Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: AZS nie postawił się Ślepskowi

I liga M: AZS nie postawił się Ślepskowi

fot. Justyna Kwiatkowska

W drugim meczu przed własną publicznością drugie zwycięstwo odnieśli siatkarze Ślepska Suwałki. Wicemistrzowie I ligi tym razem wykazali wyższość nad AZS-em Częstochowa, ogrywając go bez straty seta. Przyjezdni tylko w trzeciej partii próbowali dotrzymać kroku przeciwnikom, ale przegrali w końcówce i musieli obejść się smakiem zdobycia choćby jednego punktu.

Od początku spotkania inicjatywę na boisku przejęli gospodarze, którzy po autowym zbiciu Bartosza Krzyśka odskoczyli od przeciwników na dwa oczka. Chwilę później z dobrej strony zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym pokazał się Kevin Sasak, dzięki czemu różnica pomiędzy oboma zespołami wzrosła do pięciu oczek. Kolejne autowe zagrania podopiecznych Krzysztofa Stelmacha pozwalały suwałczanom kontrolować boiskowe wydarzenia. Przyjezdni dopiero w środkowej fazie premierowej odsłony zaczęli grać z rywalami punkt za punkt, ale to było zbyt mało, żeby nawiązała się bardziej wyrównana walka. Wprawdzie gospodarzom również zaczęły przytrafiać się błędy, a asem serwisowym popisał się Daniel Szaniawski, ale jedna jaskółka wiosny nie uczyniła, a częstochowianie nie wrócili już do gry w tej części spotkania. W końcówce swoje w ataku robił Kamil Skrzypkowski, na środku zameldował się Łukasz Rudzewicz, a popsuta zagrywka gości dała gospodarzom zwycięstwo (25:20).



W drugim secie podopieczni Dimitrija Skoryja próbowali pójść za ciosem. Po błędnym zbiciu Sławomira Buscha wyszli nawet na trzypunktowe prowadzenie, ale tym razem akademicy nie dali im rozwinąć skrzydeł. Wydawało się, że dzięki blokowi wrócą do gry, tym bardziej że doprowadzili do remisu. Jednak przy zagrywce Jana Lesiuka siatkarze Ślepska ponownie zaczęli uciekać od przeciwników, którzy ułatwiali im zadanie, raz po raz myląc się w ataku. Na dodatek punktową zagrywkę dołożył Rudzewicz, dzięki czemu dystans dzielący oba zespoły wzrósł do czterech oczek. W kolejnych minutach udanymi zagraniami popisywali się obaj atakujący, czyli Sasak i Krzysiek, ale wciąż w lepszej sytuacji byli gospodarze, których do sukcesu prowadził Łukasz Rudzewicz. W końcówce ponownie z dobrej strony pokazał się Sasak, a przyjezdni nie mieli już siatkarskich argumentów, by wrócić do gry. Ostatecznie tę część meczu przegrali 20:25, a kropkę nad i postawiła pomyłka w ataku Bartosza Bućko.

Pierwsze fragmenty trzeciej partii toczyły się cios za cios, ale duża w tym zasługa gospodarzy, którzy popełniali sporo błędów. Po zbiciu ze środka Szaniawskiego częstochowianie nawet odskoczyli na dwa punkty, ale z przewagi nie cieszyli się zbyt długo, bowiem dwie kontry Skrzypkowskiego pozwoliły suwałczanom wrócić do gry. W kolejnych minutach oba zespoły szły łeb w łeb, ale jako pierwsi ponownie pękli podopieczni trenera Stelmacha. Po autowym zbiciu Buscha i asie serwisowym Sasaka gracze Ślepska wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie, będąc na dobrej drodze do zwycięstwa w całym spotkaniu. To nie był jednak koniec emocji, bowiem po zbiciu Sławomira Stolca i asie serwisowym Szaniawskiego na świetlnej tablicy pojawił się remis. W końcówce było mnóstwo emocji, ale kluczowy okazał się as serwisowy Laskowskiego, który dał gospodarzom dwa oczka przewagi. Ostatecznie triumfowali oni 25:23, a pojedynek zakończyło zbicie Sasaka.

Ślepsk Suwałki – AZS Częstochowa  3:0
(25:20, 25:20, 25:23)

Składy zespołów:
Ślepsk: Gonciarz, Sasak, Lesiuk, Skrzypkowski, Rudzewicz, Hunek, Filipowicz (libero) oraz Krupiński (libero), Szczytkow, Laskowski i Szarek
AZS: Szczurek, Krzysiek, Bućko, Stolc, Janus, Szaniawski, Koziura (libero) oraz Macheta (libero), Magnuszewski, Busch, Siwicki i Rećko

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved