Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Kłos: To była twarda walka

Karol Kłos: To była twarda walka

fot. Katarzyna Antczak

PGE Skra Bełchatów w piątek po twardej walce pokonała Trefla Gdańsk, wywożąc z Ergo Areny cenne trzy punkty. – To była twarda walka, ciężki mecz. Cieszymy się, że zawieziemy trzy punkty do Bełchatowa – cieszył się po meczu Karol Kłos. Teraz przed podopiecznymi Roberto Piazzy ćwierćfinał Pucharu Polski z Asseco Resovią Rzeszów.

Środkowy PGE Skry Bełchatów cieszył się z wygranej na trudnym gdańskim terenie. – Myślę, że takim ciężkim momentem było, jak Grzegorz Łomacz dostał ode mnie łokciem, było na styku, Trefl prowadził 1:0 w setach. Pozbierał się, zatamowali mu krwawienie i było już dobrze. Wyciągnęliśmy tego seta, który był bardzo ważny. To była twarda walka, ciężki mecz. Cieszymy się, że zawieziemy trzy punkty do Bełchatowa – powiedział po meczu Karol Kłos. Asystent Roberto Piazzy, Michał Winiarski przyznał, że jego zespół spodziewał się tak ciężkiej walki. – Spodziewaliśmy się ciężkiego i wyrównanego spotkania i takie też było. Mieliśmy swoje szanse, aby wygrać to w trzech setach, bo zmarnowaliśmy dwa, trzy kontrataki, które powinnyśmy skończyć. Cieszę się, że nowy rok zaczynamy od zwycięstwa i że po złej passie przyszło zwycięstwo na trudnym terenie. Wygraliśmy po dobrej grze, świetne zawody zagrał Mariusz Wlazły – ocenił.

Patryk Czarnowski podkreślił to, jak dużą rolę odegrał team spirit i walka do końca. – Cieszymy się, że ten rok rozpoczęliśmy bardzo cenną wygraną. Duch zespołu funkcjonował bardzo dobrze, graliśmy agresywnie, walczyliśmy o każdą piłkę, nawet nie obyło się bez ofiar. Jest to dobry prognostyk na przyszłość – powiedział środkowy PGE Skry Bełchatów. – Teraz mamy sporo meczów wyjazdowych i wiemy, że będzie się grało dużo ciężej niż u siebie. Cieszę się, że się zregenerowaliśmy, był też moment na potrenowanie i widać efekty – dodał z kolei Michał Winiarski.



Bełchatowianom w odniesieniu sukcesu pomogły na pewno zmiany, wszedł chociażby Czarnowski za Lisinaca. – Siłą zespołu jest cała czternastka. Nie jest powiedziane, że pierwsza szóstka będzie grała od deski do deski. Bardzo się cieszę, że zmiany nam pomogły i dały dobry efekt – ocenił Patryk Czarnowski. Teraz przed PGE Skrą mecz o awans do Final Four Pucharu Polski z Asseco Resovią Rzeszów. – To będzie zupełnie inny mecz, cieszymy się, że zagramy u siebie. Będziemy grali Mikasami, a wiemy, że Trefl ma kawał drogi do Nysy i będzie grał innymi piłkami. Nie jest to przyjemne i trzeba się poprzestawiać. Zobaczymy podczas meczu, jak to się potoczy – powiedział Karol Kłos.

źródło: inf. własna, skra.pl, youtube.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved