Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Lechia z pierwszym zwycięstwem, Stal Nysa wciąż bez punktów

I liga M: Lechia z pierwszym zwycięstwem, Stal Nysa wciąż bez punktów

Bardzo dobrze w inauguracyjnym meczu I ligi mężczyzn na własnym parkiecie zaprezentował się beniaminek – Lechia Tomaszów Mazowiecki. Podopieczni Bartłomieja Rebzdy zainkasowali komplet punktów w meczu ze Stalą Nysa. Aspirujący do gry w PlusLidze siatkarze z Nysy zanotowali słaby początek sezonu, nie mają na swoim koncie jeszcze ani jednego punktu.

Spotkanie rozpoczęło się od dominacji zespołu gości przy nerwowej gry tomaszowian. Pojawiły się błędy własne. W miarę upływu czasu tomaszowianie zaczęli uspokajać grę i konsekwentnie realizowali założony plan. Set pierwszy to przede wszystkim doskonała gra Kamila Gutkowskiego. Przyjęcie oraz dobra gra w ataku Kamila pozwalały na utrzymanie równowagi w rywalizacji. Set pierwszy dał przedsmak tego, co mogło stać się dalej. Gra na przewagi podobała się publiczności, ale wprowadzała też dodatkowe emocje w szeregach obu drużyn. Z pierwszej partii zwycięsko wyszli Lechici.

Drugi set to przede wszystkim popis ofensywy w wykonaniu tandemu: Bartłomiej Neroj (kapitan) i Przemysław Toma. Ich współpraca przyniosła wymierny efekt w postaci zwycięstwa w drugim secie. Trzeci set nie wyglądał dla Lechii już tak dobrze, jak poprzedni. Siatkarze Stali postawili na konsekwencję w przyjęciu i ataku. W obu elementach brylował Michał Makowski, były zawodnik Lechii. Lechia zaczęła popełniać więcej błędów. Pomimo świetnej dyspozycji na rozegraniu kapitana Lechii, Bartłomieja Neroja, w końcówce seta gospodarzom nie udało się przeciwstawić gościom.



W czwartym secie Lechia poszukiwała pewności siebie, jaką straciła pod koniec poprzedniej partii. Dobrym sposobem okazało się załatanie dziur w obronie. Gra gospodarzy poprawiała się z każdym zdobytym punktem. Natomiast goście zaczęli się gubić. Końcówka meczu ewidentnie należała do podopiecznych Bartłomieja Rebzdy. Siatkarze Lechii po pewnych i zabójczych atakach przypieczętowali zwycięstwo przed własną publicznością. Radości nie było końca.

Bardzo się cieszymy, że dostroiliśmy się do zespołu, który aspiruje do awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Przede wszystkim chcieliśmy pokazać, że porażka w Siedlcach była tylko wypadkiem przy pracy. Wiadomość dla innych zespołów jest jasna – u nas nie będzie łatwo zdobyć jakichkolwiek punktów – skomentował jeden z bohaterów spotkania, Kamil Gutowski.

Nie pokazaliśmy dobrej siatkówki. Zagraliśmy bez skutecznej zagrywki. Nie wiem, co jest tego powodem. Na treningach wygląda to zdecydowanie lepiej niż w meczach. Musimy się zastanowić, co jest tego przyczyną. Każdy z nas ma duży potencjał, tylko nie potrafimy go jeszcze wykorzystać. Za tydzień gramy u siebie, nie wyobrażam sobie innego scenariusza oprócz zwycięstwa – podsumował gracz Stali Nysa, Karol Rawiak.

Lechia Tomaszów Maz. – Stal Nysa 3:1
(31:29, 25:20, 23:25, 25:19)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: kslechia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved