Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Karolina Ciaszkiewicz-Lach: Teraz najważniejsza jest liga

Karolina Ciaszkiewicz-Lach: Teraz najważniejsza jest liga

fot. wisla-warszawa.pl

Dwa miesiące trudnych, wymagających przygotowań za siatkarkami Wisły Warszawa. Przed tygodniem Wisła w dobrym stylu wygrała turniej Pucharu Polski w Świdnicy. Teraz czas na zmagania w pierwszej lidze. W sobotę o godzinie 17 ekipa ze stolicy podejmie SMS PZPS Szczyrk.  – Wygrałyśmy w sparingach kilka razy i kilka też przegrałyśmy. Teraz najważniejsza jest liga. Będziemy zwarte i gotowe – podkreśla przed meczem Karolina Ciaszkiewicz-Lach.

 



Pierwszym przeciwnikiem warszawianek będzie ekipa, która w poprzednich sezonach nie sprawiała Wiśle większych problemów. Teraz trudno spodziewać się innego scenariusza. – Oczywiście nie mamy wpływu na to, z kim gramy na początek sezonu. Najważniejsze jest to, że pierwszy mecz mamy zaplanowany na własnym parkiecie. Nie można mówić o kimś, że jest teoretycznie słabszy albo lepszy. W tym sezonie zespoły bardzo mocno się pozmieniały. My jednak chcemy patrzeć tylko na swoją grę i poczynania na parkiecie, a dopiero potem na rywali – wyjaśnia kapitan zespołu ze stolicy – Karolina Ciaszkiewicz-Lach.

Nie wiem, czy jesteśmy mocniejsze niż w tym samym okresie rok temu. Nie chcę porównywać, bo przecież mamy wiele nowych zawodniczek w składzie. Takie dywagacje nie są miarodajne. Teraz trenujemy inaczej niż rok temu. Każdy szkoleniowiec ma inny warsztat. Większość z nas została w Wiśle, ale tak naprawdę mamy teraz zupełnie inny zespół – kontynuowała zawodniczka, zestawiając aktualny skład z ekipą, jaka walczyła na zapleczu ekstraklasy w poprzednim sezonie.

W okresie przygotowawczym Wisła Warszawa rozegrała kilka spotkań kontrolnych, biorąc też udział w turniejach towarzyskich. – Wygrałyśmy w sparingach kilka razy i kilka też przegrałyśmy. Teraz najważniejsza jest liga. Będziemy zwarte i gotowe – zapewnia przyjmująca Wisły, koncentrując się już na rywalizacji ligowej.

Kapitan Wisły odniosła się jeszcze do zeszłotygodniowego turnieju w Świdnicy. Wisła pokonała pewnie trójkę rywali i awansowała do drugiej rundy rozgrywek o Puchar Polski. – Pierwszy raz w karierze grałam o duży cel tak naprawdę jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. Ten system w tym roku jest zupełnie inny niż wcześniej. To była nowość. Cieszymy się, że ten mały kroczek zrobiłyśmy do przodu. Oczywiście jestem zadowolona ze występu w Świdnicy. W sumie straciliśmy tylko podczas trzech dni zmagań jednego seta. Ostatniego dnia turnieju przypieczętowałyśmy sukces i pokazałyśmy, że byłyśmy najlepszą drużyną. Spodziewałyśmy się, że mecz z poznaniankami będzie najtrudniejszy i tak było.

Nie wiem, czy jeden przegrany set w pierwszym spotkaniu miał jakieś znaczenie. To był ważny mecz, bo zawsze inauguracja jest istotna. Zwycięstwo na początek daje dodatkową pewność siebie przed kolejnymi występami. Zdawałyśmy sobie sprawę, że będzie to procentować w następnych spotkaniach. Wiadomo było, że podczas tego turnieju do promocji konieczne było zwycięstwo we wszystkich meczach. Miałyśmy trochę w głowie tego przegranego seta, ale wypadki się zdarzają, choć czasem nie powinny się wydarzyć. Na szczęście potem wszystko było już dobrze. Najlepszy był mecz niedzielny. Grałyśmy z każdym kolejnym setem coraz lepiej – dodała Ciaszkiewicz-Lach.

źródło: inf. własna, wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved