Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Kłos: Mecz pod naszą kontrolą

Karol Kłos: Mecz pod naszą kontrolą

Siatkarze PGE Skry Bełchatów pokonali w ostatnim spotkaniu AZS Częstochowa. We własnej hali podopieczni Philippe’a Blaina nie dali rywalom większych szans. W spotkaniu zagrał cały zespół, co było z pewnością elementem przygotowań do meczu rewanżowego z Cucine Lube. – Myślę, że był to mecz pod naszą kontrolą i to bardzo cieszy. Obyło się bez momentów przewagi zespołu z Częstochowy, to my dyktowaliśmy warunki – podsumował Karol Kłos.

Do wygranej nad akademikami PGE Skrę poprowadził duet Wlazły-Kurek, obaj zdobywali w tym spotkaniu po 17 punktów. Co ważne przyjmujący wrócił do gry po niedawnym, niegroźnym urazie. Zawodnik nie zagrał m.in. w spotkaniu z Indykpolem AZS Olsztyn i meczu z Cucine Lube. – Bartek ma taką fizyczność i tak przewyższa tą fizycznością innych zawodników, że nie potrzebuje dużo czasu, by wrócić do grania. Wiadomo, że w przyjęciu jest ciężko, trzeba je poczuć. Dobrze, że był ten mecz, że zagrał cały mecz i mógł się trochę przetrzeć. Trzeba też jednak pamiętać, że Michał Winiarski też zagrał bardzo dobre zawody w Atlas Arenie i myślę, że mamy na tyle dobrych przyjmujących, bo jest i Artur Szalpuk, który też teraz zagrał dobrze. I to już jest tylko pytanie do trenera, na kogo postawi w tym najbliższym meczu – stwierdził Karol Kłos. Kurek zanotował 52 proc. skuteczności w ataku (12/23), a także 39 proc. skutecznego oraz 27 proc. perfekcyjnego przyjęcia. Dołożył też jednego asa i cztery punkty blokiem.



Przez całe spotkanie to bełchatowianie dyktowali warunki, momentami AZS gonił rywali, ale nie był w stanie zrobić nic więcej. W końcówkach setów Wlazły i spółka zupełnie odjeżdżali przeciwnikom, wygrywając w meczu minimalną liczbą setów. – Myślę, że był to mecz pod naszą kontrolą i to bardzo cieszy. Obyło się bez momentów przewagi zespołu z Częstochowy, to my dyktowaliśmy warunki. Nie był to taki mecz jak z Łuczniczką, ale ciężko jest zagrać jeszcze jeden taki, bo w nim była naprawdę duża przewaga. A w tym spotkaniu była przewaga, która wystarczyła na wynik 3:0. Cieszy, że trzy punkty zostają, szczególnie że Jastrzębski Węgiel się potknął i dał nam prezent – powiedział środkowy PGE Skry. Kłos w tym meczu zdobył 8 punktów (cztery atakiem, przy 50-procentowej skuteczności oraz cztery blokiem). Dzięki tej wygranej Skry oraz porażce jastrzębian bełchatowska drużyna awansowała na trzecie miejsce w tabeli PlusLigi.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved