Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Falstart TSV, gładkie zwycięstwo Krispolu

I liga M: Falstart TSV, gładkie zwycięstwo Krispolu

Słabo na inaugurację I ligi przed własną publicznością zaprezentowali się siatkarze TSV Sanok, którzy przegrali z APP Krispolem Września 0:3. Przyjezdni długimi fragmentami kontrolowali boiskowe wydarzenia, a gospodarze do walki zerwali się dopiero w drugiej fazie trzeciej odsłony. Nie udało im się jednak przedłużyć spotkania, a o pierwsze ligowe punkty będą musieli walczyć w kolejnych pojedynkach.

Początek spotkania należał do gości, którzy po błędzie Pawła Rusina odskoczyli od sanoczan na dwa oczka. Z przewagi nie cieszyli się jednak zbyt długo, bo udana kontra Patryka Łaby doprowadziła do remisu. W kolejnych minutach walka trwała cios za cios, ale z biegiem czasu ponownie inicjatywę na boisku zaczęli przejmować podopieczni Mariana Kardasa. Asem serwisowym popisał się Marcin Iglewski, a szczelny blok dołożył Damian Dobosz, w efekcie czego różnica pomiędzy oboma zespołami wzrosła do czterech oczek. Wydawało się, że goście będą kontrolowali boiskowe wydarzenia, tym bardziej że swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Artur Pasiński, ale zaczęli też popełniać błędy, a coraz lepiej w ofensywie poczynał sobie Rusin, dzięki udanym zagraniom którego TSV zbliżył się do rywali na jedno oczko. To było jednak wszystko, na co było stać gospodarzy w tej części spotkania. W jej końcówce zdecydowanie lepsi w ofensywie okazali się wrześnianie, których grą umiejętnie kierował Krzysztof Antosik. Ostatecznie triumfowali oni 25:20, a kropkę nad i postawiły dwa udane zagrania Jędrzeja Maćkowiaka.



W drugiej odsłonie goście nie zamierzali zwalniać tempa. Już na jej początku asem serwisowym popisał się Pasiński, a sanoczanie zaczęli popełniać błędy, co zaowocowało trzypunktowym prowadzeniem Krispolu. Wprawdzie siatkarzy z Podkarpacia do walki próbował poderwać Damian Wierzbicki, ale wciąż w korzystniejszej sytuacji byli ich przeciwnicy. Na dodatek swoje w ataku robił Marcin Iglewski, asa dołożył Dobosz, a w grze podopiecznych Krzysztofa Frączka było coraz więcej błędów. Nie pomagały ani czasy brane na jego życzenie, ani dokonywane przez niego zmiany, bowiem wrześnianie kontrolowali boiskowe wydarzenia. Gospodarzom na niewiele zdawały się pojedyncze udane zagrania Łaby czy Rusina, tym bardziej że gra przyjezdnych była bardziej poukładana i płynniejsza. Lepsze przyjęcie pozwalało im grać nie tylko skrzydłami, ale też środkiem. Dodatkowo asem serwisowym popisał się Iglewski, a szczelny blok dołożył Tomasz Narowski. Na taką dyspozycję gości sanoczanie kompletnie nie mieli odpowiedzi. W efekcie wyraźnie przegrali tę część spotkania 18:25.

W trzeciej odsłonie obraz gry nie uległ zmianie. Duet Iglewski/Dobosz szybko wyprowadził ekipę z Wielkopolski na prowadzenie, a pomyłka w ataku Wierzbickiego sprawiła, że TSV już na początku seta musiał odrabiać trzypunktową stratę. Bez wątpienia najjaśniejszą postacią w szeregach gospodarzy był Rusin, ale jeden zawodnik nie był w stanie poderwać sanoczan do walki. W pewnym momencie ich strata wynosiła już cztery punkty, ale błędy rywali i zbicie Tomasza Kusiora dały nadzieję podopiecznym trenera Frączka na powrót do gry, bo przewaga gości zmalała do jednego punktu. W końcu, po kontrze Wierzbickiego, na świetlnej tablicy pojawił się remis. Co więcej, gospodarze wyszli nawet na jednopunktowe prowadzenie, lecz w końcówce ponownie górą byli wrześnianie. Do sukcesu poprowadził ich duet Pasiński/Dobosz, dzięki któremu przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę (25:23).

TSV Sanok – APP Krispol Września 0:3
(20:25, 18:25, 23:25)

Zobacz również
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved