Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Siatkarki z Wieliczki lepsze od Wisły

I liga K: Siatkarki z Wieliczki lepsze od Wisły

fot. WTS Solna Wieliczka

Niezwykle emocjonujące spotkanie obejrzeli licznie zgromadzeni kibice w hali w Wieliczce. Chęci zwycięstwa nie można było odmówić żadnej z drużyn, a drobne przestoje w grze przesłonione zostały przez fantastyczną walkę o każdą piłkę. Tę ostatnią wygrały miejscowe, sprawiając tym samym dużą niespodziankę sobie i swoim sympatykom.

W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu trzeciej kolejki I ligi kobiet 7R Solna Wieliczka podejmował na swoim boisku zwyciężczynie poprzedniego sezonu – ekipę Wisły Warszawa. Już początek spotkania zapowiadał, że będzie ono niezwykle wyrównane. Żadnej z ekip nie udało się odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Dużo ofiarnych obron i coraz dłuższe akcje nakręcały każdą z drużyn do jeszcze większej walki. Skończona akcja na 9:9 przez Mirjanę Djurić była doskonałym zwieńczeniem zaciętości, z jaką grały obie ekipy. Akcja ta, jak się później okazało, była kluczową dla rozstrzygnięć tego seta. To po niej przyjezdne odskoczyły na cztery punkty, a gra wieliczanek całkowicie się posypała (10:14). Siatkarki z Solnego Miasta nie potrafiły przyjąć zagrywek warszawianek, co przekładało się na niekończenie ataków. Bardzo dobre zawody w tym fragmencie rozgrywała Katarzyna Połeć, która skończyła trzy ataki z rzędu oraz postawiła skuteczny blok (14:23). Seta zakończył błąd Karoliny Sowisz (15:25).

Gospodynie w kolejnym secie zamierzały udowodnić, że mogą powalczyć z faworyzowaną drużyną Wisły. Już na początku seta skończona kontra przez Magdalenę Grabkę oraz szczęśliwa zagrywka po siatce Karoliny Sowisz dały im trzypunktowe prowadzenie (6:3). Dokładniejsze przyjęcie pozwalało Aleksandrze Wieczorek uruchamiać wszystkie strefy boiska, a skrzydłowe wiedziały co z otrzymanymi piłkami zrobić. Podobnie jak w pierwszym secie dziewczyny z Warszawy przyspieszyły w połowie seta. Wykorzystana kontra przez wprowadzoną w pierwszej partii Martę Wellnę oraz blok na Magdalenie Grabce doprowadziły do remisu po 13. Wieliczanki bardzo szybko powróciły do trzypunktowego prowadzenia (16:13). Przyjezdne powoli odrabiały straty i po błędzie w ataku z lewego skrzydła Magdaleny Grabki dopięły swego. Ostatecznie gospodynie obroniły się i doprowadziły do remisu w całym spotkaniu (25:23).

Trzeciego seta od czteropunktowego prowadzenia rozpoczęły przyjezdne. Jak wskazywały dwie poprzednie partie, drużyna, która uciekała na kilka punktów swoim rywalkom, utrzymywała przewagę do końca. Dziewczyny z Solnego Miasta musiały więc zacząć szybko odrabiać straty. Udało się im to po ósmym punkcie i ataku Magdaleny Grabki. Jednak tak jak w pierwszym secie u miejscowych pojawiły się problemy z przyjęciem. Dwa skuteczne bloki Katarzyny Połeć oraz as serwisowy Karoliny Ciaszkiewicz-Lach pozwoliły siatkarkom Wisły powrócić do wysokiego prowadzenia (13:8). Mecz ten pokazywał, że obie ekipy potrafią zdobywać i gubić punkty seriami. I kiedy wydawało się, że po szczęśliwym zagraniu Pauliny Stojek tygrysice dogonią swoje rywalki, ponownie przydarzył się przestój. Szczelny blok na Angelice Szostok zakończył seta (21:25).

Liczni zgromadzeni kibice w Wieliczce oglądali ciekawe widowisko. Przyjezdne prowadziły w meczu głównie za sprawą skuteczniejszego ataku. Gra na początku seta toczyła się punkt za punkt i żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć swoim rywalkom. Punktem zwrotnym okazały się akcje z udziałem Sylwii Pelc. Najpierw skończony atak, a następnie dwa bloki pozwoliły ekipie Ryszarda Litwina wyjść na prowadzenie. Po przerwie na żądanie zawodniczka ta nie zamierzała zwalniać. Dodatkowo atak w aut Karoliny Ciaszkiewicz-Lach dał wieliczankom czteropunktową przewagę (17:13). Kapitan zespołu warszawskiego złapała w tym fragmencie spotkania wyraźną zadyszkę i po kolejnym bloku na niej opuściła boisko. Zmiany zaproponowane przez trenera Dominika Stanisławczyka nie przyniosły spodziewanego efektu, dlatego ku uciesze zgromadzonych w hali kibiców zwyciężczynie tego meczu miał wyłonić tie-break.

To, że obie drużyny mają ochotę na dwa punkty, przekonały nas już pierwsze piłki piątej partii. Skuteczny blok Aleksandry Wieczorek na Karolinie Ciaszkiewicz-Lach pozwolił gospodyniom wyjść na minimalne prowadzenie (5:3). Jednaj kolejny raz to niedokładności w grze dziewczyn z Wieliczki spowodowały, że roztrwoniły prowadzenie. Wprawdzie drużyna Wisły po atakach Marty Wellny miała piłki meczowe (16:17), ale po przestrzelonym ataku Karoliny Ciaszkiewicz-Lach niespodzianka stała się faktem i tygrysice z Wieliczki wygrały spotkanie 3:2.

MVP: Magdalena Grabka

7R Solna Wieliczka – Wisła Warszawa 3:2
(15:25, 25:23, 21:25, 25:18, 19:17)



Składy zespołów:
Solna: Grabka (19), Pelc (13), Wieczorek (1), Sowisz (3), Szostok (12), Ząbek (11), Bąkowska (libero) oraz Stojek, Jagodzińska (3) i Gawlak (3)
Wisła: Mróz (10), Ciaszkiewicz-Lach (17), Połeć (17), Nowgorodczenko, Sobczak (4), Djurić (15), Saad (libero) oraz Wellna (20), Jurczyk, Marcyniuk, Biranowska, Nadziałek i Kutyła (3)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved