Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Katarzyna Marcyniuk: Z zajęć czerpię dużo radości

Katarzyna Marcyniuk: Z zajęć czerpię dużo radości

fot. wisla-warszawa.pl

– Nie trenowałam przez dziewięć miesięcy, ale teraz czuję się naprawdę bardzo dobrze. Cieszę się, że nareszcie wróciłam do normalnych zajęć, z których czerpię dużo radości. Od początku treningi są intensywne, ale na szczęście nie odczuwam żadnych dolegliwości w kolanie. Wszystko jest w porządku – powiedziała Katarzyna Marcyniuk, która do treningów wróciła po zerwaniu więzadła w kolanie.

Katarzyna Marcyniuk była jednym z największych pechowców minionego sezonu, bowiem w połowie listopada zerwała więzadło w kolanie. Musiała więc przejść operację, a później żmudną rehabilitację. – Kontuzji doznałam w czasie treningu. Stało się to w momencie naskoku do ataku. Po nim źle wylądowałam na parkiecie i właśnie tak doszło do urazu – skomentowała Katarzyna Marcyniuk, która powoli wracała do zdrowia, a przygotowania do zbliżającego się sezonu rozpoczęła już z koleżankami. – Nie trenowałam przez dziewięć miesięcy, ale teraz czuję się naprawdę bardzo dobrze. Cieszę się, że nareszcie wróciłam do normalnych zajęć, z których czerpię dużo radości. Od początku treningi są intensywne, ale na szczęście nie odczuwam żadnych dolegliwości w kolanie. Wszystko jest w porządku – dodała 22-letnia zawodniczka.



Nie ukrywa ona, że w trakcie rehabilitacji miała różne momenty, pojawiały się nawet chwile zwątpienia, ale dzięki wsparciu zdołała je przetrwać, by teraz już pracować nad odbudowaniem formy siatkarskiej. – Bywały różne momenty, raz lepsze, raz gorsze, ale dzięki wsparciu całej drużyny, sztabu szkoleniowego, a także mojej rodziny przezwyciężyłam te trudne chwile – podkreśliła Marcyniuk, która mogła już do gry wrócić pod koniec minionych rozgrywek. Jednak wspólnie ze sztabem trenerskim podjęła decyzję, że zajęcia na 100 procent rozpocznie od początku przygotowań do nowego sezonu. – Teoretycznie mogłam wrócić do gry w kwietniu, ale do końca sezonu zostało zaledwie kilka dni. Woleliśmy dmuchać na zimne i na spokojnie po wakacyjnej przerwie zacząć okres przygotowawczy na 100% – dodała.

Wiślaczki pod wodzą nowego szkoleniowca, którym został Dominik Stanisławczyk, nie próżnują, a wręcz przeciwnie – wylewają siódme poty, by jak najlepiej przygotować się do startu rozgrywek. Za nimi już zgrupowanie w Tatrach. – Tydzień obozu w Zakopanem mijał nam bardzo dobrze. Oczywiście po tak intensywnych treningach miałyśmy tylko czas na odpoczynek – zaznaczyła zawodniczka warszawskiego zespołu, który wrócił już do stolicy, by na własnych obiektach kontynuować przygotowania do sezonu 2017/2018. – W tym tygodniu będziemy pracować dwa razy dziennie. Będzie to siłownia połączona z halą – zakończyła Marcyniuk.

źródło: inf. własna, wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved