Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Krzysztof Frączek: Cieszą zdobyte trzy punkty

Krzysztof Frączek: Cieszą zdobyte trzy punkty

fot. Tomasz Sowa

TSV Sanok po dobrym meczu pokonał KPS Siedlce i w pierwszoligowych rozgrywkach ma na swoim koncie 10 oczek. – Punkty zdobyte w meczu przeciwko siedlczanom pozwolą nam z większym optymizmem podchodzić do kolejnych spotkań – powiedział Krzysztof Frączek.

Sanocki zespół odniósł drugie zwycięstwo we własnej hali, w pokonanym polu sanoczanie zostawili zespół z Siedlec. Wygrana ta była bardzo cenna ponieważ, dzięki niej TSV zbliżył się do ósmego miejsca w tabeli, do którego traci zaledwie jeden punkt. Zadowolenia po wygranym spotkaniu nie krył opiekun sanoczan Krzysztof Frączek.Zarówno my, jak i KPS Siedlce to zespoły o bardzo zbliżonym potencjale sportowym, z zespołem z Siedlec grało nam się bardzo ciężko i w sobotnim meczu ekipa ta potwierdziła, że potrafi postawić wysokie wymagania. W KPS-ie doszło do kliku zmian w składzie w porównaniu z ubiegłym sezonem, odeszło kilku kluczowych zawodników, natomiast nowi siatkarze w siedleckim zespole prezentują dobry poziom sportowy – powiedział. – Byliśmy taktycznie dobrze przygotowani do tego meczu, ale nie funkcjonowała poprawnie w naszym zespole zagrywka i jeśli chodzi o ten element, to mam największe pretensje do moich zawodników. Wyciągaliśmy rękę do przeciwnika i psuliśmy proste piłki, natomiast bardzo dobrze zagraliśmy w przyjęciu, dzięki czemu mogliśmy grać pierwszym tempem oraz przez środek siatki. Nieźle spisaliśmy się w ataku, szczególnie wyróżniał się Damian Wierzbicki. Jestem też zadowolony z naszej gry w bloku. Właśnie te elementy przesądziły o naszym końcowym zwycięstwie. Te punkty są dla nas tym cenniejsze, ponieważ w dotychczasowych meczach mieliśmy ich zaledwie siedem i dopisujemy do swojego konta kolejne trzy. Pozwoli nam to z większym optymizmem podchodzić do kolejnych meczów. Warto zwrócić uwagę, że siedlczanie w poprzedniej kolejce pokonali Stal Nysa, co świadczy o tym, że sportowo są oni mocni. Gra obu drużyn była szarpana, wiele dobrych akcji było przeplatanych błędami, było wiele przypadkowych zagrań, a jednocześnie wiele obron różnymi częściami ciała. Z wielu tych akcji wychodziliśmy obronną ręką, ale przed nami jeszcze wiele pracy, w szczególności jeśli chodzi o kontratak, ponieważ skuteczność w tym elemencie nie jest w mojej ocenie zadowalająca – ocenił postawę TSV sanocki szkoleniowiec. W podobnym tonie wypowiedział się Paweł Rusin. Cieszymy się z odniesionego zwycięstwa nad KPS-em, dzięki temu zbliżymy się do pierwszej ósemki drużyn. Zdajemy sobie sprawę, że przed nami jest wiele pracy, gdyż popełniliśmy zbyt dużo prostych błędów, szczególnie w polu zagrywki – powiedział grający na pozycji przyjmującego siatkarz.



Minorowe nastroje panowały w ekipie z Siedlec. – Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie, praktycznie w każdym elemencie ustępowaliśmy zespołowi z Sanoka. Popełniliśmy 37 błędów własnych i z taką ilością błędów nie da wygrać się meczu. W naszym zespole było słabe przyjęcie. Graliśmy praktycznie bez prawego skrzydła, ponieważ jeden atakujący miał 30% skuteczności, a drugi 27%. Musimy usiąść i pomyśleć, co mamy zrobić, aby nasza gra nie falowała. W jednym tygodniu potrafimy zagrać bardzo dobry mecz, a w drugim nasza gra nie wygląda dobrze – zakończył Witold Chwastyniak, trener KPS-u Siedlce.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved