Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Szybka wygrana Wisły w Gliwicach

I liga K: Szybka wygrana Wisły w Gliwicach

fot. wisla-warszawa.pl

Wisła Warszawa po raz drugi w tym sezonie okazała się być poza zasięgiem siatkarek z Gliwic. W meczu 15. kolejki o mistrzostwo I ligi zawodniczki KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice uległy Syrenom z Bemowa 0:3. Było to trzynaste ligowe zwycięstwo stołecznej Wisły, która traci dwa punkty do lidera z Kalisza.

Faworytkami tego meczu były warszawianki, które nie zaznały goryczy porażki od dziewięciu kolejek. Gliwiczanki miały jednak ochotę i ambicje napsuć jak najwięcej krwi Syrenom z Bemowa. Przyjezdne jednak od początku tego pojedynku były w pełni skoncentrowane i zanim upłynęło pięć minut, prowadziły już 8:2. Wtedy to Kamili Dydule, która wyszła w pierwszym składzie, udało się chytrym zagraniem przerwać serię warszawianek, a  za chwilę świetnie uderzyła Paulina Brzoska i gospodynie zdobyły czwarty punkt. Wiślaczki szybko jednak odzyskały inicjatywę i przy stanie 5:12 dla gości Wojciech Czapla wykorzystał pierwszą przerwę. Nie zmieniło to jednak obrazu gry. Kolejne dwa punkty zdobyły siatkarki ze stolicy. Gdy rywalki zdobyły 17 punkt, szkoleniowiec AZS-u znów poprosił o czas. Tym razem rady okazały się na tyle pomocne, że udało się zdobyć dwa punkty z rzędu. Od tego momentu mecz się wyrównał, ale przewaga gości była tak duża, że można było powalczyć tylko o jak najwięcej punktów. Niewiele jednak udało się zdziałać. Wisła tego seta wygrała 25:13, po nieudanym bloku gliwiczanek.



W tej pierwszej partii warszawianki szybciej rozgrywały piłkę i uderzały, przez co gospodynie nie nadążały z ustawieniem bloku, a jeśli nawet udało się odebrać piłkę i wyprowadzić kontrę, to tempo akcji było zbyt wolne, by zaskoczyć przeciwniczki. Druga odsłona zaczęła się już znacznie lepiej niż ta pierwsza dla gospodyń, które wyszły na prowadzenie 2:1, a potem udawało się trzymać wynik blisko remisu do momentu 6:6. Wtedy jednak warszawianki odskoczyły na trzy punkty. Przy stanie 8:10 Wojciech Czapla wziął czas, jakby czując, że można powalczyć jeszcze w tym meczu. Trudno jednak było zatrzymać przede wszystkim atakujące drużyny z Warszawy. W końcu jednak po uderzeniu w siatkę na tabeli pojawił się wynik 13:13. Wtedy to trener gości Dominik Stanisławczyk przerwał grę. Od tego momentu grano punkt za punkt, a gdyby nie proste błędy wynikające z tremy,  byłoby nawet prowadzenie. Za to zaczęły wchodzić piłki w boisko po atakach z bocznych sektorów boiska. Przyjezdne jednak opanowały sytuację i zdobywając trzy punkty z rzędu, wyszły na prowadzenie 22:19. Wtedy zareagowali trenerzy AZS-u, przerywając grę. Po wznowieniu gry siatkarka Wisły nie zdołała przebić piłki na drugą stronę siatki, ale za chwilę zdobyły 23 punkt. Ta część meczu zakończyła się wygraną gości 25:22.

Trzeciego seta gliwiczanki rozpoczęły od asa serwisowego Karoliny Szczygieł, ale przy kolejnej zagrywce trafiła ona… kapitan AZS-u. Zaraz potem Szapował uderzeniem z krótkiej zdobyła drugi punkt dla gliwiczanek. Przy stanie 3:5 dwa błędy własne popełniły warszawianki i zrobił się remis, ale prowadzenia nie udało się gospodyniom odzyskać. Przyjezdne skuteczniej blokowały, atakowały i w efekcie wyszły na prowadzenie 12:9. W kapitalnym stylu bez przygotowania 10 punkt dla AZS-u zdobyła Tracz. Gospodynie ambitnie próbowały odrobić straty, ale gdy dochodziły na dwa oczka, to rywalki zdobywały punkt. Wreszcie po ataku Tracz, a potem Brzoski – znów na tablicy pojawił się wynik remisowy 16:16, a po bloku Trach-Szapował gospodynie objęły prowadzenie 18:17. Wtedy Dominik Stanisławczyk zmuszony był przerwać grę. Nie zmieniło to jednak obrazu gry. Po zagrywce w siatkę ponownie gliwiczanki objęły prowadzenie 20:19, ale tylko na chwilę. Wiślaczki zmobilizowały się i zdobyły trzy punkty z rzędu. Wtedy o czas poprosił Wojciech Czapla. Po wznowieniu gry kibice zobaczyli efektowną wymianę, zakończoną jednak zdobyciem punktu przez zespół gości i ponownie trener AZS-u zarządził przerwę. Piłkę meczową rywalki zdobyły po pojedynczym bloku. Udało się jeszcze obronić meczbola, ale po ataku ze środka – Wisła zakończyła tego seta wynikiem 25:21, zasłużenie wygrywając cały mecz 3:0.

KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice – Wisła Warszawa 0:3
(13:25, 22:25, 21:52)

Składy zespołów:
AZS: Szczygieł, Tracz, Kukulska, Brzoska, Dyduła, Szapował, Jagodzińska (libero) oraz Kęsik, Drożdzińska i Sokolińska
Wisła: Jurczyk, Ciaszkiewicz-Lach, Mróz, Nowgorodczenko, Sobczak, Bergendorff, Saad (libero) oraz Kutyła i Nadziałek

Zobacz również;
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved