Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Krzysztof Nowosielski: Nie poddajemy się

Krzysztof Nowosielski: Nie poddajemy się

– Dużą część zespołu stanowiły nasze wychowanki, zawodniczki w wieku juniorek, a nawet kadetek – mówi prezes drugoligowego Sokoła 43 Katowice, Krzysztof Nowosielski. – Z jednej strony zaważyło to na wyniku, a z drugiej jest to pewien pozytyw. Te zawodniczki grając na takim poziomie rozgrywkowym, nabywały doświadczenia i ogrania, które to z pewnością zaprocentuje w przyszłości – dodaje.

Jak ocenia pan sezon drugiej ligi w wykonaniu Sokoła?



Krzysztof Nowosielski:Trzeba otwarcie przyznać, że to był najsłabszy sezon, od kiedy Sokół występuje w rozgrywkach drugiej ligi. Biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności i zdarzenia, jakie nas spotkały, cieszymy się z utrzymania na tym szczeblu rozgrywek. To bardzo ważne, że pozostajemy w drugiej lidze. Powodem sytuacji, jaka zaistniała, było znaczne zmniejszenie budżetu na ten zespół. Dotacja z Urzędu Miasta, która stanowiła zazwyczaj ok. 90 procent środków, została znacznie zmniejszona. To sprawiło, że musieliśmy grać zespołem, składającym się głównie z bardzo młodych zawodniczek. Dużą część zespołu stanowiły nasze wychowanki, zawodniczki w wieku juniorek, a nawet kadetek. Z jednej strony zaważyło to na wyniku, a z drugiej jest to pewien pozytyw. Te zawodniczki grając na takim poziomie rozgrywkowym, nabywały doświadczenia i ogrania, które to z pewnością zaprocentuje w przyszłości.

Granie młodzieżą sprawiło jednak, że Sokół przez cały sezon plasował się w dole tabeli II grupy.

– Myśleliśmy, że zakręcimy się w okolicach środka tabeli. W sezonie wyszły jednak dodatkowe okoliczności. Kilka bardzo poważnych kontuzji nie pozwoliło nam grać i trenować w optymalnym składzie. Niektóre zawodniczki na połowę sezonu zostały wyłączone z grania. Nastąpił taki moment, że musieliśmy się wspomóc zawodniczkami bardziej doświadczonymi, które współpracują z naszym klubem, aby pomogły w walce o utrzymanie. Biorąc to wszystko pod uwagę, cieszymy się z tego, co udało się zrobić.

W rundzie zasadniczej można było uniknąć strefy barażowej?

– Trzeba sobie powiedzieć otwarcie, że te trzy drużyny, które walczyły o utrzymanie, wyraźnie odstawały od reszty stawki. Trzy wygrane naszego zespołu w rundzie zasadniczej to oczywiście marny dorobek, ale trzeba pamiętać, że nie graliśmy źle. Potrafiliśmy pokonać zespół ze Świdnicy (wtedy lider tabeli) i to w stosunku 3:0. W wielu meczach dziewczyny grały naprawdę dobrze. Walczyły, ale gdzieś ok. 20 punktu w każdym secie zaczynały pojawiać się proste błędy. Drżały ręce, nogi i głowy. To efekt młodości i braku doświadczenia.

W turnieju o utrzymanie udało się zagwarantować drugoligowy byt dopiero w ostatnim meczu sezonu i to w tie-breaku.

– Celem na ten turniej było utrzymanie i to udało się osiągnąć. To rzeczywiście był horror. W ostatnim meczu z drużyną z Wodzisławia Śląskiego prowadziliśmy 2:0, ale wówczas właśnie wyszły młodzieńcze grzechy. Nerwy i błędy sprawiły, że po chwili było już 2:2, ale ostatnie słowo należało właśnie do nas.

Jakie są plany na najbliższą przyszłość?

– Zespół zostanie zgłoszony do rozgrywek drugiej ligi. Wprawdzie budżet na pierwszą część kolejnego sezonu jest jeszcze bardziej skromny aniżeli przed rokiem. Ale nie poddajemy się. Nadal będziemy budować skład zespołu w większości oparty o naszych wychowankach. Klub nasz od kilku lat tworzy system szkolenia dziewcząt w piłce siatkowej. W oparciu o szkolenie w klasach sportowych w kilku szkołach oraz w szkole wiodącej czyli Gimnazjum nr 13 im. Huberta Jerzego Wagnera – Szkolnym Ośrodku Siatkarskim nasze drużyny uczestniczą w rozgrywkach na wszystkich szczeblach rozgrywkowych. Oprócz drużyny występującej na szczeblu centralnym (II Liga Kobiet) siedem drużyn bierze udział w rozgrywkach w kategoriach młodzieżowych. Oprócz tego kilka zespołów występuje w rozgrywkach minisiatkówki o Puchar Kinder + Sport. Wypracowaliśmy system kształcenia i rozwoju dla naszych wychowanek. Bardzo dobrze układa się współpraca z katowicką Szkołą Mistrzostwa Sportowego oraz Akademią Wychowania Fizycznego, które umożliwiają dalszy rozwój sportowy i edukacyjny naszym wychowankom. Jestem przekonany, że w kolejnych sezonach odpowiednio prowadzone szkolenie oraz zebrane doświadczenie zaprocentuje tym, że nasze drużyny będą walczyły o jak najwyższe miejsca w rozgrywkach

Widzi pan szansę powrotu do czasów, gdy Sokół bił się o zdecydowanie wyższe cele?

– W dzisiejszych czasach nie jest łatwo zapewnić odpowiedni dopływ środków finansowych na odpowiednie finansowanie klubu. Działalność klubu opiera się głównie o środki pozyskiwane z konkursów dotacyjnych. Jeśli chodzi o sponsoring zewnętrzny, na chwilę obecną jest to niewielki procent w naszym budżecie. Trudno znaleźć podmiot, który będzie chciał wykładać większe pieniądze dla drugoligowego zespołu. Uważam jednak, że w przyszłości znów będziemy się bić o najwyższe cele. Mamy w klubie bardzo dużo uzdolnionych młodych zawodniczek, które za rok, za dwa, jak zdobędą doświadczenie, będą mogły walczyć o czołowe miejsca w tabeli. Zawsze byłem i pozostaję optymistą.

źródło: sokol43katowice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-05-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved