Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Ślepsk wciąż niepokonany we własnej hali

I liga M: Ślepsk wciąż niepokonany we własnej hali

fot. Justyna Kwiatkowska

Czwarty mecz przed własną publicznością wygrali siatkarze Ślepska Suwałki, którzy w środowe popołudnie okazali się lepsi od KPS-u Siedlce. Podopieczni Witolda Chwastyniaka tylko w drugiej odsłonie znaleźli sposób, żeby pokonać gospodarzy. W trzech pozostałych byli od nich wyraźnie słabsi, przez co do domu wrócili bez punktów. Za to Ślepsk nie stracił jeszcze nawet punktu w obecnym sezonie.

Na początku spotkania oba zespoły szły łeb w łeb, ale jako pierwsi na prowadzenie wysforowali się siedlczanie, którzy po udanym bloku odskoczyli od rywali na dwa oczka. Z tej przewagi nie cieszyli się jednak zbyt długo, bowiem po asie serwisowym Jana Lesiuka i udanej kontrze Kevina Sasaka gospodarze nie tylko wrócili do gry, ale także zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. Gości do walki próbował poderwać Adam Sobolewski, ale popełniali oni za dużo błędów, przez co w coraz lepszej sytuacji byli siatkarze Ślepska. Nie pomogła im też zmiana w ataku, bowiem wciąż w uderzeniu byli gospodarze. Na dodatek asa serwisowego dołożył Sasak, a KPS-owi brakowało siatkarskich argumentów, by wrócić do gry. W końcówce swoje trzy grosze do wyniku dorzucił jeszcze Kamil Skrzypkowski, a popsuta zagrywka Jakuba Urbanowicza zakończyła nierówną walkę w premierowej odsłonie (25:15).

W pierwszej fazie drugiej odsłony walka toczyła się cios za cios, ale ponownie jako pierwsi do ataku ruszyli goście. Popisali się oni szczelnym blokiem, dzięki czemu odskoczyli od rywali na dwa oczka. Chwilę później asa serwisowego dołożył Urbanowicz, a podopieczni Witolda Chwastyniaka zaczęli powiększać swoją przewagę. Zadanie ułatwiali im rywale, którzy popełniali coraz więcej błędów, a udanymi zagrywkami raz po raz popisywał się Bartosz Zrajkowski. Do gry na środku włączył się też Maciej Polański, dzięki czemu siedlczanie wygrywali już sześcioma punktami. Do walki gospodarzy poderwał jednak Sasak, a psute zagrywki KPS-u dawały jeszcze nadzieje suwałczanom na odwrócenie losów tej części spotkania. Po zbiciu na środku Cezarego Sapińskiego ich strata do rywali zmalała do dwóch oczek. W końcówce zrobiło się jeszcze bardziej ciekawie, ale przyjezdni nie pozwolili już przeciwnikom doprowadzić do remisu. Dwa zbicia Urbanowicza przypieczętowały ich sukces w tym secie (25:23).



W trzecim secie przebudzili się podopieczni Dimitrija Skoryja, którzy postawili na ryzyko w polu serwisowym. Przyniosło ono efekt, bowiem punktowe zagrywki Skrzypkowskiego i Lesiuka spowodowały, że na prowadzenie zaczęli wysuwać się suwałczanie. Ich rywale zaczęli się gubić, a dwie skuteczne kontry Skrzypkowskiego powiększyły dystans dzielący oba zespoły do czterech punktów. Na tym jednak gospodarze nie zamierzali poprzestawać. Ich dobra gra w bloku i autowe zbicie Rafała Pawlaka spowodowały, że wygrywali już 13:4, ale z biegiem czasu przyjezdni zaczęli wracać do gry. Z dobrej strony pokazał się Michał Kądzioła, przypomniał o sobie też Polański, a KPS częściowo zniwelował straty. Wciąż jednak w znacznie lepszej sytuacji byli gracze Ślepska, którzy kontrolowali boiskowe wydarzenia. W końcówce asy serwisowe dołożyli jeszcze Witalij Szczytkow i Sapiński, a pomyłka w ataku Karola Szczygielskiego postawiła kropkę nad i w tej części spotkania (25:16).

W czwartej partii gospodarze nie poszli za ciosem. Wprawdzie początkowo obie ekipy szły łeb w łeb, ale tym razem jako pierwsi pękli suwałczanie. Błędy zaczęli popełniać Skrzypkowski i Sasak, co zaowocowało trzypunktowym prowadzeniem podopiecznych trenera Chwastyniaka. W dodatku w ich szeregach z dobrej strony na środku pokazał się Szczygielski, a siatkarze Ślepska nie mogli znaleźć skutecznej recepty, by zbliżyć się do przeciwników. Dopiero dwie punktowe zagrywki Skrzypkowskiego w środku seta pozwoliły im wrócić do gry. Chwilę później asa serwisowego dołożył jeszcze Łukasz Rudzewicz, co okazało się przełomowym momentem spotkania. W kolejnych minutach goście zupełnie się pogubili, a gospodarze skutecznie spisywali się w bloku. Mogli też liczyć na błędy rywali, a pojedyncze udane zagrania KPS-u nie pozwoliły już mu odwrócić losów tej odsłony. W końcówce asa serwisowego dołożył jeszcze Lesiuk, a suwałczanie pewnie triumfowali 25:18.

Ślepsk Suwałki – KPS Siedlce 3:1
(25:15, 23:23, 25:16, 25:18)

Składy zespołów:
Ślepsk: Gonciarz, Sasak, Rudzewicz, Sapiński, Lesiuk, Skrzypkowski, Filipowicz (libero) oraz Krupiński (libero), Szarek i Szczytkow
KPS: Zrajkowski, Sobolewski, Urbanowicz, Gibek, Szczygielski, Polański, Januszewski (libero) oraz Ogrodniczuk, Pawlak i Kądzioła

Zobacz również
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved