Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Katarzyna Sielicka: Nie będziemy rozmyślać o stylu

Katarzyna Sielicka: Nie będziemy rozmyślać o stylu

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź po porażce z pilankami liczyły na to, że mecz w Atlas Arenie z drużyną Pałacu Bydgoszcz będzie idealną okazją do przełamania się. Tak też się stało, ale wynik może być nieco mylący, bo gdyby w dwóch ostatnich setach podopiecznym Piotra Makowskiego nie zabrakło zimnej krwi, to siatkarki znad Brdy mogłyby pokusić się o przedłużenie tego meczu. – Pierwszy set był najlepszy w naszym wykonaniu. Nie będziemy tutaj rozmyślać o stylu, w jakim udało nam się wygrać, bo nie ma to raczej sensu. Skupiamy się na naszym kolejnym meczu, ćwierćfinale Pucharu Polski, do którego pozostało już bardzo niewiele czasu – mówiła po spotkaniu przyjmująca ŁKS-u, Katarzyna Sielicka.

Siatkarki ŁKS-u przystępowały do meczu z bydgoszczankami jako zdecydowane faworytki tego starcia. W pierwszym secie znalazło to także odzwierciedlenie w samej grze, a „pałacanki” sprawiały wrażenie nieco zagubionych. Pewność siebie mogły stracić Joanna Kuligowska, Jagoda Maternia i Monika Fedusio. Każda z nich rozpoczęła to spotkanie w wyjściowym składzie, ale zaledwie co piąty atak tych zawodniczek znajdował swoje przełożenie w dorobku punktowym bydgoszczanek. Pewna wygrana w pierwszym secie sprawiła, że łodzianki zbyt szybko się rozluźniły i również sprezentowały rywalkom dużo punktów po błędach własnych. – Rzeczywiście, ten pierwszy set był najlepszy w naszym wykonaniu. Nie będziemy tutaj rozmyślać o stylu, w jakim udało nam się wygrać, bo nie ma to raczej sensu. Skupiamy się na naszym kolejnym meczu, ćwierćfinale Pucharu Polski, do którego pozostało już bardzo niewiele czasu. To jest teraz nasz główny cel – podkreśliła Katarzyna Sielicka, nawiązując do środowego pojedynku z rzeszowiankami, którego stawką będzie gra w półfinale Pucharu Polski.



W meczu z bydgoszczankami, szczególnie w końcówkach setów, gospodynie były bezbłędne, a Regine Bidias i Izabela Kowalińska biły swoje przeciwniczki na głowę doświadczeniem, które zaprocentowało właśnie w decydujących piłkach spotkania. – Nie dzielimy rywali na tych z wyższej czy niższej półki. Do każdego meczu staramy się podejść maksymalnie skoncentrowane. Od początku sezonu było wiadomo, że jakieś „wpadki” nam się zdarzą. Nie jest możliwe, by wygrać każde spotkanie.  Cieszymy się, że udało nam się w meczu z bydgoszczankami zdobyć trzy punkty – dodała Sielicka zaznaczając jednocześnie, że łodzianki nie zbagatelizowały rywalek.

Czy za dwa dni łodzianki stać będzie na pokonanie brązowych medalistek mistrzostw Polski po raz drugi w tym sezonie? – Te dwa dni muszą wystarczyć na regenerację. Wydaje mi się, że nie ma co się na to oglądać, bo rzeszowianki są chyba w jeszcze trudniejszej sytuacji, ponieważ biorą udział w rozgrywkach Ligi Mistrzyń. Musimy dobrze nastawić się na to spotkanie mentalnie i zrobić to, co do nas należy, czyli zagrać dobry mecz – przyznała doświadczona przyjmująca zespołu z Łodzi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved