Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Piąty mecz rozstrzygnie o spadku

I liga M: Piąty mecz rozstrzygnie o spadku

Chociaż siatkarze Victorii prowadzili już 2:0, mecz o utrzymanie rozstrzygnął się dopiero po tie-breaku. W nim przez większość czasu prowadzili częstochowianie, jednak nie wytrzymali presji i to Victoria po efektownej końcówce wygrała do 13. Decydujący o spadku pojedynek już w środę w Częstochowie.

Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy sprawiali wałbrzyskim przyjmującym problemy swoją zagrywką. Dopiero błędy siatkarzy Norwida sprawiły, że wynik się wyrównał (9:9). Gdy przechodzącą piłkę po zagrywce Kamila Durskiego wykorzystał Mariusz Schamlewski, o czas poprosił Radosław Panas (11:9). Dopiero blok duetu Mateusz Zawalski – Adam Smolarczyk przerwał efektowną serię gospodarzy (10:12). Z czasem przewaga wałbrzyszan rosła. Gdy dziurę w podwójnym bloku Norwida wykorzystał Szewczyk, o drugą przerwę poprosił trener Panas (16:12). Po częstochowskiej stronie siatki mnożyły się błędy. Kolejne zmiany w zespole z Częstochowy na niewiele się zdały. Nie do zatrzymania był Patryk Napiórkowski. Kilka skutecznych ataków Damiana Koguta i Adama Smolarczyka nie wystarczyło, by odwrócić losy seta. Mocny atak Mikołaja Szewczyka dał serię piłek setowych, a zbicie po skosie Mateusza Frąca zamknęło seta.



Otwarcie drugiej odsłony było pod znakiem serii. Najpierw przy zagrywkach Mariusza Schamlewskiego na wyraźne prowadzenie wyszli wałbrzyszanie (5:2), a chwilę później sprytne zagrania zza linii 9. metra Adama Smolarczyka odwróciły wynik (6:5). Od tego momentu trwała walka punkt za punkt. Wysoką skuteczność utrzymywał Michał Kaczyński. Na wyraźne prowadzenie goście wyszli, ponownie będąc w ustawieniu ze Smolarczykiem na zagrywce. Od tego momentu trwała zacięta walka, jednak to siatkarze Norwida pozostawali na prowadzeniu. Coraz pewniej funkcjonował częstochowski blok, a gospodarze popełniali niewymuszone błędy (18:21). W końcówce weszli jeszcze Frąc i Magnuszewski. Chociaż częstochowianie mieli dwie piłki setowe, nie wykorzystali ich. As Mateusza Siwickiego dał szansę na zakończenie seta gospodarzom, jednak i oni z niej nie skorzystali. Po emocjonującej, granej na przewagi końcówce górą po autowym ataku Smolarczyka byli gospodarze (28:26).

Początek trzeciej odsłony należał do gości, których atak opierał się na Michale Kaczyńskim. Po drugiej stronie siatki nie do zatrzymania był Patryk Napiórkowski, dlatego wynik szybko się wyrównał (12:12). Ponownie prowadzenie goście uzyskali przy zagrywkach Jakuba Oczko. Wtedy to o czas poprosił trener Michalczyk i serię częstochowian przerwał Sebastian Zieliński (13:14). Nadal nie do zatrzymania był Kaczyński, jednak goście nie ustrzegli się również prostych błędów, które znacznie utrudniały im utrzymanie prowadzenia. Po drugiej stronie siatki skuteczność utrzymywali Schamlewski i Napiórkowski. Gdy w końcówce błąd dotknięcia siatki popełnili również gospodarze, o drugi czas poprosił trener Michalczyk (18:21). Serię przy zagrywkach Jarosława Muchy przerwał dopiero atak Szewczyka (19:22). W przeciwieństwie do poprzedniej partii w tej goście nie stracili koncentracji do końca i po autowym ataku Zielińskiego cieszyli się ze zwycięstwa (25:20).

W czwartej partii goście poszli za ciosem, szybko uzyskując wyraźne prowadzenie (8:4). Gospodarze mieli problemy z przyjęciem, co odbijało się na ich postawie w ataku. Dodatkowo mnożyły się błędy w polu zagrywki, zaś częstochowianie działali jak dobrze naoliwiona maszyna. Po asie Kamila Gromadzkiego drugą przerwę wykorzystał trener Michalczyk (13:7). Widząc niemoc swojego zespołu, trener Michalczyk wprowadził Frąca i Magnuszewskiego. To jednak nie wybiło z rytmu środkowego częstochowian, który raz po raz posyłał trudne zagrywki (16:7). Norwid był nie do zatrzymania, zamieniając w punkt niemal każdą kontrę. Chociaż trener Michalczyk sięgnął po bardzo głębokie zmiany, sytuacja na boisku nie uległa poprawie. Do końca podopieczni Radosława Panasa kontrolowali przebieg seta i wygrali go po autowej zagrywce Plizgi.

Od początku piątego seta nie brakowało długich wymian i zdecydowanych ataków. Obie drużyny nie zwalniały ręki w ofensywie (5:5). As Siwickiego dał sygnał do zmiany stron (8:7). Gdy w kolejnej akcji błąd popełnił Miarka, o czas poprosił trener Panas. Po nim goście szybko odwrócili wynik, a gdy asem popisał się częstochowski przyjmujący, grę przerwał Przemysław Michalczyk. W dalszej fazie seta trwała walka punkt za punkt. Gdy po kolejnym skutecznym ataku Kaczyńskiego goście wyszli na dwupunktowe prowadzenie, o drugą przerwę poprosił trener Michalczyk (13:11). Wałbrzyszanie szybko wyrównali, a następnie po bloku na Kaczyńskim mieli piłkę meczową, którą wykorzystał Szewczyk (15:13).

TS Victoria PWSZ Wałbrzych – Exact Systems Norwid Częstochowa 3:2
(25:21, 28:26, 20:25, 15:25, 15:13)

Składy zespołów:
Victoria: Schamlewski, Napiórkowski, Siwicki, Zieliński, Szewczyk, Durski, Obrębski (libero) oraz Szydłowski (libero), Frąc, Magnuszewski, Plizga, Olszewski i Dereń
Norwid: Kryński, Kraś, Kogut, Smolarczyk, Zawalski, Mucha, Zieliński (libero) oraz Oczko, Gromadzki, Kaczyński, Miarka i Usowicz

Stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): 2:2

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved