Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Beniaminek o krok od mistrzostwa

I liga M: Beniaminek o krok od mistrzostwa

fot. Anna Musierowicz - kslechia.pl

Dwa oblicza AZS-u mogli oglądać kibice zgromadzeni w częstochowskiej hali. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha po wyraźnie przegranym pierwszym secie w drugim większość czasu dominowali. Nie poszli jednak za ciosem i aby odnieść pierwsze finałowe zwycięstwo, potrzebowali doprowadzić do tie-breaka. Tak się jednak nie stało i dosyć niespodziewanie z dwoma zwycięstwami z Częstochowy wyjechał beniaminek. Najlepszym zawodnikiem wybrano libero Lechii, Dawida Ogórka.

Atak między rękami blokujących Bartosza Bućko rozpoczął drugi pojedynek finałowy. Od pierwszej akcji trwała gra punkt za punkt. Obie drużyny nie zwalniały ręki w polu zagrywki. Początkowo problemy ze skończeniem ataku miał Bartosz Krzysiek, za to po drugiej stronie siatki nie do zatrzymania był Bartosz Buniak. Goście raz za razem posyłali swoje zagrywki w Sławomira Stolca. Spokojniej grę swojego zespołu prowadził Bartłomiej Neroj. Na dobre zagrania Bućko odpowiadali Wiktor Musiał i Przemysław Toma. Po asie atakującego Lechii o pierwszy czas poprosił Krzysztof Stelmach (14:18). Konsekwencja w zagrywce przynosiła beniaminkowi efekty w postaci coraz wyższego prowadzenia. Dopiero skuteczne ataki Moustaphy M’Baye dały kilka punktów akademikom, szybko zareagował trener Rebzda (16:20). Szczęśliwy as wprowadzonego chwilę wcześniej Mateusza Frąca i zagrywka w siatkę Krzyśka dały ostatnie punkty Lechii.



Daniel Szaniawski atakiem przez środek otworzył drugiego seta, a przy jego zagrywkach AZS odskoczył na 6:1. Mnożyły się błędy gości, po autowym ataku Błońskiego czas wykorzystał Bartłomiej Rebzda. Niemoc przyjezdnych pogłębiała się, kolejne ich zagrania lądowały poza boiskiem. Inicjatywa przez dłuższy czas leżała po stronie AZS-u. Dopiero przy zagrywkach Wiktora Musiała lechiści wyszli z marazmu. Po błędzie ustawiania akademików o czas poprosił trener Stelmach (15:9). Po kolejnych blokach gości Rećko i Busch zmienili Krzyśka i Stolca. Przyjmujący od razu zameldował się na boisku skutecznym atakiem (16:12). Po złym rozegraniu Szczurka drugi raz grę przerwał Krzysztof Stelmach. Po kolejnej interwencji szkoleniowca trzy punkty z rzędu na swoim koncie zapisali gospodarze (23:18). Proste błędy AZS-u ponownie zniwelowały dystans (23:21). Dopiero atak Mateusza Rećko dał piłki setowe częstochowianom, którzy ostatni punkt zdobyli po zagraniu po bloku w aut Bućko.

Z Buschem za Stolca na trzeciego seta wyszli gospodarze. Szybko prowadzenie objęli jednak goście (6:3). Akademicy często kiwali, za to przyjezdni nie wstrzymywali ręki w ataku i finalnie zdobywali kolejne punkty. Przy stanie 9:5 dla Lechii o czas poprosił Krzysztof Stelmach. Siatkarze AZS-u nie potrafili wyeliminować ze swojej gry błędów, na boisko wrócił Stolc (8:14). Gospodarze mimo głośnego dopingu kibiców mieli problem z przełamaniem się, rywale wyraźnie górowali na boisku. Drużynę do walki starał się pobudzić Krzysiek, to na jego barkach leżał atak zespołu z Częstochowy (13:18). Po drugiej stronie siatki kolejne zagrania na lewym skrzydle kończył Kamil Gutkowski. Zawodnicy z Tomaszowa Mazowieckiego swobodnie kontynuowali grę. Zupełnie nieudana zagrywka Stolca dała serię piłek setowych rywalom (18:24). Chociaż częstochowianie obronili dwie z nich, po czasie dla trenera Rebzdy zagrywkę zepsuł Szaniawski, kończąc tym samym seta.

W czwartej odsłonie goście poszli za ciosem, po bloku na Krzyśku atakującego zmienił Rećko, a w przyjęciu za Stolca ponownie wszedł Busch. Seria przy zagrywkach Michała Błońskiego jednak trwała (3:7). AZS był zupełnie rozbity. Skuteczne bloki tylko powiększyły dystans dzielący obie drużyny. Pojedyncze ataki Daniela Szaniawskiego b Sławomira Buscha oraz błędy gości pozwoliły co prawda AZS-owi zdobyć kilka punktów, jednak przewaga Lechii wciąż pozostawała wyraźna (7:13). Konsekwentnie atakował Wiktor Musiał. Mimo krótkiego zrywu AZS-u przy zagrywkach Buscha gospodarze nie potrafili doprowadzić do wyrównania. Gdy przyjezdni zablokowali kiwkę Szczurka, czas wykorzystał trener Stelmach (14:19). W końcówce zagrywką pocelował rywali Gutkowski (14:21). Błąd Szczurka i autowy atak Rećko zamknęły wtorkowy pojedynek.

MVP: Dawid Ogórek

AZS Częstochowa – Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:3
(19:25, 25:22, 20:25, 16:25)

Składy zespołów:
AZS: Bućko, Stolc, Szaniawski, M’Baye, Krzysiek, Szczurek, Koziura (libero) oraz Macheta (libero), Busch i Rećko
Lechia: Musiał, Neroj, Błoński, Buniak, Gutkowski, Toma, Ogórek (libero) oraz Kącki, Janikowski i Frąc

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved