Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Ambitne opolanki pozbawiły punktu liderki tabeli

I liga K: Ambitne opolanki pozbawiły punktu liderki tabeli

fot. wisla-warszawa.pl

Siatkarki AZS UNI ECO Opole w poprzedniej kolejce spotkań sprawiły ogromną niespodziankę, pokonując zespół Radomki Radom 3:0, a w sobotę „postraszyły” liderki tabeli I ligi. Warszawianki prowadziły już 2:0, ale zlekceważyły rywalki i musiały bardzo się natrudzić, by po dwóch godzinach zejść z parkietu zwycięsko.

Trener Dominik Stanisławczyk w meczu z AZS-em UNI ECO Opole chciał dać odpocząć swoim podstawowym zawodniczkom, zwłaszcza że rywalki są obecnie przedostatnią drużyną I ligi. Z podstawowego składu pozostały Mirjana Bergendorff, Katarzyna Nadziałek i Katarzyna Połeć. Warszawskie Syreny wykorzystały atut własnej hali, w pierwszej odsłonie bardzo dobrze operując zagrywką, która przyniosła im aż 4 punkty zdobyte bezpośrednio zza linii 9. metra. W przyjęciu słabiej radziły sobie Magdalena Kuziak, łatwego życia nie miała też Natalia Strózik, która jednak cały czas była zawodniczką trzymającą w ryzach atak opolanek. Pierwszy set przebiegał całkowicie pod dyktando gospodyń, które zwyciężyły 25:16.



Pierwsze symptomy lepszej gry ligowych „outsiderek” pojawiły się w drugim secie. Od stanu 21:14 dla zespołu z Warszawy przeważającą stroną był zespół z Opola, złożony niemal w całości z bardzo młodych zawodniczek. Roszady po obu stronach siatki były nieuniknione. Powiew świeżości w drużynie AZS-u wniosły Katarzyna Zackiewicz oraz Daria Dąbrowska, która zastąpiła na prawym skrzydle Magdalenę Wawrzyniak. Portorykańska rozgrywająca, Jennifer Nogueras, bardzo umiejętnie dysponowała rozkładem ataku zespołu gości. Na słowa pochwały zasłużyły środkowe z Opola, które potrafiły poradzić sobie z ominięciem podwójnego bloku. Ciężar ataku wzięła na siebie Natalia Strózik, bez problemu punktowała też Dominika Witowska, ale nie wystarczyło to na odniesienie sukcesu w tym secie (25:21).

Prawdopodobnie mało kto spodziewał się, że będące już praktycznie na kolanach opolanki jeszcze się podniosą. Nic bardziej mylnego. Zmienniczki w ekipie Patryka Fogela pozostały na boisku na kolejną odsłonę i zaczęły budować przewagę swojego zespołu (8:5). W ataku nie mogła odnaleźć się Katarzyna Marcyniuk, młoda przyjmująca w tym meczu aż siedmiokrotnie sprezentowała punkt rywalkom. Tylko Połeć i Jurczyk mogły pochwalić się zachowaniem poziomu gry z poprzednich odsłon, ale środkowe z Warszawy same tego meczu wygrać nie mogły. Tym bardziej że wciąż piekielnie skuteczna była Strózik, prezentując swoją wszechstronność i  raz za razem zmieniając formy ataku. Liderki I ligi nie potrafiły zatem zamknąć tego spotkania w trzech setach (19:25).

W czwartym secie trener Dominik Stanisławczyk zdecydował się wprowadzić na boisko Joannę Sobczak, która zastąpiła Marcyniuk. Mecz zaczął wymykać się spod kontroli zdecydowanym faworytkom tego starcia, które pomimo prowadzenia 8:5 w tej partii po chwili przegrywały już 15:16. Dąbrowska, Strózik i Zackiewicz, choć zdecydowanie ustępowały rywalkom warunkami fizycznymi, to grały bardzo mądrze, a asekuracja bloku w ekipie rywalek pozostawiała sporo do życzenia. Wydawało się, że tie-break jest przesądzony, ale gospodynie obroniły trzy piłki setowe przy zagrywce Bergendorff. Akademiczki z Opola wzięły się jednak w garść, pokazały charakter i doprowadziły do wyrównania stanu meczu (26:24).

W tie-breaku znów zobaczyliśmy nieco inną Wisłę Warszawa. Na boisko weszła Karolina Ciaszkiewicz-Lach, pozostała na nim również Sobczak. Przewaga doświadczenia po stronie gospodyń była więc ogromna i dało to też odzwierciedlenie w wyniku (12:9), choć długo utrzymywała się zaledwie jednopunktowa zaliczka stołecznych siatkarek. W najgorszym możliwym momencie kryzys dopadł jednak Wawrzyniak, a zastępująca ją Dąbrowska niewiele mogła już zdziałać. Przy drugiej piłce meczowej (14:12) byliśmy świadkami dość kontrowersyjnej sytuacji, ale sędzia nie dopatrzył się błędu czterech odbić po stronie Wisły. Ostatecznie dwa punkty pozostały w Warszawie, ale opolanki przed meczem z pewnością ten jeden punkt brałyby w ciemno.

Wisła Warszawa – Uni Opole 3:2
(25:16, 25:21, 19:25, 24:26, 15:12)

Składy zespołów:
Wisła: Wellna (5), Jurczyk (12), Marcyniuk (10), Połeć (17), Saad (libero), Nadziałek (3), Bergendorff (22) oraz Ciaszkiewicz-Lach (1), Nowgorodczenko, Kutyła (1), Kucińska (libero), Starikowa i Sobczak (9)
AZS: Wawrzyniak (7), Strózik (24), Michalak (6), Nogueras (8), Witowska (13), Moczko (8), Kuziak (libero) oraz Zackiewicz (5), Dąbrowska (6), Woźniczka Magdalena i Woźniczka Maria

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved