Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kolejna porażka Krispolu w tie-breaku

I liga M: Kolejna porażka Krispolu w tie-breaku

fot. Ślepsk Suwałki

Po raz kolejny szansy na odniesienie zwycięstwa nie wykorzystali siatkarze APP Krispolu Września. Podopieczni Mariana Kardasa prowadzili w Suwałkach z miejscowym Ślepskiem 2:1, ale nie potrafili postawić kropki nad i. Czwarta i piąta partia padły łupem gospodarzy, dzięki czemu utrzymali oni trzecie miejsce w tabeli.

Początek spotkania był wyrównany, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Jako pierwsi inicjatywę na boisku zaczęli przejmować gospodarze, którzy przy zagrywce Adriana Hunka i po skutecznej kontrze Kamila Skrzypkowskiego odskoczyli od przeciwników na trzy oczka. Tych jednak do walki poderwał Damian Dobosz, a po błędzie w ataku Kevina Sasaka na świetlnej tablicy pojawił się remis. Z biegiem czasu ponownie do głosu zaczęli dochodzić gracze Ślepska. Udanymi zbiciami popisywał się Sasak, a swoje trzy grosze do wyniku dorzucił także Jan Lesiuk. Wydawało się, że punktowa zagrywka Jędrzeja Maćkowiaka poderwie jeszcze Krispol do walki, ale chwilę później szczęśliwym serwisem popisał się Skrzypkowski, przez co różnica dzieląca oba zespoły wzrosła do czterech oczek. W końcówce jeszcze wrześnianie poderwali się do boju przy zagrywce Krzysztofa Antosika, ale zryw nie okazał się skuteczny. Pomyłka w ataku Wojciecha Kaźmierczaka w połączeniu ze zbiciem Sasaka przechyliły szalę zwycięstwa na stronę suwałczan (25:21).



W drugiej partii podopieczni Dimitrija Skoryja poszli za ciosem. Po udanych serwisach Sasaka szybko odskoczyli od rywali na trzy oczka, ale nie cieszyli się z niego zbyt długo. Jędrzej Maćkowiak na spółkę z Patrykiem Napiórkowskim sprawili, że goście wrócili do gry. W kolejnych minutach obie drużyny grały zrywami. Najpierw po dobrych zagraniach Łukasza Rudzewicza ponownie na prowadzenie wysunęli się suwałczanie, ale z biegiem czasu inicjatywę na boisku zaczęli przejmować wrześnianie, a duża w tym zasługa ich trudnych zagrywek, z którymi nie radzili sobie gracze Ślepska. Na dodatek w ataku pomylił się Hunek, a w przyjęciu nie popisał się Mateusz Laskowski, dzięki czemu ekipa z Wielkopolski mogła kontrolować boiskowe wydarzenia. Wydawało się, że czteropunktowe prowadzenie dowiezie do końca seta, ale gospodarze sukcesywnie zaczęli odrabiać straty. Obronili dwie piłki setowe, doprowadzając do remisu. W walce na przewagi więcej zimnej krwi zachowali przyjezdni, którzy po błędzie Sasaka triumfowali 29:27.

Trzecia odsłona rozpoczęła się od walki cios za cios. Dopiero pojedynczy blok Cezarego Sapińskiego spowodował, że dwupunktową przewagę zyskali siatkarze Ślepska. Nie cieszyli się z niej zbyt długo, bo punktowa zagrywka Napiórkowskiego doprowadziła do remisu. W kolejnych akcjach coraz lepiej spisywali się podopieczni Mariana Kardasa, którzy po błędzie dotknięcia siatki przez rywali oraz punktowej zagrywce Artura Pasińskiego zaczęli budować sobie nadwyżkę punktową. Suwałczanie zniwelowali ją blokiem, a w kolejnych akcjach obie ekipy szły łeb w łeb. W kluczową fazę trzeciej partii w lepszej sytuacji weszli suwałczanie, którzy po asach serwisowych Sasaka objęli dwupunktowe prowadzenie, ale chwilę później pięknym za nadobne oddał im Marek Pachocki. Jako pierwsi piłkę setową mieli siatkarze Ślepska, ale ponownie o losach odsłony musiała zadecydować walka na przewagi. W niej po raz drugi lepsi okazali się zawodnicy z Wielkopolski, którzy między innymi po błędzie Sasaka wygrali 27:25.

W czwartą partię lepiej weszli gospodarze, którzy szybko odskoczyli od przeciwników na dwa oczka. Tych do walki poderwał Napiórkowski, którego skuteczna zagrywka doprowadziła do remisu. W kolejnych minutach prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, a wynik oscylował wokół remisu. Ani jedna, ani druga drużyna nie potrafiła odskoczyć od przeciwników choćby na dwa oczka. Ta sztuka w środkowej fazie udała się dopiero suwałczanom, a duża w tym zasługa kiwki Witalija Szczytkowa oraz udanej zagrywki Sapińskiego. Na dodatek w ataku pomylili się goście, przez co ich sytuacja robiła się coraz trudniejsza. W kolejnych minutach próbowali odrabiać straty, ale szczelny blok przybliżał suwałczan do tie-breaka. W końcówce do walki próbowali zerwać się jeszcze podopieczni Mariana Kardasa, ale gracze Ślepska nie wypuścili już przewagi z rąk, a zbicie Skrzypkowskiego doprowadziło do tie-breaka (25:21).

Decydująca odsłona rozpoczęła się od walki cios za cios. Obie drużyny nie unikały błędów, ale popisywały się też udanymi zagraniami. Po zbiciu Sasaka suwałczanie wysforowali się na dwupunktowe prowadzenie, ale goście błyskawicznie doprowadzili do remisu. Przy zmianie stron w nieco lepszej sytuacji byli podopieczni Dimitrija Skoryja. Chwilę później wrześnianie pomylili się w ataku, a ich błędne przyjęcie spowodowało, że dystans dzielący oba zespoły wzrósł do trzech oczek. To jednak nie był koniec emocji, ponieważ goście przy zagrywce Pasińskiego i dzięki blokowi Kaźmierczaka wrócili do gry. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali jednak gracze Ślepska, którzy po zbiciu Sasaka przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę (16:14).

Ślepsk Suwałki – APP Krispol Września 3:2
(25:21, 27:29, 25:27, 25:21, 16:14)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved