Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Liga belgijska: Świetny mecz Staszewskiego, zwycięstwa faworytów na początek

Liga belgijska: Świetny mecz Staszewskiego, zwycięstwa faworytów na początek

fot. Mikołaj Michalak

Pierwsza kolejka belgijskiej Ligi A stała pod znakiem mniej lub bardziej pewnych zwycięstw typowanych do victorii zespołów. Największym wygranym, ważnym z polskiego punktu widzenia wydaje się Adrian Staszewski, który w barwach Asse-Lennik zapisał na koncie swojego teamu aż szesnaście oczek. Wygrywali także siatkarze Noliko, Knack, Precury oraz Prefaxis Menen.

Od mocnego uderzenia pierwsze starcie w tegorocznej edycji ligi belgijskiej rozpoczęli siatkarze z Maaseik, w inaugurującym secie stosunkowo łatwo podporządkowując sobie podopiecznych Krisa Eyckmansa. W zeszłych sezonach znamiennym dla gry zawodników znad Mozy był brak stabilności przyjęcia, który i tym razem dał o sobie znać. Mimo iż przyjezdni starcie zaczęli nerwowo, to w drugim secie przez błędy własne w końcówce asa Noliko, Wouta Wijsmansa, wygrali 25:22. Finalnie jednak zespół Giovanniego Torchio (dzięki dobrze dysponowanemu młodemu Krisztianowi Pàdàrowi) w trzecim secie zdołał uzyskać prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej, które duet Rob Bontje-Tim Broshog zmienili w victorię 25:17. Ostatnie rozdanie było jeszcze krótsze, choć jego początek na to nie wskazywał. Po prowadzeniu gospodarzy 4:1 chwilę później na tablicy wyników pojawił się rezultat 6:5 dla gości. Z trudnej sytuacji swój zespół wyciągnął Nuno Pinheiro, wykorzystując w ofensywie wszystkie dostępne mu ogniwa. Po asach serwisowych Bontje i Broshoga mecz zakończył się zwycięstwem miejscowych.

Noliko Maaseik – Haasrode Leuven 3:1
(25:15, 22:25, 25:17, 25:15)

Nieco łatwiejszą przeprawę mieli siatkarze Precury Antwerpia, w której szeregach występują aż trzy polskie ogniwa. Pojedynek sąsiadów przyniósł dość wyrównaną pierwszą partię, w której obaj oponenci raz po raz zmieniali się na fotelu lidera. Wkrótce jednak stało się jasne, że porażka w pierwszym secie tak mocno zabolała przyjezdnych, że do końca meczu w ostatnich, rozstrzygających akcjach nie było widać w nich wiary w zwycięstwo, co poskutkowało gładkim 3:0 dla gospodarzy (druga partia 25:21, trzecia 25:16). Warto odnotować, że dobry mecz na swoim koncie ma Jakub Wachnik, będący (obok Jolana Coxa) najjaśniejszym siatkarzem swojego teamu w ofensywie. Zwycięstwo to uplasowało klub z Antwerpii na czele belgijskiej Ligi A.



Precura Antwerpia – Zoersel 3:0
(25:23, 25:21, 25:16)

Czterosetowy pojedynek również stał się udziałem siatkarzy z Menen, a zwycięstwo w nim jeszcze bardziej cenne ze względu na fakt nieobecności kapitana drużyny, Jelle Sinnesalea. Po inaugurujących równych wymianach (4:5) dzięki dobrym zagraniom Jonas Kvalen powiększył przewagę swojego teamu (10:5). Kolejne bloki na rywalach powiększyły zapas punktowy ekipy, choć akcją na wagę złota okazało się zatrzymanie na siatce 15-letniego (!) Martina Lallemanda (23:11). Po drugim zaciętym secie przegranym przez Prefaxis na własne życzenie (spadek skuteczności przyjęcia) gra zespołu Igora Jurcicia powróciła na właściwe tory. W następnej odsłonie pojedynku miejscowym wystarczyło uzyskanie czterech oczek zapasu (11:7), żeby spokojnie podporządkować sobie nierówno grających gości. Mecz siatkarskim gwoździem zakończył środkowy Tim Smit (25:17).

Prefaxis Menen – Waremme 3:1
(25:12, 24:26, 25:16, 25:17)

Dość niespodziewanie mistrz Belgii, Knack Roeselare, potrzebował czterech setów, żeby pokonać Guibertin. Wpadkę gospodarze zaliczyli już w inaugurującej partii, którą w samej końcówce niemalże podali rywalom na tacy, dwukrotnie popełniając niewymuszony błąd. W kolejnym secie zawodnicy Knack „odkuli” się jednak za wcześniejszą porażkę, wygrywając do 13. Blisko sensacji było także w trzeciej odsłonie batalii, jednak na przewagi to właśnie miejscowi okazali się lepsi od coraz agresywniej walczących przeciwników. W ostatnim rozdaniu pokazali jednak dyspozycję godną faworytów ligi. Rozchwianie formy mistrzów można tłumaczyć wieloma czynnikami. Jednym z nich na pewno są kontuzje, które dopadły ważne dla teamu ogniwa – Piotra Orczyka, który na jednym z treningów złamał kość śródręcza prawej dłoni, i kapitana ekipy, Hendrika Tuerlinckxa, który od dłuższego czasu zmaga się z kontuzją pleców. Humorów podopiecznym Emile’a Rousseaux z pewnością nie poprawiła również przegrana w Superpucharze Belgii z Asse-Lennik.

Knack Roeselare – Axis Shanks Guibertin 3:1
(23:25, 25:13, 26:24, 25:18)

Ostatnim meczem 1. kolejki ligi belgijskiej było starcie Asse-Lennik z VDK Gent, w którym świetnie zaprezentował się Adrian Staszewski (w trzysetowym starciu Polak uzyskał 16 oczek). Można powiedzieć, że nie tylko drugi, ale także pierwszy set stał pod znakiem bardzo wyrównanej walki pomiędzy zespołami. Oponenci rozpoczęli rywalizację od stanu 8:8, by następnie przenieść ciężar walki na środek siatki. Zacięta bitwa toczyła się aż do wyniku 23:23, kiedy odpowiedzialność na swoje barki wziął Staszewski. To właśnie dzięki jego zagraniom chwilę później Asse-Lennik cieszyło się z dobrego otwarcia meczu i dostało zastrzyk pewności siebie, który widoczny był także partię później. Duży wkład w emocjonujące zwycięstwo na przewagi miał Frank Depestele, który ucząc się na wcześniej popełnionych błędach, finalnie wybierał dobrze. Także drugą partię ze skrzydła zakończył Polak. Trzecie rozdanie nie przyniosło większych zawirowań – wicemistrzowie ligi belgijskiej pewnie pokonali w nim 25:19 nadzwyczaj dobrze spisujących się gospodarzy.

VDK Gent – Asse-Lennik 0:3
(23:25, 30:32, 19:25)

 

2. kolejka Ligi A:

7.11. Asse-Lennik – Prefaxis Menen

7.11. Haasrode Leuven – VDK Gent

7.11. Zoersel – Knack Roeselare

8.11. Waremme – Precura Antwerpia

8.11. Guibertin – Noliko Maaseik

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved