Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Play-off czas zacząć!

I liga K: Play-off czas zacząć!

Za nami runda zasadnicza rozgrywek pierwszej ligi kobiet, ale przed nami to, co kibice lubią najbardziej, a więc faza play-off, w której rozstrzygnie się, kto zagra o awans do Orlen Ligi. Do pierwszej rundy przystępuje osiem ekip, które w systemie mecz i rewanż będą walczyć o fazę półfinałową, a następnie wielki finał. Nie ulega wątpliwości, że zdecydowanym faworytem jest zwycięzca rundy zasadniczej, Wisła Warszawa. Szyki ekipie ze stolicy może pokrzyżować m.in. Proxima Kraków.

W pierwszej rundzie Wisła Warszawa zmierzy się w dwumeczu z Sokołów Nike Węgrów. Nie trzeba wskazywać, kto jest zdecydowanym faworytem tej konfrontacji. Każdy inny wynik niż pewne zwycięstwo w obu spotkaniach warszawianek będzie można uznać za sporą niespodziankę. Dla węgrowianek sam udział w fazie play-off jest sporym sukcesem, wszak zespół ten zajął dziewiątą lokatę po rundzie zasadniczej, ale ponieważ szósty SMS PZPS Szczyrk nie przystępuje do decydujących zmagań i kończy sezon po 22. kolejkach, skorzystały na tym siatkarki z Węgrowa. W dotychczasowych potyczkach ligowych węgrowianki zanotowały osiem zwycięstw oraz dwanaście porażek. Bilans warszawianek mówi sam za siebie – dziewiętnaście zwycięstw i tylko jedna porażka. Dla podopiecznych Mirosława Zawieracza prawdziwa walka powinna zacząć się dopiero od fazy półfinałowej. Czy Nike Węgrów jest w stanie postraszyć swoje rywalki we własnej hali? Z dziennikarskiego obowiązku należy przypomnieć, że w rundzie zasadniczej oba spotkania wygrała Wisła. W Węgrowie padł wynik 3:0 dla przyjezdnych, natomiast w rewanżu warszawianki triumfowały 3:1.



Wyraźnym faworytem do awansu jest także Proxima Kraków, która w pierwszym meczu fazy play-off zagra na wyjeździe z MKS-em Kalisz. Podopieczne Alessandro Chiappiniego skończyły rundę zasadniczą na pozycji wicelidera, notując czternaście zwycięstw i sześć porażek. Druga część sezonu w wykonaniu krakowianek jest jednak bardzo dobra, o czym świadczy m.in. triumf z Wisłą Warszawa. To właśnie beniaminek tej klasy rozgrywkowej jest upatrywany jako jedyny zespół, który może zagrozić warszawiankom. Aby tak się stało, zespół z grodu Kraka musi koniecznie wyeliminować swojego pierwszego przeciwnika. MKS Kalisz po 22. kolejkach uplasował się na ósmym miejscu, ale niewiele tracąc do wyższych lokat. Ostatecznie kaliszanki zgromadziły na swoim koncie osiem zwycięstw i dwanaście porażek. Dwie z tych dwunastu miały miejsce z Proximą Kraków, z którą kaliszanki mierzyły się w inaugurującej kolejce i przegrały na wyjeździe 1:3, a we własnej hali na początku rundy rewanżowej uległy 0:3. O ile MKS w pierwszym meczu na domowym parkiecie jest w stanie nawiązać walkę z krakowiankami, tak w ogólnym rozrachunku to zespół z Małopolski jest absolutnym faworytem.

Kolejne dwie pary powinny być przynajmniej teoretycznie bardziej wyrównane. W najbliższy weekend AZS Politechnika Opolska zmierzy się z Jokerem Mekro Energoremont Świecie. Ekipa Andrzeja Stelmacha długo nie była pewna udziału w fazie play-off, ale dobry finisz w rundzie zasadniczej sprawił, że opolanki zajęły siódme miejsce, notując osiem zwycięstw i dwanaście porażek. Po drugiej stronie barykady stanie Joker Świecie, który zajął wysokie trzecie miejsce w tabeli ze stratą tylko trzech punktów do drugiej Proximy Kraków. Świecianki wygrały dotychczas czternaście pojedynków, a sześć razy schodziły z parkietu pokonane. Ten ostatni raz miał miejsce w 22. kolejce, w której Joker uległ przed własną publicznością WTS-owi Wieliczka 2:3. Opolanki także porażką 2:3 zakończyły rundę zasadniczą, ulegając w Krośnie. Przyjezdne postarają się zrobić wszystko, aby już w pierwszym meczu przybliżyć się do awansu, ale akademiczki ze stolicy polskiej piosenki stać z pewnością na sprawienie niespodzianki, zwłaszcza przed własną publicznością. W rundzie zasadniczej świecianki wygrały u siebie 3:0, a w rewanżu zwyciężyły 3:1 po bardzo zaciętym spotkaniu.

Zdecydowanie najbardziej zacięty dwumecz powinien mieć miejsce w rywalizacji piątego AZS-u Politechniki Śląskiej Gliwice z czwartym WTS-em Solna Wieliczka. Sugerując się suchymi statystykami, za faworyta tej pary należałoby wskazać ekipę WTS-u, która skończyła rundę zasadniczą lokatę wyżej, odniosła dwanaście triumfów przy dziewięciu gliwiczanek i miała osiem punktów więcej od AZS-u. – Myślę, że bardzo trudno wskazać, kto ma większe szanse. W lidze Wieliczka grała równiej, stąd ma więcej punktów i jest wyżej w tabeli. Nam natomiast zdarzyły się porażki w meczach, których nie mieliśmy prawa przegrać. Wieliczka takich wpadek nie miała, dlatego jest wyżej w tabeli – mówi Wojciech Czapla dla oficjalnej strony klubu z Gliwic. Nieprzypadkowo mówi się jednak, że faza play-off rządzi się swoimi prawami, zwłaszcza w przypadku rywalizacji sąsiadek w tabeli. Drużyna z woj. śląskiego w 22. kolejce pauzowała, natomiast WTS wygrał na trudnym terenie w Świeciu 3:2. Co ciekawe, w fazie zasadniczej oba zespoły wygrywały ze sobą na wyjeździe. Gliwiczanki najpierw pokonały w delegacji WTS 3:1, a następnie przegrały u siebie 0:3. Czy dojdzie do powtórki?

Zobacz również:
Zestawienie par rundy play-off I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved