Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Wałbrzyszanie urwali punkt Ślepskowi

I liga M: Wałbrzyszanie urwali punkt Ślepskowi

fot. Justyna Kwiatkowska

Do zaciętego spotkania doszło w Wałbrzychu, gdzie miejscowy Aqua Zdrój postawił się faworytowi z Suwałk. Wprawdzie początkowo niewiele na to wskazywało, bowiem podopieczni Dimitrija Skoryja prowadzili już 2:0, ale pozwolili podnieść się gospodarzom, którzy doprowadzili do tie-breaka. W nim jednak nie poszli za ciosem, a dwa oczka ostatecznie pojechały do Suwałk.

Od początku spotkania do ataku ruszyli gospodarze, którzy po kiwce Piotra Lipińskiego odskoczyli od przeciwników na trzy oczka. Suwałczanie szybko próbowali odrabiać straty, ale podopieczni Janusza Bułkowskiego nie dali się złamać. Skutecznie w ataku prezentowali się Jędrzej Goss i Sebastian Zieliński, dzięki czemu wałbrzyszanie wciąż mieli niewielkie prowadzenie. Dopiero z biegiem czasu gra zaczęła się wyrównywać, a duża w tym zasługa Sasaka oraz pomyłek w ataku gospodarzy. W środkowej fazie seta zaczął funkcjonować suwalski blok, a w ataku uaktywnił się Jan Lesiuk, przez co podopieczni Dimitrija Skoryja zaczęli przejmować kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. W mgnieniu oka dystans dzielący oba zespoły wzrósł do trzech, czterech punktów, a Aqua Team nie znalazł już sposobu, by odrobić straty. W końcówce szczelny blok dołożył Adrian Hunek, a gracze Ślepska triumfowali 25:20.



Porażka w pierwszym secie nie załamała podopiecznych Janusza Bułkowskiego, którzy drugą partię ponownie zaczęli lepiej od rywali. Duet Bartosz Dzikowicz/Andriej Oropko dał im dwa oczka przewagi. Po asie serwisowym pierwszego z nich wzrosła ona do trzech punktów, ale na dłuższym dystansie meczu nie byli w stanie utrzymać tak dobrej dyspozycji. Punktowa zagrywka Lesiuka spowodowała, że na świetlnej tablicy pojawił się remis, a w kolejnych minutach walka toczyła się cios za cios. Po stronie Ślepska uaktywnił się Łukasz Rudzewicz, ale udanymi zagraniami odpowiadali mu Goss i Zieliński. Dopiero seria skutecznych kontr Sasaka sprawiła, że coraz bliżej sukcesu w tej części spotkania byli przyjezdni. Wałbrzyszan – za sprawą Dzikowicza – stać było jeszcze na jeden zryw, lecz ostatnie słowo należało do gości. Pomyłka w ataku rywali oraz udane zbicie Sasaka dały im wygraną (25:23).

W trzecim secie jednak nie poszli za ciosem, bowiem duet Dzikowicz/Zieliński dał trzy oczka przewagi gospodarzom. Na dodatek na środku przypomniał o sobie Adam Woźnica, a wałbrzyszanie złapali odpowiedni rytm gry. Wprawdzie goście próbowali odrabiać straty, popisując się udanymi zagraniami na środku, ale nie mogli zatrzymać Dzikowicza, a Aqua Zdrój poczynał sobie coraz pewniej. Swoje trzy grosze do wyniku zaczął dorzucać Mateusz Linda, a zadanie wałbrzyszanom ułatwiali przeciwnicy, myląc się w polu serwisowym. Wprawdzie do walki suwałczan próbował poderwać Lesiuk, ale wciąż w lepszej sytuacji byli gospodarze. W końcówce to oni dzielili i rządzili na boisku, a wysokie prowadzenie pozwalało im grać stosunkowo pewnie. Przyjezdni tym razem nie odmienili obrazu swojej gry, a ta część meczu ostatecznie padła łupem dolnośląskiej ekipy (25:19).

W pierwszej fazie czwartego seta obie drużyny szły łeb w łeb, co zapowiadało wielkie emocje. Jako pierwsi pękli jednak wałbrzyszanie, a dwa bloki oraz mocne zbicie Łukasza Szarka spowodowały, że inicjatywę na boisku zaczęli przejmować liderzy I ligi. W pewnym momencie zyskali oni nawet trzy oczka przewagi, ale gospodarze nie zamierzali tanio sprzedawać skóry. Po ataku Chudzika odrobili straty, a następnie sami zaczęli dążyć do tie-breaka. Świetnie w ataku prezentował się Linda, swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Lipiński, a pomyłka na siatce Szarka znacząco skomplikowała sytuację przyjezdnym. W końcówce gospodarze złapali wiatr w żagle. Przypomniał o sobie Dzikowicz, a błąd Lesiuka niemal przypieczętował sukces podopiecznych Janusza Bułkowskiego w tej części spotkania. Ostatecznie kropkę nad i postawił w niej Chudzik, doprowadzając do piątej odsłony (25:20).

Od początku tie-breaka trwała zażarta walka, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Jako pierwsi dwupunktowe prowadzenie – po błędzie Lesiuka – uzyskali wałbrzyszanie, ale chwilę później sytuacja zmieniła się o 180 stopni, bowiem po zmianie stron zbicie Sasaka i pomyłki gospodarzy spowodowały, że szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę faworyta. Chwilę później przypomniał o sobie Kamil Skrzypkowski, a Ślepsk był coraz bliżej sukcesu. W końcówce nie pozwolił już przeciwnikom się odrodzić, triumfując 15:11. Dzięki temu wywiózł z Wałbrzycha dwa cenne oczka.

Aqua Zdrój Wałbrzych – Ślepsk Suwałki 2:3
(20:25, 23:25, 25:19, 25:20, 11:15)

Składy zespołów:
Aqua Zdrój: Lipiński, Goss, Dzikowicz, Zieliński, Oropko, Woźnica, Szydłowski (libero) oraz Marszałek, Chudzik, Buczek i Linda
Ślepsk: Gonciarz, Sasak, Hunek, Rudzewicz, Skrzypkowski, Lesiuk, Filipowicz (libero) oraz Szczytkow, Laskowski, Szarek i Krupiński (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved