Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Kamil Dembiec: Jestem dumny z tego, jak AGH grała w tym sezonie

Kamil Dembiec: Jestem dumny z tego, jak AGH grała w tym sezonie

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Bardzo szkoda, że nie zdobyliśmy medalu, ale wyciągamy wnioski i pracujemy dalej. Niemniej jednak jestem bardzo dumny z tego, jak ten zespół grał w tym sezonie – powiedział Kamil Dembiec, libero AGH Kraków, która walkę o brązowy medal I ligi przegrała z APP Krispolem Września.

Siatkarze AGH Kraków zakończyli rozgrywki I-ligowe na czwartym miejscu. Z jednej strony jest to najlepszy wynik krakowskiej drużyny w ostatnich latach, ale z drugiej – na pewno odczuwa ona spory niedosyt, tym bardziej że do wygrania rywalizacji o brązowy medal z APP Krispolem Września zabrakło jej jednej wygranej. – Na ten sezon można spojrzeć z dwóch stron. Przed nim nie mieliśmy celu bycia w czwórce. Miało być spokojnie, nauka, robienie postępów indywidualnych i spokojne utrzymanie się w lidze. I tak było, ale tak się to dla nas dobrze poukładało, że w trakcie grania wszystko zaczęło nam bardzo dobrze działać. Było mądre i ambitne granie. Byliśmy ukierunkowani przez trenera. Liczyła się każda kolejna akcja, dobra gra i to, żebyśmy nie patrzyli na tablicę wyników. Skończyło się tak, a nie inaczej. Bardzo szkoda, że nie zdobyliśmy medalu, ale wyciągamy wnioski i pracujemy dalej. Niemniej jednak jestem bardzo dumny z tego, jak ten zespół grał w tym sezonie – powiedział Kamil Dembiec, libero ekipy z Małopolski.



Podopieczni Andrzeja Kubackiego w całej rywalizacji prowadzili już 2:1, a czwarty mecz rozgrywali przed własną publicznością. Jednak ani w nim, ani w piątym spotkaniu nie potrafili przypieczętować zdobycia brązowego medalu. – Nie potrafiliśmy postawić kropki nad i na własnym parkiecie, ale ja bardziej przyczepiłbym się do pierwszego meczu we Wrześni. Tam przegraliśmy końcówki w trzech setach, ale teraz to tylko gdybanie – ocenił defensywny zawodnik AGH, której zabrakło trochę cierpliwości w grze w kluczowych fragmentach pojedynków. Nie potrafiła utrzymać też jakości gry przez cały mecz, co zaważyło na tym, że przegrała batalię z ekipą z Wielkopolski. – Jesteśmy młodym i ambitnym zespołem, który bardzo chciał zdobyć ten medal. Trenerzy uczulali nas, żebyśmy skupili się tylko i wyłącznie na swojej grze, na niczym innym – dodał Dembiec.

Wydaje się też, że spore znaczenie w decydujących spotkaniach miała ławka rezerwowych. W szeregach wrzesińskiego zespołu dobre zmiany dawali chociażby Artur Pasinski i Patryk Napiórkowski, natomiast w drużynie z Krakowa trochę zabrakło zmienników, którzy potrafiliby odwrócić losy spotkania. – Na pewno ławka rezerwowych miała znaczenie w kontekście długiego sezonu. W Krispolu te dwie zmiany wniosły sporo ożywienia, ale uważam, że my również mieliśmy wartościowych zmienników. Akurat taki był styl prowadzenia zespołu przez trenera, a my mieliśmy się do tego dostosować – zaznaczył libero małopolskiej drużyny, która jako jedna z ostatnich w I lidze zakończyła rozgrywki. – Sezon może był długi, ale byliśmy do niego bardzo dobrze przygotowani. Sztab szkoleniowy zadbał o to, żebyśmy uzyskali najwyższą formę w play-off. Długa teraz będzie przerwa od rozgrywek. Będzie to czas na przemyślenia co do własnej przyszłości – zakończył Kamil Dembiec.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved