Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: AZS Częstochowa ze złotym medalem

I liga M: AZS Częstochowa ze złotym medalem

fot. AZS Częstochowa SSA

Po zaciętej rywalizacji o prymat w I lidze mężczyzn ze złotego medalu cieszyli się siatkarze AZS-u Częstochowa, którzy walkę o złoto rozpoczęli od dwóch porażek z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Wisienką na torcie rywalizacji finałowej był piąty mecz. W Częstochowie przy głośnym dopingu licznie zgromadzonych kibiców nie brakowało emocji i efektownych akcji. Ostatecznie po czterech setach to akademicy sięgnęli po złote medale. Beniaminek mimo prowadzenia w rywalizacji 2:0 zakończył sezon ze srebrem.

Chociaż pierwszy punkt decydującego meczu padł po błędzie w polu zagrywki Patryka Szczurka, szybko na tablicy wyników pojawił się remis po ataku przez środek M’Baye. Od początku nie ustawał głośny doping kibiców. Nie brakowało przedłużonych akcji, siatkarze obu drużyn nie wstrzymywali ręki w ataku (6:6). Podobnie jak w dwóch poprzednich meczach bardzo dobrze w zespole z Częstochowy funkcjonował atak z szóstej strefy. Po drugiej stronie siatki raz za razem punktował Wiktor Musiał. Chociaż gospodarze nie potrafili wstrzelić się z zagrywką, pozostawali na prowadzeniu (15:12). Dobrze blok obijał Bartosz Krzysiek, dystans zaczął stopniowo rosnąć. Przy stanie 18:14 o pierwszy czas poprosił trener Rebzda. Gdy zaś to akademicy nie poradzili sobie z odbiorem zagrywki Kamila Gutkowskiego, grę przerwał Krzysztof Stelmach (19:17). Akademicy kontrolowali jednak grę, dobra postawa w obronie pozwalała im wyprowadzać kontrataki. W końcówce skutecznie punktował Sławomir Stolc, po jego kolejnym ataku drugi czas wykorzystał trener Rebzda (23:18). Chociaż Lechia do końca nie odpuszczała, nie zdołała zagrozić AZS-owi. Częstochowianie wygrali tego seta po ataku po ciasnym skosie Bartosza Bućko (25:21).



Przy zagrywkach Wiktora Musiała znacznie pewniej drugą odsłonę rozpoczęli przyjezdni, szybko wychodząc na prowadzenie 4:1. Po autowym ataku Bartosza Krzyśka przerwę wykorzystał Krzysztof Stelmach (2:6). Goście nie odpuszczali w polu zagrywki. Po skrócie Bartłomieja Neroja było już 10:4 dla Lechii. Niemoc AZS-u trwała, po nieudanym zagraniu Krzyśka z sytuacyjnej piłki Buscha zmienił Bućko. Po kolejnej chaotycznej akcji gospodarzy drugi czas wykorzystał szkoleniowiec akademików (4:12). Problemy w przyjęciu skrótów Neroja trwały. Siatkarz raz za razem zagrywał w okolice linii trzeciego metra. Dopiero zdecydowany atak po skosie Stolca przerwał passę rywali (5:13). W kolejnych akcjach gra wyrównała się, jednak AZS nie był w stanie zmniejszyć wyraźnych strat (10:18). Trener Stelmach sięgał po kolejne zmiany – Krzyśka zastąpił Rećko, a Stolca – Mańko. To jednak nie przyniosło odmiany gry. Akademicy obronili jeszcze kilka piłek setowych przy zagrywkach Daniela Szaniawskiego, jednak całą partię zakończył Janikowski atakiem z lewego skrzydła (16:25).

Z nową energią w kolejną partię weszli gospodarze (3:1). Podobnie jak w pierwszym secie nie brakowało ciekawych, przedłużonych akcji. Po nieporozumieniu po stronie AZS-u na tablicy wyników pojawił się remis (7:7). W kolejnych akcjach Lechia nie wykorzystywała swoich szans. Po sprytnym zagraniu Sławomira Stolca o czas poprosił trener Rebzda (11:8). Następne minuty upływały pod znakiem przedłużonych wymian. Na lewym skrzydle skutecznie blok obijał Michał Błoński. Po podwójnym bloku Gutkowskiego i Miniaka beniaminek doprowadził do remisu, a czas wykorzystał szkoleniowiec AZS-u (15:15). Kolejny fragment gry upływał pod znakiem mocnych ataków i gry punkt za punkt (19:18). Pojedynczy blok na Błońskim dał dwupunktową zaliczkę gospodarzom i skłonił Bartłomieja Rebzdę do przerwania gry (21:19). Błąd w przyjęciu zagrywki Mateusza Frąca sprawił, że po raz kolejny wynik wyrównał się, a ostatni czas wykorzystał Krzysztof Stelmach (23:23). Błąd drugiego atakującego Lechii dał co prawda piłkę setową AZS-owi, ale w kolejnej akcji w ataku nie pomylił się Wiktor Musiał (24:24). Ostatnie akcje toczyły się przy ogłuszającym dopingu. Blok AZS-u przypieczętował ich zwycięstwo i wyprowadził na prowadzenie 2:1.

Od prowadzenia 3:0 kolejną odsłonę rozpoczęli gospodarze. Passę przy zagrywkach Szczurka przerwał Błoński. Częstochowianie niesieni dopingiem publiczności zaczęli górować na siatce. Po skutecznym bloku o czas poprosił trener Rebzda (7:4). Interwencja szkoleniowca pomogła, przy zagrywkach Neroja przyjezdni złapali kontakt punktowy, jednak szybko ponownie inicjatywę przejęli akademicy. Z trudem swoje ataki kończył Wiktor Musiał. Goście nie pomagali sobie, popełniając proste błędy. Wysoką skuteczność utrzymywał M’Baye. Przy stanie 14:9 Musiała zmienił Frąc. Atakujący wprowadził pozytywną odmianę w grę Lechii. Po asie tego zawodnika grę przerwał szkoleniowiec AZS-u (14:12). Beniaminek złapał kontakt punktowy z przeciwnikami (15:14). Lechia walczyła o doprowadzenie do wyrównania, jednak nie udawało jej się to. Gdy długą akcję na korzyść akademików rozstrzygnął Bartosz Krzysiek, ostatni czas wykorzystał trener Rebzda (20:17). Jasnym punktem beniaminka był Frąc, po jego punktowych akcjach dystans ponownie stopniał do jednego oczka i o drugą przerwę poprosił Krzysztof Stelmach (21:20). Atak po skosie Bartosza Krzyśka dał serię piłek meczowych, a as tego zawodnika przypieczętował mistrzostwo AZS-u.

Decyzją trenerów MVP tego meczu została wybrana cała drużyna.

AZS Częstochowa – KS Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:1
(25:21, 16:25, 26:24, 25:22)

stan rywalizacji play-off: 3:2 dla AZS-u

Składy zespołów:
AZS: Bućko, Stolc, M’Baye, Szaniawski, Krzysiek, Szczurek, Koziura (libero) oraz Macheta (libero), Busch, Rećko, Mańko i Magnuszewski
Lechia: Musiał, Neroj, Błoński, Buniak, Gutkowski, Toma, Ogórek (libero) oraz Kącki, Miniak, Janikowski, Frąc i Obermeler

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved