Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Norwid wciąż bez zwycięstwa w tie-breaku

I liga M: Norwid wciąż bez zwycięstwa w tie-breaku

Po raz dziewiąty w tym sezonie kibice Exact Systems Norwida Częstochowa byli świadkami przegranego przez ich zespół tie-breaka. Podopieczni Radosława Panasa w pierwszym starciu, którego stawką jest utrzymanie, po zaciętej walce ulegli Victorii Wałbrzych 2:3. Niestety ponownie w meczu pomiędzy tymi zespołami nie zabrakło dyskusyjnych decyzji sędziów, które wzbudziły niepotrzebne, negatywne emocje. Rewanż już w niedzielę o godzinie 12:00 w Częstochowie.

Kiwka Mariusza Schamlewskiego otworzyła sobotni pojedynek. Początkowo trwała wyrównana, choć niepozbawiona błędów walka (6:6). Zawodnicy obu drużyn nie wstrzymywali ręki w polu zagrywki. Na siatce nie do zatrzymania był Patryk Napiórkowski (11:9). Ostra wymiana ciosów trwała, a żaden z zespołów w środkowej fazie seta nie był w stanie zbudować przewagi (16:16). Skuteczność w zespole gospodarzy utrzymywał Dominik Miarka. W końcówce kibice byli świadkami kilku przedłużonych akcji. Gdy jedną z nich gospodarze rozstrzygnęli blokiem, o czas poprosił trener Przemysław Michalczyk (21:20). W ważnych akcjach nie mylił się Tomasz Kryński (23:22). Goście jednak nie odpuszczali i po efektownym bloku mieli piłkę setową (24:23). Po przerwie na życzenie Radosława Panasa Norwid doprowadził do wyrównania, jednak to nie wystarczyło do odwrócenia losów seta. Atak Sebastiana Zielińskiego i przełamujące blok zagranie Napiórkowskiego dały zwycięstwo przyjezdnym.



Zbicie Kryńskiego oraz błąd gości otworzyły drugą odsłonę (2:0). Ciekawie grą gości kierował Kamil Durski. Przy zagrywkach Mikołaja Szewczyka wałbrzyszanie odwrócili wynik (6:5). Gospodarze pomimo problemów z przyjęciem i mnożących się błędów w polu zagrywki utrzymywali kontakt punktowy z rywalami. Atak Norwida opierał się na Kryńskim, po drugiej stronie siatki skuteczny był Napiórkowski. Gdy funkcjonować zaczął pasywny blok gospodarzy, częstochowianie stopniowo budowali przewagę. Po sprytnej kiwce Adama Smolarczyka przerwę wykorzystał Przemysław Michalczyk (16:13). Na boisko po czasie weszli Frąc i Magnuszewski (ten drugi dopiero po kolejnej akcji, bowiem sędzia nie dopuścił zmiany). Roszada ta nie przyniosła spodziewanego skutku, dlatego szybko Victoria powróciła do wyjściowego ustawienia. W końcówce przyjezdni zaczęli popełniać coraz więcej błędów. Serię gospodarzy przerwał dopiero Mateusz Siwicki (23:18). Autowa zagrywka Napiórkowskiego i kiwka Miarki dopełniły tę odsłonę.

Od asa Dominika Miarki rozpoczął się trzeci set, w którym nie brakowało obron i efektownych kontrataków. Przy zagrywkach Siwickiego goście odskoczyli, a za sprawą skutecznych bloków już po chwili częstochowianie doprowadzili do wyrównania. Gdy na dwa oczka przewagi wysforowali się gospodarze, Durskiego zmienił Magnuszewski (8:6). Od tego momentu rozpoczęła się seria skutecznych zagrań przyjezdnych, które swój początek miały w zagrywkach Sebastiana Zielińskiego. Dopiero skuteczny atak Kryńskiego pozwolił Norwidowi wyjść z trudnego ustawienia (9:11). Z czasem różnica punktowa utrzymywała się. Po nieskutecznym zagraniu częstochowskiego atakującego drugi czas wykorzystał Radosław Panas (12:15). Gospodarze stopniowo odrabiali straty, jednak goście trzymali rękę na pulsie. Po kolejnym bloku Victorii Wałbrzych Kryńskiego zmienił Michał Kaczyński. Kolejna seria przy mocnych zagrywkach Siwickiego trwała (18:14). Pomimo wyraźnej straty Norwid nie odpuszczał i po ataku Miarki doprowadził do wyrównania (20:20). W końcówce trwała walka punkt za punkt, z której zwycięsko wyszli goście (25:23).

Czwartego seta Norwid rozpoczął w mocno przebudowanym składzie z Krasiem, Kaczyńskim i Gromadzkim. Z akcji na akcję coraz pewniej grali gospodarze. Po ataku w siatkę Mateusza Frąca o czas poprosił trener Michalczyk (8:4). Mocna zagrywka pomagała gospodarzom odskoczyć, po dwóch asach Miarki po raz drugi grę przerwał szkoleniowiec Victorii (7:14). W kolejnych akcjach rozkład sił na boisku nie ulegał zmianie. Tym razem błędy mnożyły się po stronie przyjezdnych. Chociaż w końcówce mocną zagrywką popisał się Mariusz Magnuszewski, na niewiele się to zdało. Gospodarze wyszli z chwilowej niemocy i po ataku z szóstej strefy Miarki mieli serię piłek setowych. Blok duetu Gromadzki-Smolarczyk postawił kropkę nad i w tym secie.

Po dwóch godzinach zaciętej walki tie-break rozpoczął się od ataku Smolarczyka. Gra była bardzo zacięta, nie do zatrzymania był Frąc (4:4). Gdy zagrywką zapunktował Siwicki, o czas poprosił trener Panas (7:5). W kolejnej akcji blok na Kaczyńskim dał sygnał do zmiany stron. Mimo dużego zmęczenia trwała ciekawa walka. Niestety w końcówce nie obyło się bez kontrowersyjnych decyzji sędziowskich, które wywołały wzburzenie wśród zawodników. Zamieszanie na dobre wybiło z rytmu goniących przeciwników częstochowian. Efektowny atak z drugiej piłki Magnuszewskiego dokończył dzieła (15:12).

Exact Systems Norwid Częstochowa – TS Victoria PWSZ Wałbrzych 2:3
(24:26, 25:20, 23:25, 25:19, 12:15)

Składy zespołów:
Norwid: Kryński, Oczko, Mucha, Zawalski, Smolarczyk, Miarka, Zieliński (libero) oraz Kogut, Usowicz, Zaguła, Kraś, Kaczyński i Gromadzki
Victoria: Schamlewski, Napiórkowski, Siwicki, Zieliński, Szewczyk, Durski, Szydłowski (libero) oraz Obrębski (libero), Plizga, Magnuszewski i Frąc

stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): 1:0 dla Victorii

Zobacz również:
Wyniki fazy play off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved