Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: W ósmej kolejce najciekawiej w Częstochowie i Krakowie

I liga M: W ósmej kolejce najciekawiej w Częstochowie i Krakowie

Przed nami już ósma kolejka spotkań w I lidze. Na pierwszy plan wysuwają się konfrontacje AGH Kraków ze Ślepskiem Suwałki, a także AZS-u Częstochowa z Krispolem Września. Ważny mecz odbędzie się również w Siedlcach, a na przełamanie złej passy liczą Olimpia Sulęcin i SMS PZPS Spała.

W najbliższy weekend pozycji lidera będzie bronił Ślepsk Suwałki, który rozegra dwumecz z AGH Kraków. Najpierw obie drużyny zmierzą się o ligowe punkty, a w niedzielę powalczą ze sobą w ramach Pucharu Polski. Bez wątpienia dla obu ekip priorytetem będzie sobotnia konfrontacja. W jej trakcie podopieczni Andrzeja Kubackiego będą chcieli zrehabilitować się za słaby mecz w Częstochowie, w którym po raz pierwszy w tym sezonie nie urwali przeciwnikom choćby jednego seta, zaś suwałczanie zapewne liczą na pierwszy komplet punktów zdobyty w tym sezonie na wyjeździe. Jeśli ta sztuka im się uda, to w dalszym ciągu będą uciekali przeciwnikom, zaś w przypadku wygranej zespołu z Małopolski w lidze zrobi się jeszcze bardziej ciekawie. – Moim zdaniem drużyna AGH na papierze ma najlepszy zespół w historii, więc spodziewamy się ciężkiego meczu. Będziemy musieli podejść do niego maksymalnie skoncentrowani – ocenił libero suwalskiej drużyny, Paweł Filipowicz.



Bardzo ważny mecz dla układu tabeli odbędzie się w Siedlcach, gdzie miejscowy KPS zmierzy się z Aqua Zdrój Wałbrzych. Obie ekipy grają w kratkę w tym sezonie. Lepsze mecze przeplatają słabszymi, ale w zdecydowanie lepszej sytuacji są podopieczni Witolda Chwastyniaka, którzy w siedmiu kolejkach zgromadzili o pięć oczek więcej od najbliższego rywala. W przypadku pokonania dolnośląskiego zespołu będą ugruntowywać swoją pozycję w ósemce. Ale jeśli powinie im się noga, to sytuacja w tabeli stanie się jeszcze ciekawsza. Wydaje się, że są oni faworytem sobotniej potyczki, ale mają kłopoty z kontuzjami, szczególnie na przyjęciu, co może im utrudnić zadanie. Poza tym drużyna prowadzona przez Janusza Bułkowskiego nie będzie miała nic do stracenia, a po ostatniej wygranej w Pucharze Polski z Kęczaninem Kęty też będzie zapewne chciała pójść za ciosem. – Wałbrzyszanie mają doświadczonego Piotra Lipińskiego, który prowadzi im grę. Swoje robią przyjmujący i atakujący. Na pewno nie będą mieli nic do stracenia. Zarówno dla nich, jak i dla nas będzie to pojedynek o podwójną stawkę – powiedział drugi trener KPS-u, Maciej Nowak.

Za ciosem zamierzają pójść siatkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki, którzy o kolejne punkty powalczą w Spale z uczniami Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Nie ulega wątpliwości, że beniaminek I ligi będzie faworytem tego spotkania. Jak na razie świetnie radzi sobie w I lidze, znajdując się tuż za plecami czołowej dwójki. Udany start zaliczył też w Pucharze Polski, gdzie ograł Olimpię Sulęcin. Z kolei podopieczni Macieja Zendeła jak na razie dostają lekcje siatkówki od swoich przeciwników zarówno w rozgrywkach pucharowych, jak i ligowych. Na swoim koncie nie mają choćby jednego zdobytego punktu. Nie oznacza to jednak, że tomaszowianie mogą ich zlekceważyć, bowiem młodzi adepci siatkówki pokazali już, że jak da się im rozwinąć skrzydła, to mogą napsuć trochę krwi faworytom. – Zespół ze Spały jeszcze nie zdobył punktów, ale w jego szeregach grają młodzi, ambitni chłopcy. Nie zamierzamy ich lekceważyć, musimy wygrać to spotkanie. Nie chcemy gubić punktów, dlatego musimy się skoncentrować i grać od pierwszej do ostatniej piłki – ocenił na łamach strony klubowej szkoleniowiec beniaminka, Bartłomiej Rebzda.

Na pierwsze ligowe punkty z utęsknieniem wciąż czekają też siatkarze Olimpii Sulęcin, którzy tym razem przed własną publicznością podejmą Exact Systems Norwida Częstochowa. Podopieczni Łukasza Chajca dotychczas byli w stanie urywać rywalom tylko pojedyncze sety. Ich gra momentami jest dobra, ale wciąż brakuje im stabilności na przestrzeni całego spotkania. Z kolei częstochowianie grają w kratkę, słabsze mecze przeplatając lepszymi. Ostatnio wygrywali w Spale, ale przytrafiały im się także porażki, ot chociażby z Lechią. Ich pozycja w ósemce wcale nie jest pewna, a żeby taka się stała, nie mogą stracić punktów w Sulęcinie. Jednak gospodarze wierzą, że przy poprawieniu dyspozycji w niektórych elementach w końcu uda im się rozwiązać worek z punktami. – Zagrywka musi być bardziej odrzucająca od siatki, co nam pozwoli na skuteczniejsze blokowanie. Bardzo istotne jest także rozegranie. Myślę, że w tych dwóch elementach mamy jeszcze sporo do poprawienia – powiedział przed meczem z Norwidem w Radiu Zachód prezes beniaminka z województwa lubuskiego, Stanisław Szablewski.

Na podtrzymanie dobrej passy w lidze liczy AZS Częstochowa, który tym razem u siebie zmierzy się z wiceliderem z Wrześni. Podopieczni Mariana Kardasa dotychczas prezentują bardzo stabilną siatkówkę. Jedynej porażki doznali w Tomaszowie Mazowieckim, dzięki czemu po piętach depczą liderowi z Suwałk. Ostatnio w rezerwowym składzie ograli drugoligowy RCS Radom w Pucharze Polski. Z kolei akademicy pożegnali się już z tymi rozgrywkami, ponosząc porażkę w Sanoku. Ale w lidze rozgromili AGH, potwierdzając, że stać ich na wiele w tym sezonie. Do najbliższego przeciwnika podchodzą z respektem, ale wierzą w zwycięstwo, tym bardziej że zagrają w hali Polonia. – Miejsce w tabeli pokazuje, że Krispol będzie trudnym przeciwnikiem. Musimy mocno kopnąć zagrywką, żeby odnieść zwycięstwo. A hala Polonia pamięta przepiękne mecze. Mam nadzieję, że nawiążemy do historii i w sobotę rozegramy dobre zawody – podkreślił w Radiu Panorama przyjmujący akademików, Sławomir Stolc.

Atut własnego parkietu będzie zapewne chciała wykorzystać Stal AZS PWSZ Nysa, która wciąż walczy o przebicie się do czołowej czwórki. Na razie jednak podopieczni Piotra Łuki nie znaleźli jeszcze odpowiedniego rytmu gry, a ostatnio plany pokrzyżowały im kontuzje, które ograniczają pole manewru szkoleniowcowi ekipy z Opolszczyzny. Ten fakt spróbują wykorzystać siatkarze TSV, którzy chcą wskoczyć do czołowej ósemki. Ostatnio w lidze ograli KPS Siedlce, a w Pucharze Polski – AZS Częstochowa, więc ich forma najwyraźniej idzie w górę. A czy będą w stanie sprawić niespodziankę w Nysie? Liczą, że na trudnym terenie pokażą się z pozytywnej strony, choć nie wiadomo, czy gospodarze pozwolą im rozwinąć skrzydła. – Wiadomo, że na tym terenie gra się ciężko, ale my mamy wyjść na parkiet i pokazać się z jak najlepszej strony. Każda z drużyn przed rozpoczęciem meczu ma takie same szanse na zwycięstwo – mówił przyjmujący sanockiej ekipy, Mateusz Jóźwik.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved