Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Kluby II ligi wykorzystały lukę w przepisach PZPS-u

Kluby II ligi wykorzystały lukę w przepisach PZPS-u

Możliwość przeprowadzenia transferu medycznego wprowadzona w polskiej ekstraklasie pozwoliła na uniknięcie osłabienia zespołu w przypadku kontuzji podstawowego gracza przed najważniejszymi meczami sezonu. Podobny przepis wprowadzono w tym sezonie w rozgrywkach I i II ligi. Jednak nie taki sam, co kluby momentalnie wykorzystały.

Przepis o transferze medycznym w PlusLidze i LSK, zapisany w Regulaminie Profesjonalnego Współzawodnictwa PLPS, mówi, że gdy podstawowy zawodnik klubu ulegnie kontuzji, która wykluczy go z gry do końca sezonu, klub może pozyskać nowego zawodnika mimo zamkniętego okna transferowego. Kluczowe w tym przepisie jest stwierdzenie, że musi być to „podstawowy zawodnik” drużyny – zapis precyzuje, ile musiał rozegrać spotkań do tej pory i w ilu wyjść w podstawowej szóstce zespołu. Nie ma możliwości, by transferu medycznego dokonać za zawodnika, który pełnił w sezonie rolę rezerwowego.



Z tego przepisu skorzystała w tym sezonie Asseco Resovia Rzeszów po kontuzji Marcina Możdżonka czy też Chemik Police po kontuzji Katarzyny Zaroślińskiej-Król oraz ŁKS Commercecon Łódź po kontuzji Lucie Muhlsteinovej. Przepis ten nie budzi emocji i przez większość klubów i kibiców uważany jest za sprawiedliwy. W ślady PLPS-u postanowił więc iść również Polski Związek Piłki Siatkowej i wprowadzić go w rozgrywkach I i II ligi. Coś jednak poszło nie tak…

Chodzi o § 44 Regulaminu Zmiany Barw Klubowych PZPS. Punkt pierwszy tego paragrafu brzmi: „Klubowi biorącemu udział w rozgrywkach PZPS przysługuje w trakcie trwania sezonu rozgrywkowego jeden tzw. transfer medyczny, który może zostać przeprowadzony w przypadku ciężkiej, wykluczającej z gry kontuzji zawodnika drużyny”. I tyle… żadnej wzmianki o tym, że musi to być zawodnik podstawowej szóstki, kluczowy i że musi rozegrać ileś spotkań – nic. Jednym słowem dopuszczono do możliwości przeprowadzenia transferu medycznego za dowolnego zawodnika zgłoszonego do rozgrywek.

Nic więc dziwnego, że kluby chętnie sięgnęły po ten przepis. Do tego rozgrywki I ligi zakończyły się wcześniej niż II ligi, które wciąż trwają. Zespoły walczą o utrzymanie w II lidze lub awans do I ligi i grać będą niemal do końca maja, podobnie te walczące o awans do II ligi. A siatkarze i siatkarki z I ligi, a od teraz również z ekstraklasy mają już wolne… A każdy niemal klub ma w swoim składzie kogoś kontuzjowanego… W rozgrywkach żeńskich więc o utrzymanie w II lidze walczyły Agnieszka Wołoszyn z Energetyka Poznań i Marta Wellna z Wisły Warszawa, o awans do I ligi kobiet powalczą m.in. Katarzyna Bryda z VfB Suhl oraz Paulina Głaz z PWSZ Tarnów, a to zapewne nie koniec. Podobnie jest w II lidze mężczyzn. Kto jeszcze się nie zorientował, że rywale się wzmocnili, ma jeszcze trochę czasu, by wyrównać swoje szanse i również wykorzystać słabość przepisów.

Trudno mieć pretensje do klubów, które skorzystały z przepisu PZPS-u i po prostu zgodnie z regulaminem wzmocniły się przed najważniejszymi dla nich meczami sezonu. Doszło jednak do wypaczenia idei transferu medycznego i przepisów o zmianie barw klubowych – termin okienka transferowego w tym sezonie stał się nic nieznaczącą fikcją. Odpowiedzialny za to jest Zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej, który zatwierdził takie przepisy. Bardzo możliwe, że nikt z osób zasiadających w zarządzie tych przepisów nawet nie przeczytał przed głosowaniem, o ich analizie nie wspominając. Bo trudno uwierzyć, że Zarząd PZPS chciał osiągnąć takie efekt, jaki mamy teraz.

PZPS w tej chwili nic już nie zrobi i może tylko przyglądać się temu, co będzie się dziać w turniejach o awans do II ligi i I ligi. Teoretycznie możliwy jest występ w tych rozgrywkach nawet Mariusza Wlazłego, Izabeli Kowalińskiej, Pawła Zatorskiego czy Malwiny Smarzek – o ile oczywiście zgodzą się sami zainteresowani i ich kluby, a pozyskujących będzie na to stać. W praktyce będą to zapewne siatkarze i siatkarki z I ligi lub powracający do kraju po sezonie za granicą. Jedyne, co można teraz zrobić, to szybko zmienić przepis o transferze medycznym na przyszły sezon (który sam sobie jest potrzebny i niepozbawiony sensu) tak, by spełniał swoją rolę. I czytać to, co się zatwierdza, by rywalizacja w ligach siatkarskich przynosiła emocje tylko sportowe.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga kobiet, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved