Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Hity 3. kolejki w Kaliszu i Wieliczce

I liga K: Hity 3. kolejki w Kaliszu i Wieliczce

Już w środę rozegrana zostanie 3. kolejka spotkań I ligi kobiet. Niezwykle ciekawie zapowiada się w Kaliszu mecz niepokonanych dotąd zespołów MKS-u i Energetyka Poznań. Emocjonujący mecz odbędzie się również w Wieliczce, gdzie przyjedzie warszawska Wisła. Czy AZS AWF i PWSZ zdobędą w końcu pierwsze punkty w tym sezonie?

Dwa spotkania 3. kolejki I ligi kobiet zapowiadają się na prawdziwe widowiska. W Kaliszu obecny lider podejmie Energetyka Poznań. Oba zespoły mają już dwie wygrane na swoim koncie, ale kaliszanki mają punkt więcej. Obie drużyny aspirują do miejsca w czwórce w tym sezonie i co ciekawe, obie są z Wielkopolski. Zespół prowadzony przez trenera Mariusza Wiktorowicza będzie miał atut własnej hali, jednak czy zrobi to jakiekolwiek wrażenia na doświadczonych zawodniczkach Energetyka, takich jak Pawlicka, Wołoszyn czy Pasznik? Przed sezonem na turnieju lepsze okazały się kaliszanki, ale w środę może to nie mieć żadnego znaczenia. – Za wcześnie na ferowanie opinii, że będziemy czarnym koniem rozgrywek lub ich rewelacją. Z pokorą patrzymy na to, co nas czeka – przyznaje Marcin Patyk, szkoleniowiec poznańskiego beniaminka. – Zdajemy sobie sprawę, że nasza forma nie jest jeszcze najwyższa. W stolicy nie zagraliśmy również w optymalnym składzie. Do dyspozycji mieliśmy tylko jedną rozgrywającą – mówi z kolei Daniel Przybylski, asystent Wiktorowicza. Nawet nie próbujemy odgadnąć, jakim wynikiem skończy się to spotkanie – tu każdy rezultat będzie możliwy.



Równie ciekawie może być w Wieliczce, gdzie Solna podejmować będzie warszawską Wisłę. Gospodynie mają już za sobą porażkę we własnej hali po tie-breaku z Energetykiem, warszawianki z kolei po dwóch meczach mają na swoim koncie komplet punktów. Poznanianki udowodniły, że własna hala i kibice niekoniecznie muszą być decydującym czynnikiem w tym sezonie, a Wisła ma w składzie zawodniczki, które grały już niemal we wszystkich halach w Polsce. – Siła cały czas jest. Pracowaliśmy bardzo ciężko w okresie przygotowawczym z myślą o czekającym nas trudnym i długim sezonie. Kondycyjnie na pewno wytrzymamy, a czy wystarczy to do wygranej, to przekonamy się już w środę – przekonuje szkoleniowiec warszawskiego zespołu, Dominik Stanisławczyk. – Naszą największą siłą jest brak w drużynie słabego punktu. Przeciwnik nie może odpuścić żadnej opcji, gdyż każda z dziewczyn potrafi zdobywać punkty – dodaje. Dla zespołu z Wieliczki brak punktów w tym spotkaniu może oznaczać utratę kontaktu z czołówką. Faworytem jednak jest zespół ze stolicy i to on powinien wygrać to spotkanie. Czy za trzy punkty? To zależy od dyspozycji gospodyń.

Na pierwszą wygraną w tym sezonie czekają siatkarki Jokera Świecie. Porażki z Radomką i Wisłą wstydu nie przynoszą, ale cierpliwość prezesa Nadolnego też ma swoje granice. W środę nadarza się ku temu doskonała okazja, bowiem do Świecia przyjadą uczennice Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Jeśli Joker ma wygrywać jakieś mecze, to właśnie takie we własnej hali z mniej doświadczonym przeciwnikiem. – Naprawdę na treningach pracujemy na 120% i tylko czekam, aż ta drużyna się „odblokuje” i dalej to już pójdzie z górki – twierdzi środkowa Jokera, Paulina Majkowska. Wszystko wskazuje na to, że chociaż w środę nie będzie łatwo, to Joker się w końcu odblokuje. W Gliwicach AZS Politechniki Śląskiej podejmować będzie Radomkę Radom. Gospodynie po wygranej z AZS-em AWF Warszawa zostały sprowadzone na ziemię w Poznaniu, a tu przed nimi mecz z kolejnym zespołem aspirującym do czołówki. Podopieczne trenera Wojciecha Czapli czeka więc trudne zadanie, ale nie są bez szans, jeśli nie na zwycięstwo, to na punkty. Ich podział w tym spotkaniu jest możliwy, z delikatnym wskazaniem na drużynę gości.

Podbudowane wygraną w Tarnowie siatkarki Karpat Krosno będąc na 4. miejscu w tabeli, zagrają we własnej hali z AZS-em AWF-em Warszawa. Mimo kontuzji nękających podopieczne trenera Tomasza Płaskiego to Karpaty będą faworytem tego spotkania. Akademiczki ze stolicy już przekonały się, że gra na zapleczu ekstraklasy do łatwych nie należy, mają na koncie dwie porażki i wciąż czekają na pierwszy punkt. W Krośnie będzie im o to niezwykle trudno. O cenne punkty być może na wagę miejsca w play-off w Opolu będą walczyć beniaminkowie. Uni Opole podejmuje PWSZ Tarnów, który również czeka na pierwsze punkty w tym sezonie. Faworytem będą podopieczne trenera Patryka Fogla, które we własnej hali są z pewnością groźniejsze niż na wyjeździe, ale rywalki nie stoją na straconej pozycji. Po meczu opolanek w Szczyrku wiedzą, że jak przycisnąć zespół uniwersytecki zespół, to może on pęknąć. Tarnowianki jednak mają też w swoim zespole kilka słabych punktów.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved