Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Koleta Łyszkiewicz: Znamy własną wartość i naszą sytuację

Koleta Łyszkiewicz: Znamy własną wartość i naszą sytuację

fot. Łukasz Krzywański

– Chemik Police nie był drużyną poza zasięgiem. Mało brakowało, by wywalczyć jakieś punkty, bo grałyśmy na równi w zasadzie. Różnica polegała tylko na tym, że one mogły sobie odpocząć na ławce, a u nas była walka w pewnych momentach z samymi sobą na boisku – stwierdziła po porażce 1:3 z mistrzem Polski przyjmująca KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Koleta Łyszkiewicz.

Nikt się nie spodziewał takiego początku sezonu i takiej gry w naszym wykonaniu. Pewnie opinia była o nas „dziewczynki do bicia”, ale udaje nam się to zetrzeć i pokazać na boisku, że nie jest z nami tak łatwo. My same się wspieramy, bo to nie najważniejsze jest, gdy inni nas skreślają. Byle do przodu – nieważne czy na stojąco, czy na leżąco, ale zawsze razem – mówiła po meczu z Chemikiem Police Koleta Łyszkiewicz. Chemik Police nie był drużyną poza zasięgiem. Mało brakowało, by wywalczyć jakieś punkty, bo grałyśmy na równi w zasadzie. Różnica polegała tylko na tym, że one mogły sobie odpocząć na ławce, a u nas była walka w pewnych momentach z samymi sobą na boisku. My nakręcamy się same i tak to właśnie powinno wyglądać w drużynie – dodała przyjmująca KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.



Koleta Łyszkiewicz bardzo chwaliła kibiców KSZO po tym spotkaniu. – Osobna historia to doping – był rewelacyjny, a szczególnie podziękowania ze strony kibiców po meczu. Aż się serce radowało, że mimo porażki to były owacje na stojąco. Lubię to. (śmiech) Najbardziej natomiast właśnie boli porażka po dobrej grze, ale taki jest sport. My głów nie zwieszamy, bo znamy własną wartość i naszą sytuację – dodała siatkarka KSZO.

W trzeciej partii przy remisie 1:1 w setach gospodynie prowadziły 24:22 i miały dwie szanse na wygranie tej partii. Przegrały jednak 25:27.  – Trzeci set – takie rzeczy się zdarzają, to nie są jakieś niezwykłe sytuacje. Siatkówka zna takie przykłady. Nam się zdarzyło już drugi raz w tym sezonie zagrać taką końcówkę. Największą nagrodą dla nas było to, że przegraliśmy mecz, nie zapunktowaliśmy, a kibice podziękowali nam za to spotkanie. Chciałem podziękować dziewczynom za postawę, bo ta była naprawdę dobra. Oto właśnie w tym chodzi, aby dać ludziom emocje i stworzyć widowisko. Wydaje mi się, że dziś to zrobiliśmy – mówił po meczu trener ostrowieckiego zespołu, Adam Grabowski.

Rywal nie ma wpływu na to, jak będziemy bronić, jak będziemy się zachowywać na boisku. Nie ma wpływu na to, czy jesteśmy zdeterminowani, i na to, czy naprawdę nam się bardzo chce. Jeśli uda się w zespole to zakorzenić, to każdy przeciwnik będzie miał z nami problem. Nie jesteśmy potentatem, ale cieszy postawa i będę mocno bronił tego zespołu i chwalił dziewczyny za ten mecz, mimo że nie zdobyliśmy choćby punktu. Ja będę je namawiał do tego, by dalej wojowały. Przeciwnik też ma prawo zagrać dobry mecz i ma prawo wygrać. Będziemy tam walczyć i postaramy się przywieźć punkty – dodaje szkoleniowiec KSZO.

 

źródło: kszosiatkówka.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved