Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Kinga Kołosińska: Byłyśmy trochę zdenerwowane

Kinga Kołosińska: Byłyśmy trochę zdenerwowane

fot. FIVB

W swoim debiucie na igrzyskach olimpijskich Monika Brzostek i Kinga Kołosińska po ciekawym, trzysetowym pojedynku pokonały Amerykanki – Lauren Fendrick i Brooke Sweat. Polki oprócz walki z przeciwniczkami musiały również radzić sobie z silnym wiatrem. – Naprawdę bardzo mocno wiało. Wiedziałyśmy, że będzie nam się ciężko grało – przyznała Monika Brzostek.

Biało-czerwone nie najlepiej weszły w swój pierwszy pojedynek w Rio de Janeiro. Duet Kołosińska/Brzostek dość wyraźnie przegrał pierwszego seta, zdobywając w nim 14 punktów. Sytuacja odwróciła się jednak w drugiej odsłonie, podczas której Polki wzmocniły zagrywkę, co pozwoliło im wygrać do 13. Decydujące rozdanie od początku zdominowane zostało przez reprezentantki Polski, co sprawiło, że Kołosińska i Brzostek wygrały cały mecz 2:1. – To był bardzo dobry start, chociaż może nie miał najlepszego początku, bo przegrałyśmy pierwszego seta. Jednak byłyśmy w stanie powrócić do gry, narzucić swoją taktykę i wygrać. Jesteśmy naprawdę szczęśliwe – powiedziała po pojedynku Monika Brzostek.



Polkom przyszło walczyć w nie najłatwiejszych warunkach. Na boisku siatkarkom przeszkadzał silny wiatr. – Kiedy rozgrzewałyśmy się na boisku rozgrzewkowym wiatr był znacznie wolniejszy, natomiast gdy byłyśmy na boisku centralnym, wiatr był okropny, naprawdę bardzo mocno wiało. Wiedziałyśmy, że będzie nam się ciężko grało. Zarówno my, jak i Amerykanki mieliśmy znaczne problemy z przyjęciem i kontrolą piłki – przyznała Brzostek, której wtórowała partnerka z duetu. – Oczywiście, byłyśmy trochę zdenerwowane, ale to wiatr podczas tego meczu był dla nas największym problemem – przyznała Kinga Kołosińska. – W pierwszym secie było nam trudniej, ale później skupiłyśmy się na tym, gdzie mamy serwować. Zagrywałyśmy na Lauren Fendric i to pozwoliło nam przejąć kontrolę – dodała reprezentantka Polski.

Dla obu duetów to pierwsze turniejowe starcie. Już we wtorek na siatkarki czekają kolejne mecze. Biało-czerwone zmierzą się z Rosjankami – Ukołową i Birłową, z którymi wygrały podczas turnieju w Klagenfurcie. Przed Amerykankami znacznie trudniejsze zadanie, bowiem czeka ich starcie z reprezentantkami Brazylii. – Zrobimy ćwiczenia regenerujące na siłowni, pooglądamy video i przygotujemy się do starcia z najtrudniejszymi przeciwniczkami – powiedziała Lauren Fendric, dodając o najbliższych rywalkach – Larissie Francy i Talicie Antunes: – Grają przed własną publicznością, są faworytkami, bardzo dobrym zespołem. Będziemy musiały dać z siebie wszystko i to jest to, co planujemy zrobić – zakończyła Amerykanka.

Który z naszych duetów zajdzie w Rio najdalej?

  • Kołosińska/Brzostek (40%, 406 głosów)
  • Kantor/Łosiak (39%, 396 głosów)
  • Fijałek/Prudel (20%, 203 głosów)

głosujących: 1 005

Loading ... Loading ...

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved