Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Stołeczne akademiczki wciąż bez przełamania

I liga K: Stołeczne akademiczki wciąż bez przełamania

fot. azs.gliwice.pl

Prowadzone przez trener Agatę Szustowicz zawodniczki AZS-u AWF Warszawa przegrały 0:3 z drużyną AZS-u Gliwice. Mecz miał jednak bardzo niecodzienny przebieg i obnażył słabości obu ekip, które nie potrafiły utrzymać wysokiego prowadzenia i doprowadzić do spokojnej końcówki seta. Pomimo to za każdym razem obronną ręką z podbramkowej sytuacji wychodziły właśnie gliwiczanki.

Mecz w warszawskiej hali AZS-u rozpoczął się obiecująco dla gospodyń. Te podbudowane swoją waleczną postawą w starciu z drużyną WTS-u Wieliczka wydawały się drużyną lepiej poukładaną niż w poprzednich kolejkach spotkań. Z biegiem czasu jednak inicjatywę przejmowały gliwiczanki, które mogły pochwalić się znacznie lepszą skutecznością kończenia pierwszej akcji przy pozytywnym przyjęciu. Świetnie dysponowana była szczególnie Anastasia Tracz, która dodatkowo utrzymywała wysoką jakość przyjęcia, na 34 odbiory myląc się tylko dwukrotnie. Także atakująca AZS-u Gliwice, Jekaterina Szapował, nie wstrzymywała ręki. Przyjezdne wykorzystały brak pewności siebie i odwagi stołecznych siatkarek w końcówce i wygrały pierwszego seta 25:19.



W drugiej partii na boisku oglądaliśmy nieco przemeblowany skład siatkarek AWF-u. Młodą Maję Łysiak zastąpiła Agata Baranowska, a na środku zamiast Łucji Laskowskiej pojawiła się Magdalena Wojtkiewicz. Obie roszady okazały się strzałem w „10”, ale jedynie do stanu 21:16. Wtedy w grze warszawianek coś się zacięło. Wydawałoby się, że już wygrana partia wymknęła im się spod kontroli, żadne rozwiązania zaproponowane przez rozgrywającą stołecznych siatkarek, Adriannę Wysocką, nie dawały rezultatu. Ostatnie słowo w drugim secie należało więc do gliwiczanek.

Tak przegrany set numer dwa wyraźnie odbił się na psychice gospodyń. Te popełniały na początku trzeciej odsłony błąd za błędem, wyraźnie zwieszając głowy. Zaradzić temu miała druga rozgrywająca, Olga Lipińska. Gdy sytuacja wydawała się już beznadziejna (10:16), w polu zagrywki pojawiła się Joanna Waszyńska i po kilku minutach wyprowadziła swój zespół na prowadzenie. Zawodniczkom z Warszawy kolejny raz zabrakło zimnej krwi w końcówce i po bardzo nierównym spotkaniu w wykonaniu obu ekip trzy oczka pojechały do Gliwic (25:23).

AZS AWF Warszawa – AZS Politechnika Śląska Gliwice 0:3
(19:25, 23:25, 23:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved