Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Katarzyna Żabińska: Momentami grałyśmy nerwowo

Katarzyna Żabińska: Momentami grałyśmy nerwowo

fot. Sylwia Lis

– Na szczęście w decydujących fragmentach konfrontacji z KSZO końcówki setów należały do nas. Pociągnęłyśmy zagrywką i pokazałyśmy, że jesteśmy lepsze – powiedziała po wygranym meczu z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski Katarzyna Żabińska.  – Koncentrujemy się już na pojedynku z ŁKS-em. Chcemy wypaść tam jak najlepiej i zrobić wszystko, aby dostać się do Final Four – dodaje środkowa Developresu.

Zwycięstwo w trzech setach z KSZO na pewno cieszy kibiców Developresu, ale momentami wasza gra pozostawiała wiele do życzenia…



Katarzyna Żabińska: Jesteśmy zadowolone z wygranej i że mecz potoczył się po naszej myśli. Momentami grałyśmy bardzo nerwowo i myślę, że właśnie z tego wynikała nasza nierówna gra. Skończyło się jednak zwycięstwem 3-0, więc nie ma co wybrzydzać.

Mecz z KSZO pokazał też pod kątem środowego ćwierćfinału Pucharu Polski z ŁKS-em, że jest nad czym pracować, bo w konfrontacji z ekipą z Łodzi poprzeczka będzie zawieszona już znacznie wyżej.

– Na pewno musimy zwrócić uwagę na niektóre elementy. Na szczęście w decydujących fragmentach konfrontacji z KSZO końcówki setów należały już do nas. Pociągnęłyśmy zagrywką i pokazałyśmy, że jesteśmy lepsze.

Wasza zagrywka, szczególnie serie Moniki Ptak i Helene Rousseaux, mogły robić wrażenie…

– To też był właśnie klucz do sukcesu, że skupiłyśmy się na zagrywce, którą mocno pociągnęłyśmy w ważnych momentach, co zaowocowało wygraną.

Rywalki z Ostrowca też mocno dawały się wam we znaki serwisem. Dawno już nie miałyście na koncie aż 12 błędów w przyjęciu…

– To jest głównie imponujący wynik Pauliny Stroiwąs, która zrobiła aż siedem asów, co się rzadko zdarza. Myślę, że właśnie tutaj było największe zagrożenie ze strony rywalek, choć wiedziałyśmy, że ma skuteczną zagrywkę i trzeba na nią uważać. Trochę napsuła nam krwi, ale ostatecznie jakoś sobie poradziłyśmy.

Teraz przed wami arcyważny mecz ćwierćfinału Pucharu Polski z ŁKS-em. Będzie na was ciążyć duża presja, bo przecież celem minimum jest gra w finałowym turnieju.

– Na pewno tak. Tak się złożyło, że w środę zagramy w Łodzi w Pucharze Polski, a w niedzielę w lidze tym razem z Budowlanymi. Koncentrujemy się już na pojedynku z ŁKS-em. Chcemy wypaść tam jak najlepiej i zrobić wszystko, aby dostać się do Final Four.

źródło: lsk.plps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved