Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Coraz bliżej rundy rewanżowej

I liga M: Coraz bliżej rundy rewanżowej

Niezwykle ciekawie zapowiada się walka w 10. kolejce I ligi mężczyzn. W poszczególnych spotkaniach trudno wskazać jednoznacznego faworyta, a przy obecnej sytuacji w tabeli każdy punkt jest na wagę złota. O pierwsze zwycięstwo w sezonie powalczą siatkarze SMS-u i Olimpii Sulęcin.

Trudne wejście do wyższej klasy rozgrywkowej ma Olimpia Sulęcin. Chociaż beniaminek podejmuje walkę z kolejnymi rywalami, nie zdołał jeszcze zdobyć nawet punktu. Równie słabo w I lidze idzie uczniom spalskiego SMS-u, jednak podopieczni Macieja Zendeła w ostatniej kolejce dzięki porażce 2:3 z TSV Sanok mają na swoim koncie jeden punkt. W pojedynku na dole tabeli trudno wskazać faworyta. – Jedziemy tam po to, żeby zdobyć pierwsze punkty, jednak nie spinamy się bardzo mocno, chcemy po prostu zagrać dobrą siatkówkę i liczymy na punkty – przyznał na antenie Radia Zachód trener Olimpii Łukasz Chajec. – Tu trzeba od razu narzucić swoją grę, bo jak damy się rozegrać tym chłopakom, to mogą być niebezpieczni – dodał szkoleniowiec drużyny z Sulęcina.



Na drugim biegunie tabeli I ligi znajduje się za to inny beniaminek – Lechia Tomaszów Mazowiecki. Obecny wicelider w sobotę zagra w Częstochowie z miejscowymi akademikami. Siatkarze Bartłomieja Rebzdy w minionej kolejce gładko pokonali Olimpię Sulęcin, a w środę w Pucharze Polski po efektownym boju wyeliminowali Ślepsk Suwałki. Beniaminek grał już w Częstochowie z AZS-em, jednak w innej hali – podczas przedsezonowego turnieju, którego organizatorem był Norwid, akademicy pokonali lechistów 3:2. Do sobotniego meczu przyjezdni podchodzą podbudowani serią zwycięstw (ostatnia ich porażka miała miejsce 21 października). Częstochowianie natomiast mogą być bardziej wypoczęci, ponieważ nie grali w IV rundzie Pucharu Polski. Dodatkowo podopieczni Krzysztofa Stelmacha będą chcieli powrócić na zwycięską ścieżkę po porażce w derbach Częstochowy. – Mam nadzieję, że wykorzystamy atut naszej dużej hali i zagramy to, co potrafimy. Umiemy grać dobrze w siatkówkę, nie popełniając błędów, grając swoją grę i mam nadzieję, że tak będzie również z Lechią – przyznał Sławomir Busch.

Drugi z częstochowskich zespołów – Exact Systems Norwid wybiera się w daleką podróż do Suwałk. Suwałczanie ostatnio nie mają dobrej passy – dwa spotkania w lidze przegrali bez zdobywania punktów, przez co spadli na 4. miejsce i nad ósmym AGH mają zaledwie dwa punkty przewagi. W dwóch minionych kolejkach nieco lepiej poszło Norwidowi, który zdobył 5 punktów. Obie drużyny w ostatnią środę odpadły jednak z walki o Puchar Polski. Teoretycznie faworytem spotkania będą gospodarze, jednak częstochowianie już w zeszłym sezonie pokazali, że są niewygodnym przeciwnikiem dla MKS-u. – Widzimy, jaka jest tabela. Każdy może wygrać z każdym – to są takie oklepane truizmy, ale tak rzeczywiście jest. Między siódmą drużyną a pierwszą były tylko trzy punkty różnicy. Poziom jest bardzo wyrównany i do każdego meczu trzeba podejść naprawdę maksymalnie zmobilizowanym – stwierdził Radosław Panas.

Ciekawie zapowiada się pojedynek piątego KPS-u Siedlce z liderem tabeli – APP Krispolem Września. Podopieczni Mariana Kardasa są obecnie na fali wznoszącej, a w ostatnim meczu bez straty seta pokonali dotychczasowego lidera – Ślepsk Suwałki. Dodatkowo siatkarze z Wrześni w środę nie dali szans Norwidowi podczas rozgrywek Pucharu Polski. Zawodnicy Witolda Chwastyniaka z pewnością jednak nie odpuszczą wyżej notowanemu rywalowi. Przy obecnej sytuacji w tabeli każda strata może spowodować znaczne roszady. W minionym sezonie oba mecze padły łupem siedlczan, jak będzie w tym roku?

Pomimo niepełnego składu po słabym początku sezonu AZS PWSZ Stal Nysa zdobywa kolejne punkty do ligowej tabeli i obecnie znajduje się już na 3. miejscu. Znacznie mniej stabilnie gra natomiast ich sobotni rywal – AZS AGH Kraków. Krakowianie chociaż tracą do nysan zaledwie dwa punkty, to zajmują dopiero ósmą lokatę. Podopieczni Andrzeja Kubackiego grają w kratkę, bardzo dobre mecze przeplatając słabszymi. Natomiast zmagający się z kontuzjami siatkarze Stali mają na swoim koncie pięć zwycięstw z rzędu – ostatnio triumfowali w środę, odprawiając z kwitkiem Chrobrego Głogów w rozgrywkach Pucharu Polski.

Szybką szansę na rewanż za wyraźną porażkę w IV rundzie Pucharu Polski otrzymają siatkarze TSV Sanok. Sanoczanie tym razem przed własną publicznością zagrają z MKS-em Aqua-Zdrój Wałbrzych. Po 9. kolejkach drużyny są sąsiadami w tabeli, jednak dzieli je aż sześć punktów. Podopieczni Krzysztofa Frączka z dwunastoma oczkami tracą cztery do ósmego AGH, przez co jeśli chcą awansować do fazy play-off, muszą uważać na każdą stratę. Zarówno wałbrzyszanie, jak i sanoczanie mają problem z ustabilizowaniem formy. Dodatkowo podopieczni Janusza Bułkowskiego do tej pory wszystkie punkty zdobywali przed własną publicznością. Czy w 10. kolejce uda im się przełamać? Przekonamy się w sobotę.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved