Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Lechia nadal niepokonana u siebie

I liga M: Lechia nadal niepokonana u siebie

fot. Anna Musierowicz - kslechia.pl

Siatkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki odnieśli kolejne zwycięstwo przed własną publicznością. W środowe popołudnie podopieczni Bartłomieja Rebzdy pokonali KPS Siedlce. Mimo że mecz lepiej rozpoczął się dla przyjezdnych, to od drugiego seta inicjatywę na boisku przejęli gospodarze i nie oddali jej do końca spotkania.

Od początku spotkania do ataku ruszyli podopieczni Witolda Chwastyniaka, którzy zaczęli wywierać presję na rywalach swoją zagrywką. Szczególnie skuteczni w tym elemencie byli Jakub Urbanowicz oraz Krzysztof Gibek, dzięki czemu KPS wypracował sobie kilkupunktowe prowadzenie. Wydawało się, że pewnie zmierza do sukcesu w tej części spotkania, ale udane serwisy Michała Błońskiego pozwoliły gospodarzom wrócić do gry. Jednak w walce na przewagi w ataku pomylił się Wiktor Musiał, przez co siedlczanie triumfowali 26:24. – Nie udało nam się dobrze wejść w mecz. W pierwszym secie nasza gra nie wyglądała pozytywnie. Nie potrafiliśmy znaleźć właściwego tempa z atakującymi, za to siedlczanie skutecznie zaprezentowali się na zagrywce – podkreślił szkoleniowiec beniaminka, Bartłomiej Rebzda.

W drugiej partii przebudzili się siatkarze z Tomaszowa Mazowieckiego, którzy poprawili przyjęcie, a to od razu przełożyło się na skuteczniejszą postawę na siatce. Sygnał do ataku dał im ponownie Błoński, a z biegiem czasu zaczęli go wspierać inni zawodnicy. Dzięki temu Lechia wypracowała sobie pięciopunktowe prowadzenie. Tym razem KPS-owi zabrakło siatkarskich argumentów, by wrócić już do gry. W efekcie czego przegrał tę część spotkania 20:25. Do walki zerwał się jeszcze w trzeciej partii, w której szedł łeb w łeb z rywalami do pewnego momentu, ale pękł jako pierwszy. Gospodarzom udało się zatrzymać w ofensywie Adama Sobolewskiego, a kilka obron Dawida Ogórka pozwoliło Lechii wyprowadzić skuteczne kontry. To wystarczyło, aby ta partia zdecydowanie padła jej łupem 25:18.



Jeszcze bardziej jednostronny był czwarty set, w którym beniaminek dzielił i rządził na boisku. Jego gra zazębiała się coraz bardziej, zaś w szeregach przyjezdnych brakowało lidera, który wziąłby ciężar zdobywania punktów na swoje barki. Na dodatek KPS musiał już sobie radzić bez kontuzjowanego Macieja Polańskiego, którego wcześniej zastąpił Kamil Szaniawski. Ostatecznie drużyna z Tomaszowa Mazowieckiego pewnie triumfowała 25:15, sięgając po komplet punktów. – Jesteśmy zadowoleni przede wszystkim z meczów rozgrywanych u siebie. Widać, że we własnej hali czujemy się dobrze. Nawet jeśli słabiej wchodzimy w dany pojedynek, to później znajdujemy odpowiedni rytm i wygrywamy. Zdecydowanie ciężej gra się nam na wyjazdach – podsumował Rebzda.

Lechia Tomaszów Mazowiecki – KPS Siedlce 3:1
(24:26, 25:20, 25:18, 25:15)

Zobacz również
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved