Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Gdowski: Stresu nie było, pojawiła się ekscytacja

Karol Gdowski: Stresu nie było, pojawiła się ekscytacja

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Myślę, że mogło być lepiej, ale źle też nie było. W pierwszym secie zdarzyło mi się kilka niedociągnięć, ale im dalej w las, tym czułem się pewniej – powiedział po pierwszym w całości rozegranym meczu w PlusLidze rezerwowy libero Jastrzębskiego Węgla, Karol Gdowski.

W miniony weekend siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokonali na wyjeździe BBTS Bielsko-Biała. Nie obyło się jednak bez przestojów, które doprowadziły do podziału łupów. Faworyci wygrali bowiem dopiero w tie-breaku, z czego do końca na pewno nie mogli być zadowoleni. – Nie był to perfekcyjny mecz w naszym wykonaniu. Mieliśmy w nim zarówno wzloty, jak i upadki. Ale, niestety, tak jest od początku sezonu. Musieliśmy gonić wynik. Myślę, że zespół BBTS-u zagrał bardzo dobre spotkanie, na niezłym procencie w ataku. Rywale dobrze radzili sobie też w przyjęciu. Poprzeczkę zawiesili nam naprawdę wysoko. To drużyna, która nie notowała nadzwyczajnych wyników, ale jest znana z tego, że potrafi zaskoczyć – skomentował Karol Gdowski, dla którego pojedynek z Jastrzębskim Węglem był wyjątkowy, bowiem przez kłopoty zdrowotne Jakuba Popiwczaka miał możliwość rozegrania pierwszego pełnego meczu w PlusLidze. Jednak młodego zawodnika nie sparaliżowała trema związana ze spoczywającą na nim odpowiedzialnością. – Stresu nie było w ogóle, chociaż jakaś ekscytacja na pewno, bo po półtorej roku czekania okazało się, że będę mógł zagrać od początku. Co do mojego występu to myślę, że mogło być lepiej, ale źle też nie było. W pierwszym secie zdarzyło mi się kilka niedociągnięć, ale im dalej w las, tym czułem się pewniej – dodał defensywny gracz ekipy z Jastrzębia-Zdroju.

Nie wiadomo, kiedy do gry wróci Jakub Popiwczak, tymczasem przed Jastrzębskim Węglem kilka ważnych meczów. Czeka go rywalizacja w Pucharze Polski, w PlusLidze zagra z mistrzem i wicemistrzem kraju, zaś w Lidze Mistrzów przed nim dwa pojedynki z naszpikowanym gwiazdami Zenitem Kazań. Zanosi się więc na to, że młody libero zostanie rzucony na głęboką wodę. – U Kuby jest coraz lepiej i zaczyna już coś odbijać na treningu. Nie wiemy jednak, kiedy wróci. Dlatego w głowie jest ta myśl, że będę potrzebny na najbliższe mecze – zaznaczył Gdowski, który zdaje sobie sprawę z tego, że czeka go jeszcze mnóstwo pracy. – Zdecydowanie muszę popracować nad ustawieniem w obronie. Myślę, że w tym elemencie było jeszcze zbyt chaotycznie. W juniorach gra się pod tym względem, a także pod każdym innym, zdecydowanie inaczej. To zupełnie inna półka – zakończył młody libero Jastrzębskiego Węgla.



źródło: inf. własna, katowickisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved