Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > KMŚ: Skra Bełchatów lepsza od Szanghaj Volleyball

KMŚ: Skra Bełchatów lepsza od Szanghaj Volleyball

fot. Katarzyna Antczak

Udanie rywalizację w Klubowych Mistrzostwach Świata rozpoczęła PGE Skra Bełchatów. W meczu grupy B podopieczni Roberto Piazzy byli zdecydowanie lepsi od Szanghaj Volleyball. Bełchatowianie pewnie pokonali chińską ekipę bez starty seta.  

Spotkanie otworzył mocnym atakiem były zawodnik PGE Skry Bełchatów Facundo Conte. Siatkarze z Szanghaju nie zwalniali tempa i zbudowali trzypunktową przewagę (3:0), lecz gospodarze błyskawicznie wyrównali stan seta dzięki asowi serwisowemu Srećko Lisinaca (5:5). Po skutecznym bloku Bartosza Bednorza wyszli zaś na prowadzenie (8:7), które powiększyli za sprawą kąśliwych zagrywek Karola Kłosa (11:8). Po asie serwisowym Mariusza Wlazłego bełchatowianie mieli już cztery punkty zaliczki (13:9), a dzięki rewelacyjnej postawie w zagrywce Srećko Lisinaca na tablicy wyników widniał rezultat 17:12. Podopieczni Roberto Piazzy nie zwalniali tempa, grali bardzo skutecznie w ofensywie, co skutkowało zwiększeniem się przewagi gospodarzy (21:14). Pierwsza partia zakończyła się po błędzie Chińczyków w ataku (25:18).



Początek drugiej odsłony spotkania był bardzo wyrównany, gra toczyła się punkt za punkt aż do stanu 4:4, kiedy to dzięki błędom rywali podopieczni Roberto Piazzy zdołali odskoczyć na dwa punkty (6:4), a za sprawą problemów z przyjęciem zagrywki Milada Ebadipoura powiększyli zaliczkę (9:6). Goście nie złożyli broni, po asie serwisowym Juliena Lyneela złapali kontakt z bełchatowianami (8:9), jednak PGE Skra błyskawicznie odzyskała wysokie prowadzenie dzięki rewelacyjnej grze zagrywką, która sprawiała ogromne kłopoty przeciwnikom (14:10). Gospodarze cały czas prezentowali wysoki poziom, co skutkowało zwiększeniem się przewagi nad rywalami do siedmiu oczek (18:11). Chińczycy nie złożyli broni i po efektownej „czapie” Shuhan Rao zmniejszyli dystans do czterech punktów (15:19), ale nie byli w stanie wyrównać wyniku. Zwycięstwo bełchatowian w drugim secie przypieczętował niekonwencjonalnym uderzeniem z szóstej strefy Srećko Lisinac (25:19).

PGE Skra lepiej rozpoczęła też trzecią odsłonę spotkania. Dzięki kąśliwym zagrywkom Grzegorza Łomacza bełchatowianie wyszli na trzypunktowe prowadzenie (7:4), które błyskawicznie stracili za sprawą dobrej postawy w bloku siatkarzy z Szanghaju (7:7). Podopieczni Roberto Piazzy odbudowali zaliczkę dzięki skutecznej grze w ataku (14:11), a po asie serwisowym Srećko Lisinaca na tablicy wyników widniał rezultat 15:11. Punkt zagrywką dołożył również Milad Ebadipour, co pozwoliło gospodarzom powiększyć prowadzenie do sześciu „oczek” (19:13). Chińczycy wkrótce wzięli się jednak za odrabianie strat. Za sprawą asa serwisowego Shuhan Rao przegrywali już tylko 18:20, a dzięki potężnej zagrywce Facundo Conte złapali kontakt z gospodarzami (21:22). Spotkanie zakończył asem serwisowym Srećko Lisinac (25:21).

PGE Skra Bełchatów – Szanghaj Volleyball 3:0
(25:18, 25:19, 25:20)

Składy zespołów:
Skra: Lisinac (17), Wlazły (14), Kłos (8), Bednorz (9), Ebadipour (6), Łomacz (1), Piechocki (libero) oraz Janusz i Penczew
Szanghaj: Rao (7), Conte (3), Zhan, Jiang (8), Zhang Z. (6), Lyneel (8), Ren (libero) oraz Liu, Zhang Ch. (2), Wang (3) i Tong (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. B KMŚ siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved