Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Kwal. do LM: Zwycięstwa faworytów w rewanżach i dwa złote sety

Kwal. do LM: Zwycięstwa faworytów w rewanżach i dwa złote sety

fot. vfb-volleyball.de

Jastrzębski Węgiel jako jedyny polski zespół musiał grać w kwalifikacjach do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Jastrzębianie nie dali w nich szans rywalom z Cypru i wraz z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i PGE Skrą Bełchatów będę reprezentować PlusLigę na europejskich parkietach. Większych problemów z awansem nie mieli także pozostali faworyci, jak Lokomotiw Nowosybirsk czy Sir Colusso Sicoma Perugia. Na tym etapie rywalizacji dwukrotnie złoty set musiał wyłonić lepszy zespół, którymi okazały się Levoranta Sastamala oraz Spacer’s Toulouse.

Jako pierwsi awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów przypieczętowali siatkarze Lokomotiwu Nowosybirsk, pokonując w rewanżu ACH Volley Ljubljana 3:0. Podopieczni Plamena Konstantinowa na własnym terenie nie dali swoim rywalom zbyt wielu szans i praktycznie od początku do końca spotkania kontrolowali boiskowe wydarzenia. Swoje zwycięstwo zawdzięczają lepszej postawie w ofensywie, a także w pozostałych elementach. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się Gyorgy Grozer, który wywalczył dla swojej ekipy 19 punktów, notując aż 72 proc. skutecznych akcji.  Po zwycięstwie 3:1 w Holandii siatkarze Noliko Maaseik w rewanżu na własnym terenie pokonali Abiant Groningen 3:0. Zwłaszcza dwa pierwsze sety przebiegały pod kontrolą wicemistrzów Belgii i choć w trzecim musieli oni odrabiać straty, przegrywając 19:21, to ta sztuka im się udała i podopieczni trenera Joela Banksa zamknęli mecz w trzech partiach. Najlepiej punktującym graczem został Jolan Cox, kończąc spotkanie z dorobkiem 20 oczek, a na boisku w trzecim secie pojawił się Kamil Rychlicki, który skończył 4 z 8 ataków. Noliko Maaseik lepiej od rywali radziło sobie przede wszystkim w ofensywie, atakując na poziomie 52 proc., przy 45 proc. rywali.



Pierwsze starcie z Neftohimikiem Burgas zawodnicy VfB Friedrichshafen wygrali 3:1 i w rewanżu musieli pokonać siatkarzy z Bułgarii tylko w dwóch setach. Ta sztuka udała im się błyskawicznie, a przewaga niemieckiego teamu była widoczna przede wszystkim w premierowej odsłonie, wygranej aż 25:12. Po zwycięstwie w dwóch pierwszych odsłonach trener VfB, Vital Heynen, zmienił mocno skład, ale i tak jego podopieczni nie mieli większych problemów z pokonaniem przeciwników. Na boisku już w drugiej części pojawił się Bartłomiej Bołądź, który zapisał na swoim koncie 5 punktów: do 4 w ataku dokładając 1 asa serwisowego. O wiele lepiej na przestrzeni całego meczu gospodarze radzili sobie w ataku, a także w przyjęciu. Dodatkowo wicemistrzowie Niemiec postawili 9 punktowych bloków i 6 razy punktowali bezpośrednio z pola zagrywki. W starciu Fenerbahce Stambuł z Posojilnicą Aich/Dob faworyt nie zawiódł. Turecki team dwukrotnie pokonał austriackich rywali 3:0, meldując się w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Na uwagę zasługuje aż 10 asów serwisowych Fenerbahce i 8 „czap”, zwłaszcza że goście ani razu nie zapunktowali blokiem. Trio Alen Sket, Guillaume Quesque oraz Metin Toy stanowiło o sile miejscowej ekipy, wspólnie zdobywając 39 punktów. Na boisku w zespole Posojilnicy Aich/Dob od początku grał Łukasz Wiese, który z dorobkiem 12 oczek był najlepiej punktującym graczem w swojej drużynie. Całe spotkanie rozegrał również Jan Król, a Wiktor Siewierski pojawił się na boisku na zmianę w premierowej partii, a następnie wyszedł w podstawowym składzie w trzecim secie.

W fazie grupowej Ligi Mistrzów pewnie zameldowali się również gracze Sir Colusso Sicomy Perugia, którzy w drugim spotkaniu bez starty seta pokonali Szachcior Soligorsk, w żadnej z partii nie pozwalając białoruskiej ekipie na przekroczenie granicy 20 punktów. Liderem teamu z Italii był Aaron Russell, który może pochwalić się 13 punktami oraz 71 proc. skutecznością ataku. Dodatkowo Amerykanin zapisał na swoim koncie aż 3 asy serwisowe, natomiast jego cały zespół 8, a w ataku ekipa prowadzona przez Lorenzo Bernardiego zagrała na poziomie 69 proc. Całe spotkanie trwało zaledwie 68 minut. Również siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie dali rozwinąć skrzydeł swoim rywalom w kwalifikacjach. Po zwycięstwie 3:0 na Cyprze z Omonią Nikozja podopieczni Marka Lebedewa w takim samym stosunku pokonali rywali we własnej hali i już po dwóch pierwszych setach mogli świętować awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Cypryjski zespół nie miał zbyt wielu argumentów, o czym może świadczyć fakt, że jastrzębianie w każdym elemencie radzili sobie o wiele lepiej. Z bardzo dobrej strony pokazał się Damian Boruch, który kończąc spotkanie z 11 oczkami, został najlepiej punktującym graczem w swojej drużynie. Środkowy do 6 udanych akcji w ataku dołożył aż 5 „czap”, natomiast 3 blokami może pochwalić się drugi środkowy Jastrzębskiego Węgla, Wojciech Sobala.

Po dość gładkiej porażce w pierwszym meczu Jihostroj Ceske Budejovice w spotkaniu przed własną publicznością z Levorantą Sastamala starał się odwrócić losy rywalizacji. Czeski team zrobił to na tyle skutecznie, że doprowadził do złotego seta, w którym długo walka była wyrównana. Końcówka należała jednak do zespołu z Finlandii, który tym samym może się chyba nazywać sprawcą niespodzianki. Prawie cały mecz rozegrał w barwach Jihostroju Paweł Halaba, jednak pomimo dobrej dyspozycji w przyjęciu niezbyt dobrze szło Polakowi w ataku, w którym skończył tylko 25 proc. swoich akcji. Po drugiej stronie siatki dobre zawody rozegrał Urpo Sivula, który zapisał na swoim koncie 21 oczek, a w ofensywie wspierał go Olli Kunnari. Drugi złoty set został rozegrany w Tuluzie, gdzie miejscowej ekipie udało się odwrócić losy awansu do fazy grupowej. Po porażce 0:3 na wyjeździe z Vojvodiną Nowy Sad gracze Spacer’s Toulouse na własnym parkiecie wygrali najpierw 3:1, a następnie triumfowali w złotym secie 15:10. W rozstrzygającej partii francuski zespół nie dał swoim rywalom zbyt dużego pola do popisu, bowiem atakował w tej krótkiej odsłonie na poziomie 67 proc., a do tego aż 3 razy zatrzymał ataki rywali z Serbii. Zdecydowanym liderem gospodarzy był Andres Villena, który imponował w ofensywie i z 45 skierowanych do niego akcji na punkt zamienił aż 31 z nich, do swojego dorobku dodał również 2 asy serwisowe.

Zobacz również:
Wyniki eliminacji do fazy grupowej Ligi Mistrzów

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved