Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga Kobiet > Klaudia Felak: Staram się robić swoje

Klaudia Felak: Staram się robić swoje

fot. Rene Aurin

Zespół Budowlanych Łódź, występujący w Młodej Lidze, trafił w półfinale tych rozgrywek na bardzo silną drużynę z Legionowa. Podopieczne Wojciecha Lalka przyjechały do miasta włókniarzy razem z Barbarą Zakościelną i Aleksandrą Rasińską, które na co dzień widzimy na parkietach Orlen Ligi. Pomimo tego gospodynie uległy legionowiankom dopiero po tie-breaku. – Miałam wielki apetyt na to, że jednak uda nam się dostać do finałów mistrzostw Polski juniorek. Mam nadzieję, że sezon Młodej Ligi się dla nas jeszcze nie skończy w środę i zagramy w finałach – mówi atakująca łódzkiej ekipy, Klaudia Felak.

Legionovia w ostatnich latach wygrywa na wszystkich frontach młodzieżowych właściwie wszystko, co tylko jest do wygrania. Pomimo tego udało wam się postraszyć faworytki, dlatego teraz chyba czujesz mały niedosyt?



Klaudia Felak:Tak naprawdę starałyśmy się ten mecz zagrać na troszkę większym luzie, chciałyśmy podejść do niego z chłodną głową. Pokazać co potrafimy i sprawić niespodziankę. Przy wyniku 2:1 to tak naprawdę tylko od nas zależało, czy uda nam się zakończyć ten mecz po naszej myśli. To jednak się nie udało i przegrałyśmy 2:3. Mam nadzieję, że w Legionowie uda nam się wszystkich zaskoczyć i to my awansujemy dalej. W ostateczności jest jeszcze furtka w postaci złotego seta, ale miejmy nadzieję, że nie będzie on potrzebny i wygramy 3:0 lub 3:1.

W pierwszym zespole Budowlanych jest kilka zawodniczek, które mogłyby was wzmocnić. Jednak paradoksalnie waszym atutem było to, że grałyście w takim zestawieniu jak w trakcie całego sezonu…

– Myślę, że tak. Wszystkie bardzo dobrze się zgrałyśmy, bo w takim składzie trenujemy właściwie codziennie. Niestety, w pewnym momencie było po nas widać, że jesteśmy zdenerwowane, bo legionowianki prowadziły i trudno było nam dogonić ten wynik. Starałyśmy się jednak zapomnieć o stresie, tak aby uniknąć niepotrzebnych nerwowych zachowań na parkiecie.

W półfinałach Młodej Ligi znalazły się wszystkie zespoły grające w grupie A. To dowód na to, że już teraz osiągnęłyście bardzo dużo?

Nasza grupa składała się z zespołów na bardzo wysokim poziomie. Cała północ Polski są to bardzo dobre kluby, które też w większości dostały się do mistrzostw Polski juniorek. Dlatego tej porażki z legionowiankami nie ma się co wstydzić, ale wierzę, że jesteśmy w stanie tutaj coś jeszcze ugrać w Młodej Lidze.

Zagadką ostatnich meczów sezonu Młodej Ligi zazwyczaj jest skład, w jakim wystąpią najsilniejsze drużyny do lat 23. Jak przygotowywałyście się pod względem taktycznym do tego starcia?

Tak, byłyśmy gotowe na różne wersje ustawienia zespołu z Legionowa. Jedna z nich zakładała, że rywalki będą wspierane przez większą liczbę dziewczyn grających w Orlen Lidze. Byłyśmy gotowe na wszystko, nawet na to, że aż trzy zawodniczki z ekstraklasy przyjadą do Łodzi. Ja jestem zdania, że lepiej zakładać najgorsze, a dopiero później mile się rozczarować. (uśmiech)

Już chyba każda drużyna w Młodej Lidze wie, że w łódzkiej ekipie trzeba przede wszystkim uważać na Klaudię Felak…

Ja na to nie zważam, staram się robić swoje. Myślę, że podchodzę do tego z dystansem. Nie zawsze jest twój dzień, ale jeśli czuję, że dużo mi wychodzi, to staram się to wykorzystać.

Żałujesz, że ten sezon już powoli dobiega końca?

– Tak, bardzo. Miałam wielki apetyt na to, że jednak uda nam się dostać do finałów mistrzostw Polski juniorek. Mam nadzieję, że sezon Młodej Ligi się dla nas jeszcze nie skończy w środę i zagramy w finałach.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Młoda Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved