własną publicznością podopieczni Dominika Kwapisiewicza podejmą Exact Systems Norwida Częstochowa. Będą zdecydowanym faworytem tego spotkania, tym bardziej że ostatnie tygodnie są bardzo dobre w ich wykonaniu. Wystarczy wspomnieć, że przegrali tylko ze Stalą w Nysie, ale nawet komplet punktów wywalczony w starciu z beniaminkiem może nie dać im pozycji lidera po rundzie zasadniczej, wszystko bowiem w ostatniej kolejce w swoich rękach, nogach i głowach będą mieli siatkarze Ślepska Suwałki. Pewne jest jednak, że bez względu na wynik sobotniej konfrontacji zawiercianie niżej niż na drugie miejsce nie spadną. Z kolei częstochowianie mogą potraktować ją jako etap przygotowawczy do walki o utrzymanie, w której zmierzą się z Victorią PWSZ Wałbrzych.



Chrapkę na pozycję lidera po rundzie zasadniczej mają podopieczni Dimitrija Skorego, którzy w najbliższy weekend zmierzą się z TSV Mansard Transgaz Travel Sanok. Beniaminek po ostatniej wygranej w Hajnówce przypieczętował swój awans do play-off, a grając bez presji w ostatnich spotkaniach rundy zasadniczej, może stać się języczkiem u wagi dla zespołów walczących o czołowe lokaty. Sam może jednak jeszcze powalczyć nawet o piąte miejsce, a dobry wynik osiągnięty w starciu ze Ślepskiem może dodać mu wiatru w żagle na kolejne mecze. Wydaje się jednak, że do tego spróbuje nie dopuścić obecny wicelider, który już pozbierał się po wpadce w Częstochowie. – Wszystko jest w naszych rękach. Jeśli wygramy dwa najbliższe mecze, to mamy szansę na osiągnięcie historycznego wyniku, bo w trzynastoletniej historii naszego klubu jeszcze nigdy nie był on liderem I ligi po rundzie zasadniczej. Mam nadzieję, że zrobimy to, co do nas należy – podkreślił w Radiu 5 atakujący suwalskiej ekipy, Wojciech Winnik.

Do ciekawego pojedynku dojdzie w Nysie, gdzie miejscowa Stal AZS PWSZ podejmie KPS Siedlce, czyli spotkają się trzeci i czwarty zespół I-ligowych rozgrywek. Być może obaj szkoleniowcy potraktują ten pojedynek bardzo serio, ale może się też tak zdarzyć, że będą eksperymentowali, koncentrując się już na play-off. Tak robił już w poprzednich meczach Witold Chwastyniak, który ogrywał zawodników dotychczas mniej przebywających na boisku. Pewne jest, że wygrana gospodarzy przypieczętuje ich trzecią lokatę na koniec fazy zasadniczej, zaś sukces siedlczan sprawi, że wszystko rozstrzygnie się w ostatniej serii gier. Wydaje się jednak, że nyski kocioł będzie atutem podopiecznych Janusza Bułkowskiego, choć siedlczanie grali w nim już kilkukrotnie. – Ta hala nie jest mi obca. Rozegrałem w niej kilka spotkań. Dla niektórych jest ona bardzo szczęśliwa i wygodnie się im w niej gra, a dla innych jest ona jedną wielką zmorą, więc opinie na jej temat są bardzo podzielone – zaznaczył rozgrywający KPS-u, Bartosz Zrajkowski.

Mecz z podtekstami rozegrany zostanie w Hajnówce, gdzie miejscowy SKS podejmie uczniów Szkoły Mistrzostwa Sportowego ze Spały. Teoretycznie wynik tego spotkania nie ma aż tak istotnego znaczenia, ale na pewno gospodarze zrobią wszystko, żeby rozstrzygnąć go na swoją korzyść, tym bardziej że jeszcze nawet miejsce piąte jest w ich zasięgu na koniec fazy zasadniczej. Po pierwsze dlatego, by zmazać plamę za ostatnią porażkę przed własną publicznością, kiedy to nie ugrali nawet seta beniaminkowi z Sanoka, a po drugie dlatego, by zrewanżować się młodym adeptom siatkówki za niepowodzenie z pierwszej rundy. Ba, o tamtym spotkaniu było głośno, choć głównie z poza sportowych przyczyn. Tym razem siatkarze powinni zrobić wszystko, by utrzymać nerwy na wodzy. Dla spalskiej młodzieży ten pojedynek będzie kolejnym etapem przygotowań do mistrzostw Europy kadetów, bowiem przesądzone jest, że zmagania w I lidze zakończą na jedenastej, ostatniej pozycji, a nie będą brali udziału w rywalizacji o utrzymanie się na tym szczeblu rozgrywkowym.

Na walce o utrzymanie może skupić się już Victoria PWSZ Wałbrzych, która jednak ma do rozegrania jeszcze dwa mecze w fazie grupowej. Najpierw u siebie podejmie AGH AZS Kraków. Nie będzie faworytem tego spotkania, ale ewentualny korzystny w nim wynik sprawi, że w lepszych nastrojach będzie mogła szykować się do batalii o pozostanie w I lidze. Ostatnio jednak przegrała dwa mecze z zespołami z czołówki. Natomiast podopieczni Andrzeja Kubackiego im bliżej końca rundy zasadniczej, tym spisują się lepiej. Nie dość, że ogrywają przeciwników będących w swoim zasięgu, to jeszcze potrafili urwać punkt zdecydowanie wyżej notowanej Stali. Zapewne punkty wywiezione z Dolnego Śląska potwierdzą, że krakowianie idą w dobrym kierunku, a dodatkowo pozwolą im wspiąć się nieco wyżej w tabeli i uniknąć w play-off konfrontacji ze Ślepskiem lub Wartą. Choć porażka też nie będzie dramatem, bo i tak najważniejsza będzie ich postawa w play-off.

Zobacz również
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved