Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Ważne mecze w Siedlcach i Krakowie

I liga M: Ważne mecze w Siedlcach i Krakowie

W osiemnastej kolejce jednym z ważniejszych pojedynków będzie starcie KPS-u i TSV, czyli ekip, które bezpośrednio walczą o ósme miejsce. O utrzymanie miejsc w czołówce powalczą Lechia, AZS i Ślepsk. Natomiast na przełamanie złej passy liczy Krispol. A czy zespoły plasujące się w dolnych rejonach tabeli sprawią tym razem jakąś niespodziankę?

Znajdująca się na fotelu lidera I ligi Lechia Tomaszów Mazowiecki we własnej hali podejmie Exact Systems Norwida Częstochowa. Wprawdzie obie drużyny znajdują się trochę na innych biegunach tabeli, ale styczeń rozpoczął się dla obu bardzo udanie. W ostatnim tygodniu podopieczni Radosława Panasa odnieśli dwa zwycięstwa za komplet punktów, natomiast gracze beniaminka wrócili z dalekiej podróży we Wrześni, gdzie przegrywali już 0:2, a wygrali 3:2. Obie ekipy więc na pewno chcą pójść za ciosem. Lechii punkty potrzebne są do utrzymania pierwszego miejsca w tabeli, zaś Norwidowi przydadzą się, by umocnić się w czołowej ósemce. Wydaje się, że większe doświadczenie jest po stronie drużyny prowadzonej przez Bartłomieja Rebzdę, ale młodość też czasami potrafi być sporym atutem. Ponadto goście nie będą mieli nic do stracenia, a na gospodarzach będzie ciążyła większa presja. Można więc spodziewać się ciekawego spotkania, a być może także podziału łupów.



Na podtrzymanie zwycięskiej passy liczy AZS Częstochowa, który w ostatnich tygodniach kroczy od sukcesu do sukcesu, co zaowocowało awansem do czołówki. Na dodatek miał cały tydzień na przygotowania do kolejnego meczu, bowiem pojedynek z rywalami z Wałbrzycha rozegrał awansem. Przed podopiecznymi Krzysztofa Stelmacha konfrontacja w Krakowie z miejscową AGH. U siebie akademicy udzielili przeciwnikom solidnej lekcji siatkówki, więc ci na pewno pałają rządzą rewanżu. Na dodatek liczą na utrzymanie piątej lokaty, którą obecnie zajmują. Zdają sobie jednak sprawę, że ogranie częstochowian nie będzie łatwą sztuką. – Według mnie jest to najmocniejszy zespół w I lidze. Mimo że budowany był na ostatnią chwilę, ale stworzony został bardzo solidnie w oparciu o doświadczonych zawodników, ma też doświadczonego trenera. Nie będziemy faworytem, ale oczywiście zrobimy wszystko, żeby to spotkanie rozstrzygnąć na swoją korzyść – zadeklarował szkoleniowiec ekipy z Małopolski, Andrzej Kubacki.

Do jednego z ważniejszych meczów dojdzie w Siedlcach, gdzie miejscowy KPS zmierzy się z TSV Sanok. Obie ekipy są sąsiadami w tabeli, obie też walczą o awans do play-off. Obecnie w ciut lepszej sytuacji są podopieczni Krzysztofa Frączka, bowiem mają o jeden punkt więcej od KPS-u, ale jednocześnie o jedno spotkanie rozegrane od niego więcej. Dlatego może się okazać, że bezpośrednia konfrontacja między tymi zespołami zadecyduje o tym, który z nich znajdzie się w czołowej ósemce. Oba zespoły ostatnio prezentowały się w kratkę, choć więcej powodów do zmartwień ma drużyna Witolda Chwastyniaka, w której nie może grać jej mózg, Bartosz Zrajkowski. Bez niego gospodarze też liczą na korzystny wynik. – Ciężko teraz dzielić mecze na ważne i ważniejsze, gdyż punkty trzeba zbierać wszędzie, a nie tylko w niektórych meczach. Jednak pojedynek z TSV będzie bardzo ważny, bo może być szansą, żeby odskoczyć od rywali na większą odległość punktową i czuć się pewniej w kwestii awansu do play-off – podkreślił środkowy siedleckiej ekipy, Maciej Polański.

Wszystko wskazuje na to, że siatkarze Ślepska Suwałki kryzys formy mają już za sobą. Ostatnio wygrywają zarówno we własnej hali, jak i na wyjazdach, a kolejną okazją na zdobycie punktów będzie pojedynek z Aqua Zdrój Wałbrzych. Na Dolnym Śląsku obie drużyny podzieliły się punktami, natomiast teraz faworytem wydają się być podopieczni Dimitrija Skoryja. Jedynym problemem dla nich może być krótki okres odpoczynku po trudnym, środowym meczu w Sanoku. Natomiast drużyna prowadzona przez Janusza Bułkowskiego miała cały tydzień, by odpowiednio przygotować się do pojedynku w Suwałkach. Wprawdzie nie ma już nawet matematycznych szans na to, by znaleźć się w play-off, ale nie oznacza to, że odpuści pojedynki w rundzie zasadniczej. Zwycięstwa też są jej potrzebne, bo ostatnia passa porażek na pewno nie wpływa motywująco na wałbrzyskich siatkarzy. Mogą spróbować przełamać się w Suwałkach, ale na pewno gospodarze zrobią wszystko, żeby komplet oczek pozostał u nich, bowiem chcą utrzymać trzecie miejsce w I lidze.

Spory niedosyt po ostatnich meczach odczuwają siatkarze APP Krispolu Września. Porażki z Norwidem Częstochowa i Lechią Tomaszów Mazowiecki sprawiły, że czołówka zaczęła im uciekać, a oni spadli już na piątą lokatę w stawce. Szczególnie w starciu z beniaminkiem roztrwonili szansę na komplet oczek. Prowadzili już 2:0, a nie zdołali wygrać. Przed nimi szansa na rehabilitację w Sulęcinie, gdzie zmierzą się z drugim z beniaminków. Podopieczni Mariana Kardasa będą faworytem tego spotkania, ale muszą uważać, bowiem lubuska ekipa u siebie ostatnio prezentuje się bardzo dobrze. Ograła między innymi Stal i Aqua Zdrój, a kolejne wygrane mają jej pomóc przygotować się do walki o utrzymanie. Mecz w Krakowie jej nie wyszedł, ale liczy, że we własnej hali znowu sprawi niespodziankę. – Musimy szybko pozbierać się po porażce w Krakowie, bo w sobotę rozegramy kolejny pojedynek. We własnej hali chcemy ugrać jakieś punkty. Przede wszystkim interesuje nas nasza dobra gra – skomentował w Radiu Zachód trener beniaminka, Łukasz Chajec.

Wydaje się, że po kolejne łatwe punkty powinna sięgnąć Stal AZS PWSZ Nysa, która w Spale zmierzy się z uczniami SMS-u. Wprawdzie podopieczni Piotra Łuki wystąpią bez kontuzjowanego Dawida Bułkowskiego, ale i tak są zdecydowanymi faworytami w starciu z gospodarzami. U siebie pewnie ograli ich 3:0, a jakakolwiek strata punktów w najbliższym meczu będzie uznana za niespodziankę. Nie ma jednak co ukrywać, że rok 2018 nie jest udany dla obu zespołów. Spalska młodzież nie zdobyła w nim jeszcze żadnego punktu, a ekipa z Opolszczyzny tylko trzy. Kolejne jej się bardzo przydadzą, bo umocnią ją w ósemce. Na dobry wynik liczą też gospodarze, ale dla nich najważniejszy jest siatkarski rozwój. – Musimy twardo stąpać po ziemi i nadal ciężko pracować. Mam nadzieję, że w końcu dobre wyniki przyjdą. Często drużynę i trenera ocenia się przez pryzmat wyników, a według mnie wyniki są ważne, ale najważniejszy jest indywidualny rozwój każdego zawodnika – ocenił na łamach pzps.pl szkoleniowiec spalskiej młodzieży, Maciej Zendeł.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved