Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Klaudia Kaczorowska: Dla przeciwnika wystarczy iskierka

Klaudia Kaczorowska: Dla przeciwnika wystarczy iskierka

fot. Sylwia Lis

Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów nie wykorzystały przewagi w czwartym secie i ostatecznie po tie-breaku uległy ŁKS-owi Łódź. Rzeszowiankom pozostała walka o brązowy medal z Budowlanymi. – Nigdy nie można zwieszać głowy, a my to zrobiłyśmy albo poczułyśmy, że mecz jest wygrany. Walczy się do ostatniej piłki– zaznaczyła Klaudia Kaczorowska.

W pierwszym meczu półfinałowym ŁKS przegrywał już 0:2 z Developresem SkyRes Rzeszów, jednak zdołał doprowadzić do tie-breaka. W nim gospodynie wygrały 15:7, dzięki czemu rzeszowiankom brakowało tylko jednego zwycięstwa. W Łodzi jednak inicjatywę przejął ŁKS, który triumfował 3:1. Rywalizacja powróciła do Rzeszowa. Decydujący pojedynek rozpoczął się od wygranego na przewagi przez łodzianki seta. W kolejnych dwóch grę zdominował Developres, wygrywając do 17 i 11. Przy stanie 15:7, a następnie 20:15 w czwartym secie wydawało się, że gospodynie nie wypuszczą awansu do finału z rąk. Tak się jednak nie stało – ŁKS miał piłkę setową już przy 24:23. Ostatecznie gra na przewagi rozstrzygnęła, że o wszystkim zdecyduje tie-break. W nim nie brakowało zaciętej walki, a do finału awansowały ostatecznie siatkarki z Łodzi. – W tym jednym z setów totalnie nam nie poszło, kiedy miałyśmy bardzo dużą przewagę i ją straciłyśmy. Przegrałyśmy wygranego seta i tym samym cały mecz – przyznała Katarzyna Żabińska.



Rzeszowianki nie ukrywały rozgoryczenia z nieprzypieczętowania zwycięstwa w czwartym secie. – Wszystkie byłyśmy złe, tym bardziej my na ławce rezerwowych, że tak to się potoczyło, bo nie powinno tak być – stwierdziła Klaudia Kaczorowska. – Samo się nic nie wygra, a jeśli przeciwnikowi poda się rękę, to zabiera wszystko – rękę, nogę i chyba mózg. Zgłupiałyśmy już, atak za atakiem w blok. Tam są takie zawodniczki jak Zuzia (Zuzanna Efimienko-Młotkowska – przyp. red.) i kilka innych wyższych dziewczyn, które szczelnie ustawiają blok, jest super Krysia Strasz w obronie i wtedy trzeba się naprawdę namęczyć, żeby piłkę skończyć i zdobyć punkt. Ale nie można też bić przed siebie w blok, to się później mści – dodała przyjmująca.

Siatkarka Developresu Sky Res Rzeszów przypomniała przebieg finału z sezonu 2012/2013. Wtedy to będąc w szeregach Atomu Trefla Sopot, Kaczorowska przegrywała już 0:2 w meczach, a w trzecim spotkaniu 1:2. Sopocianki odwróciły jednak wynik nie tylko tego pojedynku, a również całej rywalizacji i to one sięgnęły po mistrzostwo Polski. – Dla takiego przeciwnika wystarczy iskierka. Też czasami byłam po drugiej stronie i z meczów, które w Sopocie przegrywałyśmy 0:2 w meczach, w tie-breaku wszyscy dla dąbrowianek zdejmowali koszulki mistrz Polski, a to my wygrałyśmy ten mecz. Nigdy nie można zwieszać głowy, a my to zrobiłyśmy albo poczułyśmy, że mecz jest wygrany. Walczy się do ostatniej piłki – podkreśliła Kaczorowska.

źródło: inf. własna, siatkarskaligatv.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved