Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Najciekawiej w Suwałkach, kto zaskoczy tym razem?

I liga M: Najciekawiej w Suwałkach, kto zaskoczy tym razem?

Przed nami już druga kolejka zmagań na zapleczu PlusLigi. Tym razem najciekawiej powinno być w Suwałkach, gdzie Ślepsk zagra z AZS-em Częstochowa. Czy dobrą formę potwierdzą Norwid, KPS i Krispol? Czy odbuduje się Stal i TSV? Czy po pierwsze punkty sięgną beniaminkowie? Pytań jest wiele, a odpowiedzi na nie poznamy w najbliższy weekend.

Udaną inaugurację mają za sobą siatkarze AZS-u Częstochowa, choć trzeba uczciwie przyznać, że poprzeczki nie mieli zawieszonej nadzwyczaj wysoko. Rywalizowali bowiem z uczniami Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Tak naprawdę dopiero następne spotkania pokażą, jaki potencjał tkwi w drużynie prowadzonej przez Krzysztofa Stelmacha i na co ją będzie stać w I lidze. Pierwsza okazja do zweryfikowania częstochowskiej ekipy będzie już w weekend, kiedy zmierzy się na trudnym terenie w Suwałkach z wicemistrzem tego szczebla rozgrywkowego. Podopieczni Dimitrija Skoryja też mają już na swoim koncie pierwsze punkty za wygraną z beniaminkiem, ale tak naprawdę dopiero starcie z częstochowianami może pokazać ich miejsce w I lidze w tym sezonie. – Przed nami kolejny trudny mecz. Na pewno nie będzie w nim tak prosto jak w ostatnim. Przeciwnicy nie będą popełniać tyle błędów, co zespół ze Spały, ale pojedziemy bić się o kolejne ligowe punkty – zaznaczył na łamach pzps.pl rozgrywający akademików, Patryk Szczurek.



Szybko o pierwszym meczu zapomnieć chcą siatkarze Stali AZS PWSZ Nysa, którzy u siebie przegrali z Norwidem. Straty poniesione na inaugurację będą próbowali odrabiać w kolejnych spotkaniach, a najbliższa okazja ku temu już w starciu z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Podopieczni Piotra Łuki ponownie wystąpią w roli faworyta, ale tym razem będą pod jeszcze większą presją, ale ich szkoleniowiec wierzy, że szybko uwidoczni się potencjał poszczególnych zawodników. – Potencjał w tej drużynie jest duży. Każdy z zawodników ma umiejętności i możliwości, by grać w podstawowym składzie. U nas nie ma jednej szóstki. Poprzednie sezony pokazały już, że mocna ławka rezerwowych jest bardzo potrzebna – podkreślił Piotr Łuka, szkoleniowiec ekipy z Opolszczyzny, która jednak łatwej przeprawy z beniaminkiem nie będzie miała, tym bardziej że on również zaliczył falstart na inaugurację sezonu, przegrywając w Siedlcach. U siebie będzie chciał pokazać się z o wiele lepszej strony i udowodnić, że nie zamierza być w I lidze chłopcem do bicia. A wszystko i tak zweryfikuje boisko.

Po pierwszej kolejce siatkarze AGH na pewno odczuwają niedosyt. Zapewne liczyli na komplet punktów w Wałbrzychu, a do domu wrócili tylko z jednym. Straty będą mogli powetować sobie już w najbliższy weekend, w który w Spale zagrają z uczniami Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Podopieczni Macieja Zendeła na pewno nie są stawiani w roli faworyta, ale już w Częstochowie zaprezentowali się z przyzwoitej strony, a we własnej hali mogą być jeszcze groźniejsi. Ekipa z Małopolski nie może powtórzyć błędu sprzed tygodnia, bowiem jeśli da rozwinąć skrzydła młodym adeptom siatkówki, to ci mogą sprawić niespodziankę i pozbawić drużynę prowadzoną przez Andrzeja Kubackiego kolejnych cennych punktów. Kluczem do ich sukcesu będzie konsekwencja w grze, a już nawet podział punktów w tym pojedynku będzie można uznać za niespodziankę.

Pierwszy mecz przed własną publicznością rozegrają siatkarze Exact Systems Norwida Częstochowa, którzy podejmą TSV Sanok. Bez wątpienia po pierwszym weekendzie zmagań podopieczni Radosława Panasa są w zdecydowanie lepszych nastrojach, ale wygrana z faworytem może sprawić, że w kolejnych pojedynkach będą grali pod większą presją. Natomiast zawodnicy z Podkarpacia na inaugurację sezonu zaliczyli falstart, więc mieli nad czym myśleć przez ostatnie dni. Tylko zdecydowanie lepsza gra może pozwolić im wywieźć z Częstochowy punkty. Na pewno nie stoją na straconej pozycji, a gospodarze spodziewają się trudnej przeprawy. – TSV Sanok to mocna drużyna z wieloma doświadczonymi zawodnikami, lecz przyjeżdża do Częstochowy, na nasz teren, a my nie zamierzamy oddawać meczu bez walki. Spotkanie na pewno będzie ciężkie. Mam nadzieję, że drużyna z Sanoka wyjedzie z Częstochowy jeszcze bardziej podrażniona, a my będziemy cieszyć się z kolejnego zwycięstwa – skomentował przyjmujący częstochowskiej drużyny, Dominik Miarka.

Trudny początek sezonu mają siatkarze Olimpii Sulęcin, bowiem rywalizują z czołowymi ekipami poprzednich rozgrywek. Wprawdzie w Suwałkach pokazali się z przyzwoitej strony, ale stać ich było tylko na urwanie seta Ślepskowi. Zapewne na lepszy wynik liczą w pierwszym starciu przed własną publicznością, ale będzie o niego niezwykle ciężko, tym bardziej że zagrają z brązowym medalistą I ligi, KPS-em Siedlce. Mimo że w jego szeregach zaszło sporo zmian, to w pierwszym spotkaniu pokazał on, że jest bardzo dobrze przygotowany do kolejnych rozgrywek, gromiąc beniaminka z Tomaszowa Mazowieckiego. Zapewne w starciu z drugim z beniaminków również chce odnieść pewne zwycięstwo. Jeśli z równie dobrej strony zaprezentuje się w Sulęcinie, to gospodarzom o punkty będzie trudno, ale mecz meczowi nierówny, a sulęcinianie liczą na pokazanie dobrej siatkówki przed własną publicznością. Jeśli nie zje ich trema, to możemy być świadkami ciekawego widowiska w Sulęcinie.

Ciekawie może być też we Wrześni, gdzie APP Krispol podejmie Aqua Team Wałbrzych. Podopieczni Mariana Kardasa już w pierwszej kolejce pokazali bardzo dobrą formę, rozprawiając się w Sanoku z TSV, a więc przed własną publicznością tym bardziej będą stawiani w roli faworyta do podniesienia z parkietu kompletu punktów. Muszą jednak uważać, by nie dać rozwinąć skrzydeł wałbrzyszanom, bo ci udowodnili już, że grają do ostatniej piłki. U siebie przegrywali 0:2 z AGH Kraków, a jednak potrafili odwrócić losy meczu. Zapewne na punkty liczą także we Wrześni, choć dużo będzie zależało od postawy ich lidera, Mateusza Lindy. Jeśli on zagra na dużej skuteczności, to niewykluczone, że drużyna prowadzona przez Janusza Bułkowskiego pokusi się o sprawienie kolejnej niespodzianki. Jednak jeśli ekipa z Wielkopolski szybko rozpracuje rozegranie Piotra Lipińskiego i pozbawi rywali podstawowych atutów, to może sięgnąć po kolejne gładkie zwycięstwo.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved