Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Kinga Kołosińska: Bardzo dobrze czuję się, grając w Polsce

Kinga Kołosińska: Bardzo dobrze czuję się, grając w Polsce

fot. FIVB

– Na pewno z turnieju na turniej rozumiemy się coraz lepiej, jednak potrzebujemy czasu, żeby się zgrać na boisku. Trenujemy ze sobą pół roku i jest wiele rzeczy, które trzeba dograć, żeby nasza gra wyglądała tak, jak byśmy chciały. Widzimy progres z tygodnia na tydzień i mam nadzieję, że zaowocuje to na boisku – powiedziała Kinga Kołosińska, która wraz z Jagodą Gruszczyńską zagra w turnieju World Tour w Olsztynie.

Kinga Kołosińska i Jagoda Gruszczyńska to jedna z czterech biało-czerwonych dwójek, które wystąpią na boiskach w olsztyńskim World Tourze. Polki od początku sezonu zgrywają się na boisku, a jak przyznaje blokująca w tym zestawieniu Kinga Kołosińska, wszystko jest na dobrej drodze i wygląda coraz bardziej optymistycznie. – Na pewno z turnieju na turniej rozumiemy się coraz lepiej, jednak potrzebujemy czasu, żeby się zgrać na boisku. Trenujemy ze sobą pół roku i jest wiele rzeczy, które trzeba dograć, żeby nasza gra wyglądała tak, jak byśmy chciały. Widzimy progres z tygodnia na tydzień i mam nadzieję, że zaowocuje to na boisku – powiedziała reprezentantka Polski.



Wcześniej przez kilka lat Kołosińska występowała w parze z Moniką Brzostek. Z nią też wywalczyła historyczny awans na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro, jednak po zmaganiach w Brazylii wiele duetów zakończyło karierę, a w innych doszło do przetasowań, stąd sezon poolimpijski jest dość specyficzny. – Tegoroczny sezon jest bardzo krótki. Widać, że wiele zawodniczek i zawodników zakończyło swoje kariery lub zmieniło partnerów. U kobiet jest bardzo duże przetasowanie i jest zaledwie kilka par, które grają ze „starymi” partnerkami. Rok poolimpijski zawsze tak wygląda. Mam tylko nadzieję, że w następnym sezonie zwiększy się liczba turniejów i będziemy miały więcej szans na grę – dodała doświadczona zawodniczka.

Przed Polkami turniej w Olsztynie. Przed własną publicznością gra się łatwiej – bo jest się u siebie, czy może trudniej – bo presja jest większa? – Ja zawsze bardzo dobrze czuję się, grając w Polsce i czekam na to, żeby wystąpić u siebie. Nie mam większej presji z tego powodu. Doping i wsparcie działa tylko i wyłącznie pozytywnie – zapewniła blokująca polskiego duetu, która jednocześnie podkreśliła, że wraz ze swoją partnerką nie stawia sobie określonego celu na zmagania przed własną publicznością, a priorytetem będzie zajęcie jak najlepszej lokaty. – W Olsztynie nie mamy określonego miejsca, które chcemy zająć. Jak w każdym turnieju chcemy zagrać jak najlepiej i jeśli zagramy dobrze, wówczas wyniki przyjdą same – zakończyła Kołosińska.

źródło: inf. własna, pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved